Skip to main content
My Shows
News on your favorite shows, specials & more!

Ekskluzywne: Jason Moore o teatralności w świecie ELLE i powrocie do AVENUE Q

Wszystkie odcinki pierwszego sezonu Elle są już dostępne na Prime Video.

By:
Ekskluzywne: Jason Moore o teatralności w świecie ELLE i powrocie do AVENUE Q

Jason Moore nie jest nowicjuszem w pracy z postaciami większymi niż życie. Reżyserując takie spektakle jak Shrek the Musical i The Cher Show, Moore znakomicie wie, jak ożywić ukochane postacie w zupełnie nowy sposób. I tu wchodzi Elle Woods.

Dla widzów, którzy poznali Legally Blonde na początku lat 2000., Elle nosząca róż to zasłużenie jedna z najbardziej ikonicznych kobiecych postaci tamtej ery. Rozbijając stereotypy płciowe i będąc sobą bez żadnych wymówek, Elle pozostaje stałym elementem popkultury w kolejnych latach, a nowy prequelowy serial Prime Video o tym samym tytule udowadnia, że nie zniknie znikąd w najbliższym czasie.

Prowadzony przez niezwykle sympatyczną Lexi Minetree w roli tytułowej, serial przenosi postać do Seattle z 1995 roku, gdzie Elle po raz pierwszy w życiu czuje się wyobcowana. Przystosowując się do nowego otoczenia, odkrywa nikczemny spisek w swojej społeczności i z pomocą nowych przyjaciół próbuje odkryć sprawcę, jednocześnie ucząc się cennych lekcji o sobie samej i osobie, którą chce być dla swojego otoczenia.

Na start serii Moore wyreżyserował dwa pierwsze odcinki, a także pełnił funkcję producenta wykonawczego całego sezonu. Spotkaliśmy się z nominowanym do Tony nagradzanym reżyserem scenicznym i filmowym, który opowiedział o pracy z Minetree nad uchwyceniem istoty Elle, swoim teatralnym stylu reżyserii oraz powrocie do reżyserii Avenue Q dekady po oryginalnej produkcji. Wszystkie odcinki pierwszego sezonu Elle są już dostępne do oglądania na Prime Video.

Wywiad został skrócony dla przejrzystości i długości.


Pracowałeś już wcześniej przy innych znanych markach, takich jak Shrek the Musical. Czego nauczyłeś się przy pracy nad dużymi franczyzami, co pomogło Ci przy Elle?

Myślę, że zaczynasz zadawać sobie pytania typu: „Czego ludzie oczekują, że zobaczą?” Przy prequelu jest to mniej ustalone, więc bardziej chodzi o to: „Jaką część postaci chcą zobaczyć?” W przypadku Elle, szczególnie że akcja dzieje się przed 11 września, była to bardzo radosna, optymistyczna perspektywa na świat. Przeniesienie tego dalej było najważniejsze. Poza tym na początku są osoby chroniące markę, które są zdenerwowane tym projektem. Chcesz pokazać, że to rozumiesz i że ją kochasz.

To pokolenie młodych ludzi potrzebuje punktu widzenia Elle Woods, gdy życie jest cyniczne, ludzie są wystawieni na wiele rzeczy w młodym wieku, i wiele rzeczy może podważyć twoją pewność siebie. Naprawdę, ludzie chcą zobaczyć Shreka, Cher i Elle Woods. To leży teraz na barkach Briana d'Arcy Jamesa (Shrek), Stephanie J. Block (Cher) czy Lexi Minetree, by oddać istotę postaci. Dla mnie to wcale nie jest niejasne.

Musisz wybrać dwie lub trzy rzeczy, które wyglądają naturalnie u twojego aktora i jednocześnie były obecne u oryginału. Lexi poszła do Broadwayowego coacha wokalnego, Kate Wilson. Rozmawiały o intonacji, oddechu, manierach i reakcjach. Ustaliliśmy zapas dwóch lub trzech elementów, a resztę porzuciliśmy. Ufamy, że jeśli uda się złapać kilka rzeczy, to jest to odwołanie się do oryginału, a nie próba naśladowania czy kopiowania.

