![]()
Reżyseria Spike Lee, David Byrne’s American Utopia to filmowa wersja teatralnego show Davida Byrne'a, które z kolei jest inspirowane albumem o tej samej nazwie. Spektakl wystawiano dwukrotnie na Broadwayu – najpierw w latach 2019-2020, a następnie w latach 2021-2022. Jako ktoś, kto widział American Utopia aż dziesięć razy na Broadwayu, byłem ciekaw, co film wniesie do przedstawienia, które już pokochałem, i ostatecznie byłem bardzo pod wrażeniem efektów. American Utopia zawiera niektóre z największych przebojów Byrne'a, takie jak „Once In A Lifetime”, „Burning Down the House” i „Road to Nowhere”, ale także pozwala widzom lepiej poznać życie i twórczość Byrne'a poprzez monologi, które wypowiada między utworami.
Chociaż jest to przedstawienie sceniczne, American Utopia jest w dużej mierze produkcją koncertową, z bardzo minimalistyczną scenografią – stołem i krzesłami, światłem duchowym oraz srebrnymi łańcuchami otaczającymi krawędzie sceny, pełniącymi rolę zasłony. Członkowie zespołu są przedstawiani przez pierwsze kilka utworów, wychodząc z łańcuchów przy wiwatach i oklaskach. Już od pierwszego numeru – „Here” – widać, że operatorzy Ellen Kuras i Declan Quinn oraz montażysta Adam Gough wykorzystują możliwości filmowej produkcji, oferując widzom ujęcia, których normalnie nie mogliby zobaczyć. Szczególnie piękne są sceny, w których wykonawcy wchodzą na scenę, przeciskając się przez łańcuchy.
Najlepszym aspektem American Utopia jest jej prostota, pozwalająca publiczności skupić się wyłącznie na wykonawcach (Byrne, Karl Mansfield, Angie Swan, Bobby Wooten III, Mauro Refosco, Tim Keiper, Gustavo Di Dalva, Jacquelene Acevedo, Daniel Freedman, Stéphane San Juan) oraz muzyce. Choreografia Annie-B Parson, która wcześniej współpracowała z Byrne'em, jest prosta, lecz skuteczna, pozwalając muzykom tańczyć podczas gry na instrumentach i śpiewania. Oświetlenie autorstwa Rob Sinclair nie odwraca uwagi od występów, lecz współgra z choreografią Parson, podkreślając kluczowe momenty. A nic z tego nie byłoby możliwe bez projektu dźwięku Pete'a Kepplera, który doskonale zadbał, by wszystkie instrumenty i wokale były słyszalne przez cały spektakl.
Obok własnych utworów Byrne wykonuje także „Hell You Talmbout”, protest song napisany przez Janelle Monáe. Gdy Byrne i zespół śpiewają i wywołują nazwiska zamordowanych, na ekranie pojawiają się ich zdjęcia – Eric Garner, Trayvon Martin, Botham Jean, Freddie Gray, Atatiana Jefferson, Sandra Bland, Sean Bell, Marielle Franco, Emmett Till, Tommy Yancy, Jordan Baker i Amadou Diallo. Dodane są także kolejne trzy osoby zamordowane w 2020 roku – Ahmaud Arbery, Breonna Taylor i George Floyd – a numer kończy się listą nazwisk wyświetloną na czerwono na całym ekranie, z napisem „AND TOO MANY MORE”. To niezwykle poruszający moment przedstawienia, który pozwala Lee i Byrne'owi połączyć muzykę i obrazy, tworząc trwałe wrażenie.
„Hell You Talmbout” to nie jedyny moment aktywizmu w spektaklu. Byrne otwarcie zachęca widzów do zaangażowania się w politykę, współpracując z organizacją Head Count i zachęcając ludzi do złożenia obietnicy udziału w wyborach w holu teatru. W utworze „I Should Watch TV”, który bada wpływ telewizji na świat, na tle łańcuchów wyświetlane jest zdjęcie Colina Kaepernicka, a wykonawcy klękają, podnosząc pięści na znak protestu słynnego futbolisty. Byrne odnosi się także do swojej polityki, przyznając, że jest imigrantem urodzonym w Szkocji.
A jaka jest główna tematyka spektaklu? Ludzkie więzi. Od otwierającego numeru, w którym Byrne trzyma model ludzkiego mózgu, po liczne monologi na temat tego, jak patrzenie na innych ludzi jest „najlepsze”, American Utopia podkreśla, jak ważne jest utrzymywanie kontaktów międzyludzkich – szczególnie w dobie mediów społecznościowych. Jest wiele chwil radości, tak silnych, że widz niechcący się uśmiecha, oglądając spektakl na ekranie. Nawet napisy końcowe są przyjemne – Byrne i zespół jadą na rowerach po ulicach Nowego Jorku, a w tle słychać wersję „Everybody’s Coming to My House” w wykonaniu chóru Detroit School of Arts Vocal Jazz Choir.
Ostatecznie, David Byrne’s American Utopia to arcydzieło łączące kino i sztukę sceny, gdzie twórcy wspólnie uwiecznili ikoniczne dzieło. Każdy z wykonawców daje z siebie wszystko, a oglądanie ożywającego American Utopia jest magiczne. Można tylko mieć nadzieję, że Byrne w przyszłości zaprezentuje produkcję na West Endzie.
Przeczytaj nasz wywiad z choreografką American Utopia, Annie-B Parson tutaj.
David Byrne’s American Utopia zostanie wyświetlony w Wielkiej Brytanii 5 sierpnia.
Zdjęcie: Matthew Murphy