Dostępne języki
![]()
Ze swoimi białymi ścianami i aktorami występującymi w lnianych garniturach, lato w Globe przywodzi na myśl filmową wersję Wiele hałasu o nic Kennetha Branagha z 1993 roku. Aż do momentu, gdy pojawią się ogromne maski zwierząt.
Tego rodzaju tonalny dysonans jest charakterystyczny dla tej produkcji, w reżyserii Chelsea Walker. Ta wersja klasycznej komedii o oszustwie Szekspira udaje się jednocześnie być minimalistyczna i maksymalna, zaczynając od zespołu kostiumów wahających się od letnich sukienek w preferowanym przez TikTok maśle żółtym do uprzęży BDSM, poprzez ostre krawiectwo lat 70., oferując zdezorientowane poczucie czasu i miejsca.
Czasami wydaje się, że Walker chce ujawnić mroczniejszą stronę sztuki; te kiczowate maski zwierząt noszone na balu maskowym na początku wskazują na prymitywne instynkty emocjonalne, które mają zostać uwolnione. Na przykład, w reakcji Benedicka na prośbę o zabicie jego przyjaciela Claudio czuje się prawdziwy strach i wahanie. Zaledwie kilka scen później, fałszywy pogrzeb Hery jest przedstawiony w gotyckim wysokim kampie, z suchym lodem, akompaniamentem smyczkowym i całą obsadą performing choreograficzny taniec w ciemnych okularach.
Walker jest najsilniejsza w emocjonalnych szczytach sztuki, szczególnie w drugiej części. Niektóre sceny po upokorzeniu Hery i jej 'śmierci' są inscenizowane oszczędnie i bez rozgłosu, prowadząc do poruszających wystąpień żalu ze strony Jonathana McGuinessa w roli Leonata i Geraldine Alexander w roli żeńskiej wersji Księdza. Walker także nie unika seksualizowanej przemocy, jaką doświadcza Hera (Assa Kanouté) z rąk Claudio i Dona Johna, w tym niespodziewanie szokującego momentu gniewu dotyczącego tortu weselnego.
Coś jednak gubi się, gdy sztuka zasadniczo staje się obracającymi się drzwiami skomplikowanych dekoracji – sceny podsłuchiwania Benedicka i Beatrice, czy kilka choreograficznych tańców. Tak wiele tekstu kręci się wokół plotek i rumorów, które są dostosowywane do kaprysów danego charakteru, jednak cichsze sceny, w których te pułapki są ustawiane, są traktowane jako przeszkody do pokonania na drodze do następnej scenerii, a nie jako okazje do zademonstrowania motywów różnych postaci.
Jednakże Wiele hałasu to tekst, który potrafi dobrze funkcjonować samodzielnie, bez reżyserskich gimmicków, szczególnie gdy jest prowadzony przez tę obsadę. Podobnie jak w wielu innych produkcjach, Benedick (Ken Nwosu) i Beatrice (Pippa Nixon) przyciągają uwagę; ich "wesoła wojna" jest przedstawiona tutaj jako dwoje ludzi desperacko broniących się przed wrażliwością, a nie jako jakikolwiek prawdziwy konflikt. W międzyczasie, złowrogi Don John (Joseph Potter) krąży jak niewybuch, obsesyjnie przejmując się Herą, a także tłumiąc zasugerowane romantyczne powiązanie z jego przyjacielem Borachio (Marlowe Chan-Reeves).
To jest wersja Wiele hałasu, która chce być brana na poważnie, ale to Beatrice, która przypadkowo zostaje ochlapana wodą podczas podsłuchiwania swoich przyjaciół, wywołuje najgłośniejsze reakcje z widowni. Mamy tutaj poczucie, że sceny z wielu produkcji są sklejone razem, jakby czekała na odkrycie bardziej rozwinięta, bardziej spójna wersja Wiele hałasu.
Wiele hałasu o nic gra w Globe Szekspira do 24 października
Zdjęcia: Marc Brenner