Skip to main content
My Shows
News on your favorite shows, specials & more!

Wywiad: David Ricardo Pearce, Naana Agyei-Ampadu i Thomas Aldridge o 10 latach HARRY’EGO POTTERA I PRZEKLĘTEGO DZIECKA

„Reakcja publiczności na magiczne efekty wciąż daje mi dreszcze.”

By:
Wywiad: David Ricardo Pearce, Naana Agyei-Ampadu i Thomas Aldridge o 10 latach HARRY’EGO POTTERA I PRZEKLĘTEGO DZIECKA

W tygodniu, kiedy Harry Potter i Przeklęte Dziecko świętuje swoje jubileuszowe 10-lecie na West Endzie, BroadwayWorld spotkał się z trzema głównymi aktorami, aby uczcić tę erę i cud. Magia, która po raz pierwszy urzekła widzów w 2016 roku, nie daje oznak znikania.

Dla Davida Ricardo Pearce'a, Thomasa Aldridge'a oraz Naany Agyei Ampadu, którzy wcielają się w Harry’ego Pottera, Rona Weasleya i Hermionę Granger, trwały sukces produkcji tkwi nie tylko w oszałamiających teatralnych iluzjach, ale również w emocjonalnym sercu przedstawienia. Przed jubileuszem trio podsumowało odtwarzanie ukochanych postaci dwie dekady po oryginalnej historii, wyzwania związane z odgrywaniem macierzyństwa, przyjaźni i rodziny oraz dlaczego teatr na żywo nadal oferuje niezapomniane doświadczenie zarówno oddanym fanom, jak i osobom odwiedzającym teatr po raz pierwszy.


Harry Potter i Przeklęte Dziecko stało się teatralnym fenomenem. Co, twoim zdaniem, pozwoliło mu nadal przyciągać widzów dziesięć lat po premierze?

Naana: Myślę, że obecnie na West Endzie nie ma niczego podobnego do Harry’ego Pottera i Przeklętego Dziecka, to niesamowite i stoi samo w sobie. Po pierwsze, istnieje połączenie z książkami, które stały się światowymi sensacjami, a ludzie, którzy je czytali pierwsi, teraz przekazują je swoim dzieciom. Przy tak szerokim gronie czytelników, jest to niezwykle ukochane przedstawienie i dzieje się w nim tak wiele.

Magia na scenie ciągle zaskakuje, za każdym razem, gdy ludzie przychodzą je zobaczyć, publiczność chce wrócić i odkryć coś nowego. Widzowie reagują, a potem zauważają coś, czego wcześniej nie dostrzegli, więc muszą wrócić. Mamy też wielu ludzi, którzy już to widzieli i chcą zabrać dzieci lub wnuki albo polecić przyjaciołom. To spektakl o długim życiu, bo zawiera wszystko.

Naana Agyei-Ampadu jako Hermiona Granger
Fot. Manuel Harlan

Wcielacie się w postaci, które już miliony ludzi znają i kochają. Jak oddać hołd tym ikonicznym kreacjom, jednocześnie nadając im własny, unikalny charakter?

David: Harry, Ron i Hermiona to postacie, które zna ogromna część populacji. Jako aktor otrzymujesz scenariusz i widzisz podróż, którą przechodzi twoja postać. Zastanawiasz się, jak odgrywać tę podróż krok po kroku, jak w każdej sztuce, i na tym skupiasz się w pierwszej kolejności.

Ale w tym spektaklu masz też całą tę historię z siedmiu książek, która kształtuje to, co sprawia, że postać jest taka, jaka jest. Mamy też trochę wolnej ręki, bo akcja dzieje się 20 lat po książce. Nasze postaci zmieniły się w wielu aspektach, wszyscy są teraz rodzicami pracującymi, co daje nam trochę swobody, by uczynić je własnymi. Ponieważ zaczęło się to jako książka, każdy wyobrażał sobie Harry'ego, Rona i Hermionę trochę inaczej – może inaczej wyglądali, mówili i zachowywali się nieco inaczej.

Mam prawo myśleć o tym, co jest w Harrym niezmienne: wiemy, że jest dobry, kochający, impulsywny i często pakuje się w tarapaty. Ma w sobie zarówno rywalizację, jak i niezwykłe, skomplikowane cechy. W tej sztuce bardzo wiele zmaga się z próbą nawiązania relacji ze swoim dzieckiem, bo przeszedł straszne traumy, jak bycie zamkniętym w szafie. To fascynujące materiały aktorskie i mam nadzieję, że to, co robię, uszanuje wszystkie wyobrażenia widzów o tych postaciach, bo publiczność przychodzi z wieloma oczekiwaniami i muszę mieć nadzieję, że zobaczą, iż staram się być wierny charakterowi i że to z nimi rezonuje.