I nieco przewrotną częścią tej odpowiedzi jest to, że musisz to kochać, a potem o tym zapomnieć. Bo jeśli ciągle się martwisz, że nie staniesz na wysokości zadania lub że nie będziesz lepszy, albo ludzie pomyślą, że to nie działa, to nie jest żadna podstawa do tworzenia. Trzeba też ufać, że zrobiło się robotę i że twoja miłość do projektu wyjdzie na wierzch.

Jakie to były rzeczy, które wiedziałeś, że chcesz zrobić?

Zaangażowałem się, ponieważ scenariusz był bardzo dobry. To naprawdę wysoka poprzeczka, a znalezienie Lexi oznaczało, że ta poprzeczka zostanie ustawiona wysoko. Chcesz, żeby wszystko wyglądało specyficznie, ale ponadczasowo. Scenografia była bardzo lat 90. Kolorowe przezroczyste telefony i pagerki, ale fotografia była nowoczesna. To tak, jakby mieć nowoczesną fotografię i fotografować dokładną replikę pokoju z lat 90. Wyglądałoby to trochę nowocześnie, ale sam przedmiot fotografowany był autentyczny. To było nadrzędne założenie, jeśli chodzi o wygląd serialu.

Chciałem filmować w szerokim formacie. Chciałem, żeby zdjęcia były bujne i głębokie, ponieważ świat Elle jest bardzo wielowarstwowy i luksusowy. Oryginalny film miał jasną paletę kolorów. Nasza kolorystyka przypomina ją, ale nie jest cukierkowa i nie jest jak stary Trapper Keeper.

To ma też sens, biorąc pod uwagę miejsce akcji, czyli ciemniejsze Seattle.

Tak. Wiedząc, że większość serialu dzieje się w Seattle, kontrast tych dwóch rzeczy był zawsze obecny. Koncept Elle jako promienia słońca w pochmurnym otoczeniu był obrazem, z którym wszyscy pracowaliśmy. Właściwie, jeśli spojrzysz na pilot, jest tam mnóstwo flar słonecznych za każdym razem, gdy pojawia się Elle. Trochę nosi własną follow spot.

Częścią występu Lexi było zdecydowanie, że Elle Woods to postać teatralna. Jest większa niż życie, ale chcieliśmy, żeby była osadzona w rzeczywistości i żeby mogliśmy zbadać emocje matki i córki oraz toksyczne emocje nastolatki.

Mieliśmy na planie kod, który brzmiał: „Ok, zróbmy trochę teatralniej. Trochę głębszy oddech, trochę większa reakcja, improwizowana linijka.” Bardzo świadomie regulowaliśmy te pokrętła. Było to bardzo precyzyjne na planie, ale wiele decyzji podejmowaliśmy w montażu. Czy to nie jest za szerokie na tę scenę? A może za codzienne?

Pracujesz w teatrze muzycznym, czy coś, co z niego wyniosłeś, wpłynęło na twoje podejście do tych odcinków lub do roli producenta wykonawczego?

Mój styl to zwykle dość wyostrzona komedia, ale podana w bardzo ugruntowany sposób. Jestem wielkim fanem musicalu i chyba często mówiłem: „Courtney, odpocznij,” przez pierwszą część, zapominając, że tego nie było w filmie. Ale myślę, że moje ogólne zainteresowanie, styl i teatralność wpłynęły na to bardziej niż sam musical.

Chciałem zapytać o zmarłego niedawno wspaniałego Jamesa Van Der Beeka. Gra on ważną rolę w tym sezonie, a podobno pracowałeś z nim wcześniej przy Dawson’s Creek. Opowiedz o zaproszeniu go do serialu i jak to było pracować z nim przy Elle?

Reżyserowałem pięć odcinków Dawson’s Creek dawno temu i zdążyłem poznać Jamesa i całą ekipę. Legally Blonde ma trochę nostalgii i zawsze byliśmy świadomi, że to jest pewien klimat lat 90. W pewnym sensie James był kolejnym przypomnieniem, jak obecność Reese w filmie czy serialu. Wszystko się zgrało na wielu poziomach: jego talent, nasza sympatię do niego jako osoby i ciekawy efekt meta, jaki to przyniosło. Mieliśmy spotkanie i było miło go znowu zobaczyć i odświeżyć znajomość. Ja wyreżyserowałem tylko pierwsze dwa odcinki, a jego postać pojawia się dopiero w trzecim, więc nie miałem honoru go reżyserować.

