Dostępne języki
![]()
Minęło 75 lat od pierwszej premiery Bena Brittena's Billy Budd: współpracy między nim a powieściopisarzem E.M. Forsterem, aby zaadaptować nowelkę Hermana Melville'a. Efektem jest mroczna historia, która ukazuje zderzenie niewinności i zasady prawa, gdy poznajemy Billy'ego, młodego, przystojnego i niezwykle lubianego żołnierza, który cierpi na poważną wadę wymowy. Uniemożliwia mu to obronę, gdy złośliwy bosman John Claggart wciąga go w zarzut buntu. Kiedy Billy w odwecie przypadkowo go zabija, kapitan Vere musi podjąć decyzję, czy oszczędzić Billy'ego, czy przestrzegać prawa morskiego i skazać go na powieszenie. Decyzja Vere'a, aby przestrzegać prawa nawiedza go przez resztę życia.
Zdjęcie: © Glyndebourne Productions Ltd, Tristram Kenton
Opera Brittena była bardzo nowatorska w czasie swojej premiery ze względu na mało stłumione elementy homoseksualne, w czasach gdy bycie gejem było wciąż przestępstwem. Cała męska obsada, częste odniesienia do piękna Billy'ego oraz ukryte pragnienie Claggarta do niego - to wszystko odzwierciedlane jest w tej wspaniałej drugiej wznowieniu produkcji Michaela Grandage'a z 2010 roku, reżyserowanej przez Iana Rutherforda.
Jako zrozpaczony kapitan Vere, Allan Clayton pozostaje spokojny i godny, ujawniając wewnętrzne zawirowania, gdy wspomina najważniejszą decyzję swojego życia. Jego głos nasiąka emocjami i brzmieniem, podsycając tragedię w sercu opowieści. Sam Carl's bas-baryton emanuje złośliwością, szczególnie w jego niższym rejestrze jako Claggart, ale też sugeruje wewnętrzny konflikt, który w nim tli się. Carl pokazuje prawdziwe oznaki ciemności w swoim języku ciała, witalnie przechadzając się po scenie i siejąc strach za sobą.
Zdjęcie: © Glyndebourne Productions Ltd, Tristram Kenton
Thomas Mole jest szeroko otwarty i rumiany jako niewinny Billy, z radością i lekkością widoczną zarówno w jego wokalu, jak i w jego postawie. Niektóre z najcudowniejszych momentów mają miejsce między Molem a Clivem Bayleyem's sympatycznym Danskerem, którzy szczerze się do siebie odnoszą i dbają o siebie nawzajem. Siła głosu Mole’a wzrasta w trakcie produkcji, osiągając szczyt w odpowiednim momencie, gdy rozmyśla o własnej śmierci.
Orkiestra Filharmonii Londyńskiej, pod dyrekcją Nicholasa Cartera, obejmuje ogromny zakres produkcji i żywo przedstawia każdą emocję w partyturze. Billy Budd to opera, która w dużej mierze opiera się na chórze, a Chór Glyndebourne mistrzowsko podnosi poprzeczkę, oferując potężny dźwięk i niesamowitą energię. Sceny zespołowe są doskonale zrealizowane, a ich płynność i rytm często tworzą wrażenie obecności na samym morzu.
Zdjęcie: © Glyndebourne Productions Ltd, Tristram Kenton
Glyndebourne nie jest obce realizowanie zapierających dech w piersiach scenografii, a scenografia Christophera Orama z trzema poziomami pozostaje niezwykła pod względem skali, szczegółowości i konstrukcji. Dzięki zakrzywionej podłodze i ogromnej wysokości, widownia zostaje wciągnięta w klaustrofobiczne trzewia statku, będąc świadkiem pociągania lin, szorowania i ustalania miejsc do spania, w niezwykle przekonujących detalach. Gdy dostrzegany jest wrogi francuski statek, duża czerwona flaga może być widoczna powiewająca na wietrze przez szczeliny w górnej warstwie scenografii, co daje wspaniały efekt. Niezwykłe oświetlenie Paule Constable tworzy przerażające cienie, mroczne zakamarki oraz falujące efekty jak na morzu.
Michael Grandage niedawno nazwał Billy Budd jedną z wielkich oper XX wieku. Ta przejmująca i niezwykle potężna produkcja pokazuje, dlaczego ma rację.
Billy Budd jest wystawiane w Glyndebourne do 30 lipca
Zdjęcia: © Glyndebourne Productions Ltd, Tristram Kenton