Dostępne języki
Od prawie trzech dekad, RAGTIME zmusza widzów do skonfrontowania się z niedokończonymi rozmowami w Ameryce na temat rasy, imigracji, władzy i przynależności. Dziś, gdy uznawana powtórka Broadwayowska kontynuuje swoje utytułowane występy w teatrze Vivian Beaumont i zbliża się do sezonu nagród Tony jako jedna z najbardziej uhonorowanych produkcji roku, te motywy wydają się bardziej aktualne niż kiedykolwiek.
Niewiele osób rozumie to lepiej niż Nichelle Lewis. Lewis, która zdobyła swoją pierwszą nominację do nagrody Tony za Najlepszą Rolę w Musicalu za wcielenie się w Sarah, stała się jednym z emocjonalnych filarów produkcji. Jej występ wprowadza niezwykłą ludzką głębię, godność i wrażliwość w postać, której podróż wciąż porusza widzów noc po nocy.
Zdjęcie autorstwa Gene Reed Photography.
„Myślę, że Ameryka wciąż się leczy,” mówi Lewis. „Myślę, że wciąż ma wiele do zrobienia. I myślę, że wiele osób stara się teraz nawiązać połączenie.” Kontynuuje: „Myślę, że teraz potrzebują spektaklu takiego jak ten, aby wyrazić te prawdy, o których się zbyt mało mówi. I przypomnieć ludziom, że to nie było tak dawno temu i że wciąż dzieje się teraz. Jest tyle sytuacji, w których możemy się wzajemnie wspierać, podnosić się nawzajem i być dla siebie. I myślę, że to jest to, co jest tak piękne, ważne i wpływowe w RAGTIME.”
Dla Lewis, pilność spektaklu jest bezpośrednio związana z obecnym momentem kulturowym. „Myślę, że z powodu tych momentów w historii, wydaje się, że wracamy do tyłu, kiedy robiliśmy kroki naprzód,” wyjaśnia. „Teraz wydaje się, że wracamy na sam początek. Dlatego ten spektakl jest teraz tak pilny.”
To gotowość do stawienia czoła trudnym prawdom jest wpleciona w całą produkcję. Musicals nie unika rasizmu, nienawiści i przemocy, które ukształtowały epokę, którą przedstawia, w tym języka, który wciąż pozostaje głęboko bolesny do usłyszenia. „To jest bolesne,” zauważa Lewis, gdy mówi o słyszeniu surowego języka w produkcji. „Naprawdę jest to bardzo bolesne, kiedy słyszę to poza sceną. Naprawdę często się szczerze skrzywiam, gdy tylko usłyszę te słowa.”
Jednak wierzy, że te chwile pełnią ważną rolę. „Myślę, że ma na celu postawienie lustra i powiedzenie, 'Oto rzeczy, które się dzieją, oto rzeczy, które wydarzyły się w przeszłości, i rzeczy, które były mówione w przeszłości.' To nie są dobre słowa. Są niewygodne. Ranią.”
Podczas gdy historia Sarah często zapamiętana jest przez swoją tragedię, Lewis dostrzega w postaci coś znacznie głębszego. „Sarah jest kimś, kto trzyma nadzieję z jej bólem,” zauważa. „Czuję, że z nadzieją zawsze wiąże się jakiś ból. Zawsze będzie ból i wyzwania, ale to one inspirują nadzieję i odwagę, i siłę, które Sarah posiada.”
Taka równowaga między złamanym sercem a nadzieją jest centralną częścią interpretacji Lewis. „Myślę, że trzyma to [nadzieję] tak długo, jak tylko może, i to jest miejsce, skąd czerpie swoją siłę.”
Zdjęcie autorstwa Matthew Murphy.
Choć Sarah spędza stosunkowo mało czasu na scenie, występ Lewis pozostawia ogromny emocjonalny wpływ. Przypisuje tę moc do rozległych badań i zaangażowania w osadzenie postaci w prawdzie. „Czerpię wiele z tego, co czuję, z prawdy i z prawdziwych wydarzeń,” ujawnia. „To obejmuje doświadczenia, o których mówiła moja babcia, doświadczenia, z którymi wiem, że moi przodkowie się zmagali, oraz z przeprowadzenia rozległych badań na temat tego okresu i jakie to było.”
Lewis widzi Sarah jako ucieleśnienie cyklicznej natury amerykańskiego postępu. „W pewnym sensie niemal to symbolizuje, ponieważ jej historia zaczyna się od głębokiego rozpaczy, potem jest pełna nadziei, a następnie znów opada,” mówi Lewis. „Ona jest tym ruchem, tym, co zatrzymuje spektakl, a także tym, co przypomina ci o wszystkim, co było w przeszłości.” Dodaje: „Ona obejmuje tak wiele, i myślę, że to czyni ją tak niesamowitą i niezapomnianą.”
