Skip to main content
My Shows
News on your favorite shows, specials & more!

Blog: Wieczór Dziedzictwa Imigrantów w RAGTIME był 'paliwem do dalszej walki'

Prezeska National Immigration Law Center Kica Matos opisuje swoje niedawne doświadczenia z Ragtime na Broadwayu.

By:

Zaledwie w zeszłym miesiącu teatr Vivian Beaumont Theatre gościł specjalne wydarzenie z okazji Narodowego Miesiąca Dziedzictwa Imigrantów. 23 czerwca Lincoln Center Theater uczciło wyjątkową grupę wizjonerskich liderów podczas specjalnego wieczoru w Ragtime, celebrując niezwykłe sposoby, w jakie imigranci ukształtowali – i nadal kształtują – kulturową, intelektualną i obywatelską tkankę tego kraju. 

Przez ponad cztery dekady Lincoln Center Theater promowało opowieści odzwierciedlające złożoność, ambicję i zmieniającą się tożsamość życia amerykańskiego. Niewiele dzieł ucieleśnia tę misję tak silnie jak Ragtime, wznoszące się przedstawienie narodu dążącego do spełnienia swojej obietnicy. Ragtime to adaptacja klasycznej powieści E. L. Doctorowa, która śledzi losy trzech fikcyjnych rodzin dążących do Amerykańskiego Snu na początku XX wieku: czarnoskórego pianisty Coala House Walkera Jr. i jego ukochanej Sary, żydowskiego imigranta Tateha i jego córeczki oraz zamożnej, białej rodziny dowodzonej przez matriarchę – portret kraju przemienianego przez tych, którzy do niego przybywają, oraz przez ich wkład w jego kulturę, sumienie i przyszłość. Wszyscy dążą do tego samego snu, jeśli tylko zdołają go utrzymać.

Po tym specjalnym dniu prezeska National Immigration Law Center Kica Matos podzieliła się swoimi wspomnieniami z wydarzenia z BroadwayWorld: 


Prawie się nie wyrobiłam na przyjęcie. Mój mąż wciąż zmierzał do mnie, przyjechał pociągiem z Connecticut, miał opóźnienie, i pamiętam, że co kilka minut sprawdzałam telefon, półsłuchając informacji, pół po to, by uświadomić sobie, że zaraz spędzę wieczór w teatrze na Broadwayu, który postanowił uhonorować i celebrować wkład imigrantów w ten kraj.

Przez 24 lata pracowałam na rzecz sprawiedliwości imigracyjnej, głównie w miejscach, które nijak nie przypominają tego, do którego miałam wejść – kliniki prawne, centra społecznościowe, sutereny kościołów, sale sądowe. Dlatego było to niemal dezorientujące – wejść na przed- teatralne przyjęcie koktajlowe, którego nadrzędnym celem było postawienie imigrantów w centrum uwagi.

Część tej dezorientacji wynikała z samego momentu. Zostałam zaproszona na radosne, mocne przedstawienie, które stawia imigrantów i osoby marginalizowane w centrum uwagi, w czasie gdy imigranci w tym kraju są systematycznie demonizowani i deportowani w dużych liczbach przez administrację otwarcie nieprzyjazną im. Siedzieć w tym teatrze było jak wkroczyć do innej Ameryki niż ta, o którą walczę cały dzień i noc – nie naiwną czy ucieczkową, lecz taką, która przez dwie i pół godziny upierała się, by mówić prawdę o tym, kto od zawsze budował ten kraj.

Samo przyjęcie nadawało ton całemu wieczorowi – widząc, jak inni uhonorowani i goście odnajdują się nawzajem oraz rozmawiając z niektórymi z nich, czułam, że to nie jest pokój zwykłych, grzecznych rozmów. Ludzie byli tam z powodu, i było to wyraźnie widoczne.