Przyjaźń zawsze była sercem historii Harry’ego Pottera. Jak ewoluowała relacja między Harrym, Ronem i Hermioną w tej produkcji?

Tom: Wszystko się zmienia przez 19 lat, a ci trzej przeszli przez wiele jako dzieci, gdzie zostali połączeni, ponieważ byli trochę outsiderami. Tak właśnie zrodziła się ich przyjaźń na początku, a potem stali się bohaterami i bardzo sławnymi. To wymagało wielu wspólnych działań i wspólnych nawigacji, a mimo to każdy z nich podążył własną ścieżką. Ron jest bardzo zadowolony, że każdy znalazł swoje miejsce i wspierali się nawzajem. Na przedstawieniu wyraźnie widać, że są wciąż bardzo blisko, ich rodziny są ze sobą bliskie — są wujkami i ciotkami dla dzieci swoich przyjaciół; są rodziną.

Spektakl łączy rodzicielstwo z przygodą. Co uważasz, że najbardziej przemawia do publiczności, gdy widzi te postaci jako dorosłych?

David: To przede wszystkim wzajemne zrozumienie. Rodzice w widowni zobaczą wiele siebie samych. Widzimy Dużo Harry’ego w relacji z Albussem oraz trochę Draco z Scorpiusem, a także nieco Hermionę i Rona z Rose. Jednak główna relacja rodzic-dziecko to Harry i Ginny. Jako rodzice, a wszyscy nimi jesteśmy, wiem, że nie jesteśmy idealni. Wiele razy popełniam błędy, mówię rzeczy, których potem żałuję. Tracę cierpliwość, bywam przytłoczony i sfrustrowany. Harry czuje to wszystko. Jest Szefem Magicznej Inspekcji w Ministerstwie, desperacko stara się mieć kontrolę nad zagrożeniami, które mogą zaatakować świat czarodziejów. Ma troje dzieci i ledwie utrzymuje się na powierzchni, przez co bardzo trudno jest mu zbliżyć się do Albusa. Ta relacja ojca i syna rozwija się w trakcie całej sztuki i rezonuje z wieloma rodzicami, którzy starają się znaleźć sposoby nawiązywania więzi z dziećmi i wyrażania siebie.

 Jeśli chodzi o efekty magiczne, czy jest jakiś moment spektaklu, który wciąż zapiera wam dech za każdym razem podczas występu?

Naana: Są sceny, gdzie ludzie przemieniają się, zmieniają się z jednej osoby w drugą. Za każdym razem, gdy to widzę, nawet wiedząc, jak to się dzieje, oczywiście dzięki magii, wciąż zapiera mi dech, bo wykonane jest to genialnie. Również, gdy pojawiają się latające przedmioty, czuję cały czas to wow. Przy wielu efektach najsilniejsze jest słyszeć reakcję publiczności, szczególnie w pierwszych rzędach, gdzie widać ich twarze – słyszeć ten wzdych czy zdumiony oddech.

Co dla ciebie osobiście znaczy osiągnięcie 10. rocznicy jako część zespołu?

David: Osobiście to naprawdę wyjątkowe być częścią ogromnego przedstawienia, które ma ogromne dziedzictwo. Myślę, że dojście do 10 lat na scenie to coś naprawdę potężnego. To zaszczyt być częścią spektaklu, który ciągle zachęca ludzi do wspólnej podróży. Świętujemy to imprezą, tak, będzie tańce.

Ważne jest zaznaczenie kamieni milowych, ale równie ważne jest, by każdy dzień, kiedy przychodzisz do pracy, szanować tych 1500 ludzi, którzy cię tego dnia oglądają. W każdym spektaklu staram się, żeby czuć się jak na tym dziewięcioletnim jubileuszu, bo każdy pokaz jest równie wyjątkowy.

David Ricardo-Pearce jako Harry i Dewayne Jameson Adams jako Bane
Fot. Manuel Harlan

Gdybyś mógł spędzić jeden dzień w świecie czarodziejów jako twoja postać, gdzie najpierw byś się udał?

Tom: Do pubu Hogshead. Usadowiłbym się przy kominku, zamówił jakieś przekąski ze świata czarodziejów, dyniowe paszteciki, może jakiś magiczny smakołyk z wieprzowiny. Wygodnie się rozsiadł, kilka piw. Nie zamawiałbym maślanki, bo nie przepadam, wolałbym prawdziwe piwo. Wysłałbym sowę do kumpli, może do Neville’a. Wskoczyłbym na miotłę, ale nie po kilku piwach – bezpieczeństwo na drodze i w powietrzu! Poleciałbym dookoła świata, w góry, po prostu oglądać różne miejsca.

