Dostępne języki
Później w tym miesiącu nowa produkcja Szekspira Sen nocy letniej zadebiutuje w Regent's Park Open Air Theatre. Reżyserowana przez Atriego Banerjee, z muzyką skomponowaną przez Maimunę Memon, sztuka bada tematy miłości i lojalności przez komediowy i magiczny pryzmat.
Niedawno mieliśmy okazję porozmawiać z Misią Butler, która gra Lysandra, jednego z czwórki zakochanych, w Śnie nocy letniej. Rozmawialiśmy o tym, co skłoniło go do wzięcia udziału w tej produkcji, jak wygląda przygotowanie do występu w teatrze na świeżym powietrzu oraz dlaczego uważa, że Szekspir jest nadal tak aktualny dzisiaj.
Co skłoniło Cię do udziału w tej produkcji Śnienia nocy letniej?
O, wszystko! Chciałem być zakochanym w Szekspirze, odkąd pamiętam, że pragnąłem grać - jest w tym coś tak soczystego, jak to, że całkowicie oddają się swoim uczuciom i wszystkim innym. To był więc naprawdę duży aspekt. Ale także cały zespół! Widziałem kilka rzeczy, które Maimuna Memon wcześniej robiła jako kompozytorka, i pomyślałem: „Ona jest geniuszem!” A także Atri Banerjee - widziałem wiele jego sztuk. Rozmawialiśmy wcześniej na temat produkcji i po prostu w przepiękny sposób mnie do niej przekonał, że pragnąłem być częścią tego puzzla, jakim jest dobór ról.
Zdjęcie: Marc Brenner
Czy możesz nam powiedzieć nieco o tej szczególnej produkcji i roli, którą odgrywasz?
Gram Lysandra, jednego z czwórki zakochanych. A podsumowanie sztuki, szczególnie w sposób, w jaki się na tym skupiamy, jest takie, że gdy jest spór pomiędzy królewskimi wróżkami, czwórka zakochanych oraz amatorski tkacz, Bottom, wplątują się w kolateralne skutki całej sytuacji. To, co jest niesamowite w tym przedstawieniu, to fakt, że zdołaliśmy głęboko zagłębić się pod całą tą zabawną komedią i znaleźliśmy naprawdę poruszające motywy w sztuce.
Opowiadanie i moc opowiadania to naprawdę silny motyw, który odkryliśmy, oraz występy, które wszyscy wykonujemy, niezależnie od tego, czy robimy to na scenie, czy w życiu - narracje, które kształtują nas, łączą i dzielą. To wszystko jest bardzo integralne w tym przedstawieniu.
Jak wyglądał jak dotąd proces prób?
Niesamowicie! To było wielkie przywilej móc grać. Atri jest niesamowitym reżyserem w tym względzie, że naprawdę chce to znajdować z nami, więc wszystko pochodzi od środka. Nie narzuca ruchu ani arbitralnych wskazówek co do scen - chodzi o to, aby znaleźć, jak łączymy się z postaciami, pracując nad tym i łącząc to wszystko. Właśnie przeprowadzamy próby pełne, i wszystko naprawdę się ze sobą zgrywa. To naprawdę miłe widzieć, jak ludzie wnieśli siebie w te postacie.
Zdjęcie: Marc Brenner
Jak balansujesz pomiędzy wprowadzaniem siebie w postać a pozostawaniem wiernym oryginalnej pracy Szekspira?
To częściowo piękno obsady, a Jacob Sparrow jest niesamowitym reżyserem castingowym! Za każdym razem, gdy widzę kogoś w jego obsadzie, myślę: „Sposób, w jaki połączyłeś to, kim jest ten aktor, kim jest ta osoba z rolą, jest tak unikalny i absolutnie nieunikniony.” A jako aktor stresującą rzeczą jest to, ile siebie wnieść, a ile musisz pozwolić, aby to, co mówi tekst, się wydarzyło? Ale w wielu aspektach, to po prostu płynęło, na szczęście. Nie pojawiło się to jako problem, więc miejmy nadzieję, że to się przekłada na miłośników Szekspira!
Zdjęcie: Marc Brenner
A jak to jest przygotować się do występu na świeżym powietrzu w Regent’s Park Open Air Theatre?
Do tej pory tylko weszliśmy na scenę, ponieważ Sherlock wbija się w swoją produkcję w tej chwili! Więc głównie próbujemy w studiach, ale wejście na samą scenę, to uczucie jest epickie. Szczególnie w tym utworze, jesteś całkowicie zanurzony w drzewach i naturze - masz wejścia i wyjścia przez krzewy i tym podobne! Jest z tym tak wiele zabawy. I oprócz tego format jest prawie jak starożytna grecka - ma ten starożytny grecki układ teatru. Gramy z bardziej nowoczesną wersją, ale mały ukłon tu i ówdzie odnosi się do tego ateńskiego odczucia, a jest świetnie mieć to zakorzenione w samym teatrze.
Jaki był Twój proces przygotowania do roli Lysandra?
Dużo pracy nad tekstem, nie będę kłamać! Dla mnie było jasne: „Muszę to znać doskonale, zanim zaczniemy próby.” To mój pierwszy profesjonalny Szekspir! Wykonałem wiele kursów, współpracowałem z wieloma osobami przy mniejszych scenach, ale zrobienie całej sztuki Szekspera to zupełnie co innego. Naprawdę chciałem upewnić się, że dokładnie wiem, co mówię, dlaczego to mówię, a potem wnieść to do pokoju. Wszyscy wnoszą coś do tego, jak to działa z ich ścieżką i intencjami. Więc dla mnie to było naprawdę dużo nauki!