W programie rozdano ulotkę, która jawnie określała cel wieczoru. Informowała, że przedstawienie Ragtime jest wyrazem uznania dla wkładu imigrantów w Amerykę oraz że uhonoruje "wyjątkową grupę wizjonerskich liderów oraz niezwykłe sposoby, w jakie imigranci ukształtowali – i nadal kształtują – kulturową, intelektualną i obywatelską tkankę tego kraju." Zachęcała widzów, aby zostali po spektaklu, gdy reżyser Ragtime oraz dyrektor artystyczna Lincoln Center Theater, Kewsong Lee, Lear deBessonet uczczą nas na scenie wraz z obsadą Ragtime. Czytając to przed zaciemnieniem światła, poczułam ciężar nadchodzącego wydarzenia – to nie było jedynie grzeczne wspomnienie, to był wyraźny cel wieczoru.

A potem rozpoczął się spektakl.

Wiedziałam, o czym opowiada sztuka, przynajmniej na papierze – historia imigrantów, Afroamerykanów i uprzywilejowanych Amerykanów, wszyscy żyjący w kraju dążącym do spełnienia swoich obietnic. Ale znać historię i oglądać tak niesamowitą produkcję wśród ludzi, którzy doświadczyli jakiejś jej wersji, to dwie zupełnie różne rzeczy. Nie było jednego momentu, który uderzył najdotkliwiej; cały spektakl budował i podtrzymywał ten ciężar od numeru otwierającego aż do ukłonu na zakończenie, jedna fala za drugą, aż przestałam się przed tym bronić i po prostu pozwoliłam się poruszyć. Kobieta siedząca obok mojego męża i mnie płakała niemal przez cały występ, i doskonale rozumiałam, dlaczego. Były momenty, kiedy i ja uroniłam łzy.

Kiedy zapaliły się światła, nie myślałam już o sztuce jako o dziele historycznym – myślałam o tym, jak niewiele zmieniły się pytania, które są w jej centrum: kto należy, komu się wierzy, kto jest witany, a kto potępiany, kto ma prawo pisać siebie w historię kraju zamiast być opisywanym lub całkowicie zapomnianym.

Myślałam też o mojej własnej organizacji, NILC, gdzie w ostatnich latach pilnie budujemy prawdziwy nurt narracji i zmiany kulturowej w naszej pracy. Wierzymy, a to już nasza wiara, że sztuka i kultura mogą zmienić serca i umysły w sposób, którego nawet najbardziej doskonały dokument prawny nigdy nie uczyni. Siedząc w tym teatrze, widząc, jak publiczność wspólnie się śmieje, płacze, łapie oddech i milknie w idealnych momentach opowieści o imigrantach i przynależności, poczułam to przekonanie potwierdzone na żywo.

Po ukłonach scenę opuściła Lear deBessonet. Mówiła z pasją i siłą o tym, dlaczego teatr właśnie tego wieczoru postanowił uhonorować imigrantów, łącząc bezpośrednio historię na scenie z pracą trzydziestu z nas wyróżnionych. To nie było standardowe podziękowanie. Nazwała wspólny wątek między postaciami Ragtime, które usiłują przynależeć, i odniosła to do współczesności.

To ona wręczyła nam certyfikaty, jedno po drugim, stojąc razem w teatrze, który właśnie przez dwie i pół godziny udowadniał, kim jesteśmy i dlaczego się liczymy. Potem pozowaliśmy do zdjęć z obsadą – wciąż w kostiumach, wciąż w pewnym sensie trochę w postaciach. Ludzie, którzy spędzili wieczór, wcielając się w historię, którą my na co dzień staramy się ochronić.

Istnieje szczególna siła – zwłaszcza teraz – w przebywaniu w pomieszczeniu, które bez żadnych przeprosin świętowało i wspierało imigrantów – właśnie ze względu na to, jak mroczny i nieprzyjazny jest obecny czas dla imigrantów w USA. To byłoby znaczące w każdym roku. Dla mnie bycie w przestrzeni, która nie zamazywała i nie łagodziła tego, co celebruje, nie było jedynie wspaniałym wieczorem, lecz raczej dodatkiem paliwa do dalszego zaangażowania w walkę.

Myślę, że w pełni nie przetworzyłam tego aż do później, gdy oglądałam zdjęcia z tamtego wieczoru. To dziwny ciężar – mieć kawałek papieru i fotografię, które uznają pracę, którą w NILC prowadzimy w czasach, gdy ciągle i pilnie musimy reagować na rzeczywiste ludzkie cierpienia, kiedy stawki są tak wysokie, a ryzyka nie są abstrakcyjne.

