Dostępne języki
![]()
Kiedy późnonocny prom zamienia się w największą imprezę Londynu? Gdy pełna energii Ladysmith Black Mambazo, legendarna południowoafrykańska grupa a cappella, debiutuje na Proms w Royal Albert Hall, świętując 40. rocznicę Paula Simona i jego albumu Graceland.
Simon słusznie otrzymał dwie nagrody Grammy za swój przełomowy album. Jednak dzięki współpracy z tym piosenkarzem i autorem tekstów przy tym fenomenalnym dziele, Ladysmith Black Mambazo odniosło również duży sukces – zdobywając pięć nagród Grammy i uznanie milionów na całym świecie.
Joseph Shabalala założył niezwykły chór w latach 60. XX wieku, a po jego śmierci w 2020 roku kierują nim jego synowie. Rodzinny biznes nadal dobrze prosperuje – sześciu z dziewięciu członków zespołu nosi nazwisko Shabalala.
Zdjęcie: Andy Paradise
W ciepłym hołdzie Graceland wraz z Ladysmith Black Mambazo występuje pełna energii Nu Civilisation Orchestra pod dyrekcją Petera Edwardsa oraz wybitni soliści: Laura Mvula, James Bay, a także Will Taylor i Nick Hill z zespołu Flyte.
Zdjęcie: Andy Paradise
Wieczór rozpoczyna się poruszająco za sprawą Ladysmith Black Mambazo, ubranych w żywe czerwone koszule i lśniące białe trampki, które śpiewają „Nomathemba” (Matka Nadziei), pierwszą piosenkę skomponowaną przez Josepha Shabalalę.
Angielski piosenkarz, autor tekstów i gitarzysta James Bay zapewnia nas, że „to są dni cudów i zdumienia” w utworze „The Boy in the Bubble”, wspierany pewnie przez Ladysmith Black Mambazo i Nu Civilisation.
Zdjęcie: Andy Paradise
Orkiestra liczy około tuzina muzyków, ale potrafi zaskoczyć swoją siłą, mając w składzie trzech energicznych perkusistów, jasną i czystą sekcję dętą, a nawet akordeon. Mimo wyśmienitych muzyków zdarza się jednak problem z miksowaniem dźwięku, gdy czasem orkiestra zagłusza solistów.
Zdjęcie: Andy Paradise
Ladysmith Black Mambazo wprowadzają element doo-wopu śpiewając coś na kształt duetu w interpretacji „Gumboots” z głębokim głosem Laury Mvuli (która wyglądała wspaniale w niebiesko-białe wzory i złote buty). Bogate barwy Mvuli pojawiają się także później w programie w utworze „I Know What I Know”.
Zdjęcie: Andy Paradise
Tempo zmienia medley instrumentalny „All Around the World” i „That Was Your Mother” w wykonaniu orkiestry, z udziałem Jihada Darwisha na basie, Denysa Baptiste na saksofonie tenorowym, trębaczki Beccy Toft, perkusisty Roda Youngsa oraz specjalnego gościa Josha Middletona na akordeonie.
Chociaż Ladysmith Black Mambazo dostarcza przede wszystkim radosny i pełen rozrywki występ (ruchy taneczne grupy są zresztą niezrównane), pojawiają się też wzruszające momenty w „Homeless” (pełne uczucia wezwanie do dostrzeżenia osób bezdomnych, napisane przez Simona i Josepha Shabalalę) oraz sugestywne „Under African Skies”, podczas którego w Proms debiutują Taylor i Hill.
Zdjęcie: Andy Paradise
Ladysmith Black Mambazo dedykuje „Halala South Africa” (Długa droga do wolności) byłemu prezydentowi Nelsonowi Mandeli, prezentując piękne, intymne harmonie. Niezapomniane słowa „long way, long way, long walk to freedom” (długa droga, długa droga, długa droga do wolności) wciąż brzmią aktualnie.
„Diamonds on the Souls of Her Shoes” rozpoczyna się charakterystycznym, hipnotyzującym a cappella Ladysmith Black Mambazo. Następnie dołączają Bay i orkiestra – z żywiołowymi instrumentami dętymi, znakomitą perkusją i entuzjastyczną publicznością, która klaszcze i tańczy.
Zdjęcie: Andy Paradise
Festivalowy nastrój utrzymuje się podczas finałowego utworu „You Can Call Me Al”, po którym następuje bis „Diamonds on the Souls of Her Shoes”. Impreza nabiera tempa, gromadząc na Royal Albert Hall przedstawicieli różnych pokoleń. Niektórzy wspominają przełomowy moment, gdy Graceland zaistniał na listach przebojów, inni cieszą się, że po raz pierwszy zostali wprowadzeni w tak wspaniałe połączenie kultur muzycznych.
Posłuchaj "Under African Skies: Songs from Paul Simon's 'Graceland'" na BBC Sounds i obejrzyj na BBC iPlayer. Program będzie emitowany na BBC Radio 2 19 sierpnia o godzinie 19:00 oraz na BBC Two 15 sierpnia. Pozostałe koncerty Proms odbywają się w Royal Albert Hall do 12 września.
Zdjęcia: Andy Paradise