Był niesamowitym facetem. Jego talent przetrwał, a na planie wnosił diabelski humor. Ma bardzo łagodny i hojny sposób bycia względem innych. Ma też wiele dzieci – stał się prawdziwym tatą. Na planie zawsze się śmialiśmy, bo to było jak: „Teraz ty jesteś tatą, nie synem.”

Niedawno wyreżyserowałeś produkcję Avenue Q w Londynie, którą przecież robiłeś także na Broadwayu ponad 20 lat temu. Od tamtej pory masz mnóstwo doświadczenia reżyserskiego. Jak to wpłynęło na twoje obecne podejście do tego materiału?

Teraz jestem znacznie lepszym reżyserem, więc fajnie było wrócić i zobaczyć, jak dojrzałem. Robiliśmy ten spektakl o ludziach w ich 20. latach, kiedy sami byliśmy w tym wieku. Teraz nie jesteśmy. Widzi się to inaczej. I mamy innych młodych współpracowników, staramy się, by to zadziałało dla dzisiejszej młodzieży.

Czułem też, że mogłem poprawić wiele rzeczy, które wtedy nie były świetnie wyreżyserowane, albo dodać warstwy, które sprawiły, że spektakl stał się ciekawszy. Zawsze był interesujący, ale z tą grupą osób miał pewne nowe spojrzenie. Myślę, że ma więcej serca, bo humor nie jest już szokujący.

Wtedy wszyscy skupiali się na kukiełkowym seksie i humorze. Teraz to już nie jest wielka sprawa; ludzie bardziej czują emocje spektaklu, co też było naszym celem. To jest przedstawienie znane z wielu świetnych tekstów, a także z nowych, naprawdę zabawnych żartów, które w pewnym stopniu odnoszą się do różnicy czasowej. Żyjemy teraz w czasach, gdy jeszcze trudniej jest znaleźć mieszkanie, więc nagle to staje się jeszcze bardziej naglące. Mogliśmy zmienić rzeczy, które sprawiają, że to pasuje dziś, chociaż równie dobrze mogłyby pasować 30 lat temu.

Zdjęcie: Kevin Mazur/Getty Images dla Prime Video/Prime Video

Najnowsze artykuły

1
Wideo: Emily Bear wykonuje 'Being Alive' z COMPANY w nowym TikToku Photo
2
Wideo: Jennifer Nettles o GIULIA: KRÓLOWA TRUCIZN Z PALERMO - „Wszystko, co zrobiłam, doprowadziło mnie do tego momentu” Photo
3
Wideo: Disneyowskie ALADYN wykonuje medley piosenek w THE VIEW Photo
4
Chodzenie do teatru może utrzymać młodsze ciało, pokazuje badanie Photo
5
Zdjęcia: Hannah Waddingham odwiedza SCHMIGADOON! na Broadwayu Photo
6
Zdjęcia: Lindsey Kraft i Ben Folds przygotowują się do WE'VE BEEN HERE BEFORE Photo
7
Zdjęcia: Zobacz YES TO THE UNKNOWN: A NIGHT WITH GLORIA STEINEM Off-Broadway Photo
8
Meg Stalter nie wystąpi w OH, MARY! z powodu zapalenia oskrzeli; zaprzecza plotkom o Comedy Cellar Photo
9
Wywiad: Josh Rivera opowiada o debiucie na Broadwayu, campie i odnajdywaniu serca THE ROCKY HORROR SHOW Photo
10
Wideo: Jordan Fisher i Nikki M. James śpiewają „Suddenly Seymour” w LITTLE SHOP OF HORRORS Photo

BroadwayWorld TV


Ticket Central
Hot Show
Tickets From $89
Hot Show
Tickets From $89
Hot Show
Tickets From $72
Hot Show
Tickets From $65
To tłumaczenie jest generowane przez AI. Odwiedź /contact.php, aby zgłosić błędy.