Co pozostało ze mną od tamtej nocy, to przypomnienie, że takie miejsce – amerykański teatr, na amerykańskiej scenie, opowiadający amerykańską historię – wybrało imigrantów jako powód do zgromadzenia się. Nie jako wątek poboczny, nie tylko jako punkt dyskusji, ale jako główny cel. 

Jestem głęboko wdzięczna Lincoln Center Theater za zaproszenie, znakomitej obsadzie i zespołowi twórczemu Ragtime za produkcję, która w pełni rozumie, jaką historię opowiada i dlaczego wciąż jest ona ważna, oraz wszystkim obecnym 23 czerwca, którzy tamtej nocy przypomnieli mi, że ta praca jest dostrzegana.


Kica Matos jest prezesem National Immigration Law Center (NILC) oraz Immigrant Justice Fund (IJF). Jest również Wybitną Praktyk przy Programie Grand Strategy na Uniwersytecie Yale kierowanym przez Brady Johnson. Dołączyła do NILC i IJF na stanowisko wykonawczej wiceprezes ds. programów i strategii w styczniu 2023 roku. Wcześniej Matos była wiceprezes ds. inicjatyw w Vera Institute of Justice. Kierowała również działem praw imigrantów i sprawiedliwości rasowej w Center for Community Change. Ma rozległe doświadczenie jako adwokatka, organizatorka społeczna i prawniczka.

Kica kierowała także Programem Pojednania i Praw Człowieka w Atlantic Philanthropies. Przed dołączeniem do Atlantic Philanthropies była zastępczynią burmistrza w New Haven, gdzie nadzorowała programy społeczne i inicjatywy takie jak program readmisji więźniów oraz integrację młodzieży i imigrantów. Była dyrektorem wykonawczym JUNTA, najstarszej latynoskiej organizacji rzeczniczej w New Haven. Pracowała jako asystentka obrony federalnej oskarżonych skazanych na karę śmierci i współpracowała z NAACP Legal Defense and Educational Fund oraz Amnesty International w kwestiach kary śmierci i wymiaru sprawiedliwości karnego.

Ukończyła studia licencjackie na Victoria University of Wellington w Nowej Zelandii, magisterskie na New School oraz uzyskała tytuł J.D. na Cornell Law School. Otrzymała honorowe stopnie doktorskie od Albertus Magnus College w 2017 i University of New Haven w 2019 roku. Jest laureatką nagrody John F. Kennedy New Frontier Award, a w 2021 została wprowadzona do CT Women’s Hall of Fame.


Zdjęcie: Tricia Baron


Najnowsze artykuły

1
Ogłoszenia BroadwayWorld 23.07.2026; Praca w finansach, rozwoju i nie tylko Photo
2
Zawodnik MLB i latynoski gwiazdor popu José 'Candelita' Iglesias dołącza do obsady BUENA VISTA SOCIAL CLUB Photo
3
Przegląd Recenzji: Czy TRAINSPOTTING THE MUSICAL Wzbudził Żądzę Życia? Photo
4
Recenzja: SPACE EXPLORERS: THE ISS EXPERIENCE, Eclipso Photo
5
PRETTY WOMAN: THE MUSICAL jest już dostępny do licencjonowania Photo
6
Recenzja: TRAINSPOTTING, Theatre Royal Haymarket Photo
7
Bernadette Bangura dołączy do trasy WAITRESS po Wielkiej Brytanii i Irlandii jako 'Becky' Photo
8
Pełna obsada na światową premierę TWENTY THOUSAND STREETS UNDER THE SKY w Southwark Playhouse Photo
9
Pełna obsada ustalona na światową premierę "I'LL BE SEEING YOU" w Pitlochry Festival Theatre Photo
10
LATE NIGHT JAZZ powraca do Royal Albert Hall na jesienną serię Photo

BroadwayWorld TV


Ticket Central
Hot Show
Tickets From $59
Hot Show
Tickets From $71
Hot Show
Tickets From $71
Hot Show
Tickets From $95
To tłumaczenie jest generowane przez AI. Odwiedź /contact.php, aby zgłosić błędy.