David: Lubię pomysł latania, zawsze chciałem latać, bardzo bym chciał.

Naana: Chciałabym pójść do Hogwartu, usiąść w Wielkiej Sali i zobaczyć, jak pojawia się całe jedzenie, przejść przez sekretne, wietrzne korytarze i po prostu zwiedzać. Ale przypuszczam, że musiałabym być albo uczniem, albo nauczycielem, żeby to zrobić. Gdybym mogła być uczennicą, właśnie to bym zrobiła. Jako dorosła osoba chciałabym pójść do Gringotta. Chciałabym zrobić prawdziwego Sknerusa McKwacza i wskoczyć do skarbca pełnego złotych monet. Chętnie odwiedziłabym skarbiec Malfoyów. Pewnie mają tam mnóstwo rzeczy.

Co masz nadzieję, że ktoś, kto widzi Harry’ego Pottera i Przeklęte Dziecko po raz pierwszy, wyniesie z tego doświadczenia?

Tom: Harry Potter i Przeklęte Dziecko to zupełnie inne doświadczenie niż większość spektakli teatralnych. Przez cały dzień jesteś całkowicie zanurzony w tym świecie. Wiem, że kiedy chodzę do teatru, bardzo często następnego dnia budzę się myśląc: och, chciałbym tam być znowu, żyć w tym świecie. Jeśli ktoś może wynieść z tego myśl, że spędził właśnie dzień w innym świecie i był to najwspanialsze miejsce, to znaczy, że wykonaliśmy dobrą robotę. Tematy spektaklu to przyjaźń, miłość i rodzina, więc móc tego doświadczyć, cieszyć się tym i następnego dnia myśleć sobie, że chciałoby się tam wrócić.

Gdy produkcja świętuje swoje 10-lecie, dlaczego twoim zdaniem teatr na żywo pozostaje idealnym sposobem na przeżycie magii?

David: Co kilka minut dzieje się sztuczka magiczna, wszystkie szybko i gęsto. Nim zdążysz rozgryźć, jak została wykonana jedna, już nadchodzi następna. W porównaniu z telewizją i filmem, gdzie jest CGI, grafika komputerowa, w teatrze magia na żywo jest ekscytująca, bo używamy starych magicznych trików i jest w tym prawdziwa radość.

Mówiłem już o znaczeniu teatru na żywo, a Jack Thorne potężnie pisał w innych sztukach, że teatr jest jak komunia, miejscem spotkań dusz, kolektywną przestrzenią, gdzie wszyscy słuchają tej samej historii.

To jedyne miejsce, gdzie odkładasz telefon i wspólnie jako społeczność zaangażowani jesteście w oglądanie czegoś razem, siedząc obok ludzi, których może nigdy byś nie poznał — to niejako wymusza, by robić coś razem jako jedno, bez rozproszeń.

Harry Potter i Przeklęte Dziecko grany jest w Palace Theatre


Najnowsze artykuły

1
Obsada do spektaklu FOR COLORED GIRLS WHO HAVE CONSIDERED SUICIDE... w The Yard Photo
2
IT COMES IN WAVES trafia do londyńskiego Finborough Theatre Photo
3
Wideo: Odnaleziony krótki film Toma Hollanda prezentuje taniec przed biografią Freda Astaire'a Photo
4
ALFA MIST wystąpi podczas Live Music Week w Regent's Park Open Air Theatre Photo
5
Wideo: Susan Egan wykonuje 'I Won't Say (I'm in Love)' z HERCULESA razem z Jonathanem Tilkinem i Anthonym Gargiulą Photo
6
Recenzja: WIATR WIERZB, Theatre On Kew Photo
7
Zdjęcie: CATS Rozpoczyna Spektakle w Regent's Park Open Air Theatre Photo
8
Recenzja: JACK I FAZOLIŻ, Theatre On Kew Photo
9
EDYNBURG 2026: David Lutken o WOODY SEZ – Gościnny wpis na blogu Photo
10
EDYNBURG 2026: Tobias Graham w gościnnym blogu SLUGS Photo

BroadwayWorld TV


Ticket Central
Hot Show
Tickets From $59
Hot Show
Tickets From $71
Hot Show
Tickets From $71
Hot Show
Tickets From $95
To tłumaczenie jest generowane przez AI. Odwiedź /contact.php, aby zgłosić błędy.