Dostępne języki
Henry Maynard gościnnie pisze dla BroadwayWorld przed przybliżeniem Samuela Becketta i jego Endgame na Festiwalu Fringe w Edynburgu w 2026 roku.
Butoh i Beckett, wpływy Flabbergast Theatre oraz praktyka tworzenia zespołowego.
Flabbergast ma już 16 lat, a przez ten czas zbudowaliśmy reputację dzięki wysoce fizycznym i uderzającym spektaklom. Nasze pierwsze 6 lat poświęciliśmy wyłącznie tworzeniu przedstawień lalkowych dla dorosłej widowni, a nasz debiut „Boris & Sergey’s Vaudevillian Adventure” był drugim najlepiej ocenianym (wg gwiazdek) spektaklem Fringe 2013, tuż za zwycięzcą Perrier Award tamtego roku, Dr. Brownem. Następnie rozwijałem swoje umiejętności klauna i wystawiałem solowy, niemal niemy pokaz klaunowski „Tatterdemalion”, zanim spróbowałem sił w pracy immersyjnej z „The Swell Mob”. W 2018 roku postanowiłem, że powinniśmy przejść od pracy studyjnej do średniej skali i właśnie wtedy zaczęły się nasze adaptacje Szekspirowskie, z „Macbethem” jako pierwszym na scenie.
Zawsze interesowałem się teatrem fizycznym i „europejskimi sztukami teatralnymi”, istnieje bowiem świetne powiązanie między lalkarstwom, maską, klaunadą, bouffonem i mimą. Chciałem zobaczyć, jak Szekspir zachowa się w ujęciu teatru fizycznego (Grotowski/Lecoq) i z przyjemnością mogę stwierdzić, że działa to zaskakująco dobrze, o czym świadczą ostatnie pięć lat naszych tras. W rzeczywistości posunąłbym się do stwierdzenia, że wersja Szekspira z ostatnich 50 lat z dominacją dialogów to aberracja. Szekspir czerpał obficie z Commedia Dell'Arte (które przetrwało w formie pantomimy czy przedstawień Punch and Judy) i tradycji występów fizycznych.
Butoh zaczęliśmy eksplorować podczas pracy nad Macbethem i stało się to podstawowym elementem naszego warsztatu, obok bouffon. Butoh jako styl tańca jest eksploracją bólu, kruchości i przemiany oraz odrzuca ozdobne ruchy, to proces stawania się, a gdy jest wykonany dobrze, jest naprawdę fascynujący. W trakcie pracy nad Endgame uznaliśmy, że to doskonała fizyczna baza do pracy, gdyż postaci Becketta nie są wyłącznie konwencjonalnie psychologiczne i mogą funkcjonować zarówno jako symbole, jak i ludzie uwięzieni w cyklach rozkładu, nawyków i wytrzymałości.
Beckett (podobnie jak Szekspir) niesie ciężar literackiej interpretacji i jako prawdziwe arcydzieło ma zasłużone miejsce w sercach wielu osób, ale często jest wystawiany z gwiazdorskimi obsadami w niekreatywny sposób, który może prowadzić do znudzenia… Ostatnią rzeczą, jakiej chcemy, jest nudzenie widzów… Wymaga to zbadania komedii fizycznej, klaunady i wyzwań bouffonu, które Beckett – moim zdaniem – wyraźnie wyznaczył. Nie wątpię, że wzburzymy burżuazję tak samo, jak z kreatywnymi interpretacjami Szekspira, ale nie widzę sensu w wystawianiu sztuki bez znalezienia własnego, unikalnego spojrzenia na nią.
Stale dążę do tworzenia prac zespołowych, a choć reżyseruję, postrzegam to przede wszystkim jako ułatwianie i prowadzenie – nasz zespół to kreatywne giganty, co jest szczególnie prawdziwe w tym przypadku, gdy do obsady dołącza współzałożycielka Complicité, Annabel Arden.
Umiejętności twórcze są kluczowe, podobnie jak gotowość do słuchania, zajęcia drugiego planu i pozwolenia, by rzeczy, które nie wydają się od razu właściwe, mogły się rozwinąć… często tworzymy o wiele więcej materiału niż możemy użyć, a potem go redukujemy. Publiczność i jej reakcje mają również ogromne znaczenie w pracy z klaunem.
Beckett był wielkim fanem Bustera Keatona i wiele jego tekstów jest celowo proskryptywnych co do działań, ponieważ pisał fizyczne partytury; to oczywiście nic nie mówi o wykonawcy i sposobie wykonania. Z mojego doświadczenia przy solowym pokazie klaunowym – gdyby został wystawiony bez humoru, byłby bardzo nudny. Sztuka tkwi w niuansach – humorze i tragedii. Hamm to postać bouffon i często zwraca się bezpośrednio do publiczności – „użyj głowy, nie potrafisz? Użyj głowy, jesteś na Ziemi, na to nie ma lekarstwa!”
Mam nadzieję, że nasza interpretacja ożywi widzów i zakwestionuje niektóre uprzedzenia dotyczące tego, czym jest Beckett i czym może być. Chciałbym też, aby ludzie się dobrze bawili i śmiali, nawet gdy sytuacja jest ponura… w końcu to jedna z tych rzeczy, w których ludzie są naprawdę dobrzy: „nie ma nic śmieszniejszego niż nieszczęście, przyznaję to” – Nell
Endgame Samuela Becketta będzie wystawiany o godzinie 18:00 w Pleasance w EICC od 5 do 30 sierpnia (27 sierpnia o 20:30).
Link do rezerwacji: https://www.pleasance.co.uk/event/endgame-samuel-beckett