Po tym, jak pierwszy raz wystąpiła w utytułowanej prezentacji koncertowej w 2024 roku w City Center w Nowym Jorku, zanim przyniosła tę rolę na Broadway, Lewis mówi, że jej relacja z materiałem tylko pogłębiła się. „Moje zrozumienie znaczenia i pilności tego spektaklu rośnie w takim stopniu,” stwierdza. „Po prostu chcę wpłynąć na ludzi i zachęcić ich do posiadania nadziei, ale także zastanawiać się, jak możemy dokonać różnicy, jak możemy zmieniać perspektywy i jak możemy się wspierać nawzajem.”
Kiedy widzowie opuszczają teatr, Lewis ma nadzieję, że rozmowy będą się toczyć długo po ostatnim kurtynie. „Mam nadzieję, że siedzą z pytaniami,” mówi. „Mam nadzieję, że nadal będą zadawać pytania i myśleć o tym, jak mogą dokonać różnicy, myśleć o tym, jak mogą zmieniać perspektywy innych wokół nich.”
Co najważniejsze, ma nadzieję, że widzowie zapamiętają, że historie przedstawione w RAGTIME nie są starożytną historią. „Po prostu pamiętając te historie, nie zapominając o tych historiach,” mówi. „Nie są one tak daleko. To nie było tak dawno temu.”
W miarę jak trwa sezon nagród, Lewis koncentruje się mniej na wyróżnieniach, a bardziej na wpływie samej pracy. Niemniej jednak, jej pierwsza nominacja do Tony ma głębokie osobiste znaczenie. „Moja babcia zmarła niedługo temu. Właściwie zmarła w noc otwarcia,” ujawnia Lewis.
Kiedy ogłoszono jej nominację, od razu pomyślała o ludziach, którzy pomagali jej w tej drodze. „Od razu przypomniałam sobie wszystkich ludzi, którzy we mnie wierzyli i fakt, że w moich myślach, wszyscy ci ludzie siedzą w niebie, nadal kibicując mi, a oni umarli wierząc we mnie,” stwierdza. „To był najpiękniejszy moment w moim życiu.”
Pomimo uznania, Lewis pozostaje niezwykle stonowana. „Nie zależy mi za bardzo na nagrodach,” mówi. „Robię to dla nadziei, że to zmieni życie małej dziewczynki.” Dodaje: „To [nominacja do Tony] nie zmienia mnie. To nie zmienia, jak wchodzę do pokoju. To nie zmienia nic. Po prostu przypomina mi, by dalej iść naprzód.”
Ta hojne duchowość rozciąga się także poza RAGTIME. Lewis chętnie świętuje kolegę z nominacji do Tony, CATS: THE JELLICLE BALL, jeden z produkcji współuczestniczących z RAGTIME w kategorii Najlepsza Wznowienie. „Naprawdę cieszę się, że wniesiono kulturę balowych imprez do teatru i uczynili z tego piękną rzecz, używając CATS,” zachwyca się. „To dla mnie niesamowite.”
Zdjęcie autorstwa Matthew Murphy.
Niezależnie od tego, czy RAGTIME i Lewis ostatecznie zdobędą niektóre z najwyższych zaszczytów Broadwaya, Lewis ma nadzieję, że widzowie dostrzegą niezwykłe emocjonalne zobowiązanie stojące za produkcją. „Każdej nocy oddajemy z siebie każdą część,” podkreśla. „Musimy co noc wystawić ten spektakl i dać ci najgłębsze, najbardziej pierwotne wykonanie każdej nocy. I to jest trudne. To naprawdę, naprawdę trudne.”
Wciąż, to, co pozostaje z nią najbardziej, to poczucie wspólnoty, które istnieje wewnątrz samego zespołu. „Wszyscy tak bardzo się kochamy,” mówi Lewis. „Po prostu wspieramy się nawzajem, ponieważ to jest trudne.” I być może to poczucie połączenia jest dokładnie tym, dlaczego RAGTIME wciąż tak głęboko rezonuje.
„Po prostu mam nadzieję, że widzowie będą wychodzić, czując to samo, co my czujemy każdej nocy,” podsumowuje.
RAGTIME trwa do 2 sierpnia 2026 roku w teatrze Vivian Beaumont (150 West 65th Street, Nowy Jork). Bilety i dodatkowe informacje są dostępne na www.LCT.com/Shows/Ragtime.