A w tej sztuce jest nacisk na koncepcję prawdziwej miłości versus przymusowej miłości. Jak wyglądało to odkrywanie, szczególnie grając jednego z zakochanych?
Bardzo poruszająco. To naprawdę się pojawia. Jak mówiłem o emocjonalnej głębi, którą odkrywamy obok komedii, oba te elementy naprawdę się uzupełniają i podkreślają. Wszystkie moje ulubione komedie i dramaty, niezależnie od tego, czy to film, telewizja, sztuka czy nawet książki, mają te momenty, w których dosłownie płaczesz, a potem sam sobie się śmiejesz. To naprawdę się pojawia w tym utworze w odniesieniu do tej miłości oraz tego, czy ktoś kocha inną osobę, czy nie.
Odnajdujemy sposoby, w jakie performatywność w to wchodzi, i co wierzymy, że powinniśmy i nie powinniśmy robić - jak wierzymy, że powinniśmy i nie powinniśmy być w świecie, lub jak postrzegają nas inni. To naprawdę staje się istotne w tym, co robimy.
Zdjęcie: Marc Brenner
Jak to jest pracować nad produkcją w teatrze w porównaniu do czegoś, co jest w filmie, takim jak program telewizyjny Kaos?
Mamy pięć tygodni prób, i to było absolutnie niesamowite, mając tę przestrzeń na głębokie zanurzenie i eksplorację. W otoczeniu filmowym bardzo fascynujące jest to, jaką nuansę można znaleźć, i uwielbiam wszystkie detale, które można wydobyć z tego, prawdę, którą można z tym znaleźć, ale dla aktora jest znacznie mniej czasu na współpracę z reżyserem na planie w pewnych miejscach. Na przykład Kaos, Kaos był jednym z najbardziej niesamowitych doświadczeń w moim życiu. Miałem przestrzeń z reżyserami, aby pracować nad scenami poza ich filmowaniem, ale pięć tygodni... Naprawdę zanurzasz się w tym!
Czy masz ulubioną sztukę Szekspira?
Zawsze uwielbiałem Wieczór trzynasty. Szczególnie, zainteresowało mnie to jako ulubione, gdy zobaczyłem produkcję National Theatre z Tamsin Greig, Phoebe Fox, tak wielu innych niesamowitych aktorów! Oni byli wspaniali, a sposób, w jaki to uczynili, był bardzo dostępny. To była forma, w jakiej to było tak dostępne, że wydawało się tak prawdziwe dla doświadczeń, które miałem, i naprawdę mam nadzieję, że to, co my robimy w tej sztuce, też. Jeden z innych aktorów bardzo uprzejmie podszedł do kilku z nas zakochanych i powiedział: „To jest tak bardzo relatable!” To, co Szekspir robi niesamowicie, to przekształcanie tych fantastycznych sytuacji - podobnie jak w Wieczór trzynasty. Co się tam dzieje? Ale mimo to płaczemy, śmiejemy się i całkowicie kupujemy te emocje i tę emocjonalną podróż, a on w tym jest mistrzem. Pewne produkcje naprawdę mi to pokazały.
Co sądzisz o pisaniu Szekspira, co sprawiło, że jego dzieła przetrwały tak długo?
Poruszyliśmy pewien aspekt, który polega na tym, że nigdy nie pisze jednego stereotypu. Myślę, że był naprawdę niesamowicie do przodu swojego czasu. Hamlet to ogromna tragedia - dzieje się tam tak wiele przerażających rzeczy, i to jest historia o duchach. Jest strasznie smutna, poruszająca i krwawa, ale są też momenty komiczne!
Widziałem to w tylu produkcjach, że myślisz, iż idziesz się śmiać, czy płakać, a zawsze odkrywasz taką głębię i ludzką prawdę. To jest po prostu tak bliskie, i przez wieki sprawiało, że w dziwny sposób było dostępne. Mimo, że to skomplikowana, pięknie skonstruowana poezja, sentiment, który stoi za tym, jest tak klarowny i prawdziwy.
Czego masz nadzieję, że widzowie wyniosą z tej produkcji Śnienia nocy letniej?
Naprawdę mam nadzieję, że będą się śmiać, mam naprawdę nadzieję, że będą płakać, ale naprawdę mam nadzieję, że pozostanie im to uczucie, jak opowieści zmieniają nas i moc tego. Zaproszenie do zabawy, zaproszenie do opowiadania historii, niezależnie od tego, co uważasz, że jesteś. Uważam, że bardzo poruszającym aspektem naszej produkcji, szczególnie, ale całej sztuki, jest to, jak wspaniali są mechanicy, by stać się i wystawiać sztukę!
To naprawdę poruszająca sztuka, mimo że my, zakochani i royalty, trochę się z tego śmiejemy. To naprawdę piękny spektakl i zaproszenie dla opowiadaczy historii wszelkiego rodzaju, niezależnie od tego, czy jesteś aktorem, czy pisarzem. Możesz pracować w banku, ale opowiadaj swoją historię. Może to być tylko dla członka rodziny lub przyjaciela, ale to ważne.
A na koniec, jak opisałbyś ten spektakl w jednym słowie?
Urzekający!
Sen nocy letniej trwa od 20 czerwca do 18 lipca w Regent's Park Open Air Theatre.
Zdjęcia z prób: Marc Brenner