Skip to main content
My Shows
News on your favorite shows, specials & more!

Recenzja: WENUS I ADONIS, Teatr Barbican

Robi się gorąco: Najseksowniejsza opowieść Szekspira trafia do Barbican.

By:
Recenzja: WENUS I ADONIS, Teatr Barbican

Wystawienie czegoś tak seksownego, zmysłowego i głęboko erotycznego w środku fali upałów może być ryzykowne, ale ta produkcja Wenus i Adonis uzasadnia to ryzyko, przekształcając The Pit Barbicanu w piec surowych, mitologicznych pragnień.

Kiedy bogini Wenus po raz pierwszy widzi Adonisa, to czysta żądza od pierwszego wejrzenia. W jej głowie jest tylko on; w jego głowie jest tylko polowanie. Przybywa w powozie w kształcie skorupy, ciągniętym przez dwa białe ptaki; on ledwo zwraca na to uwagę. Błaga go o odpowiedź na jej uczucia; on patrzy na nią pustym wzrokiem. Jej usta składają pocałunki na jego twarzy, jej ręce swobodnie błądzą po jego górnej części ciała; on pozostaje cichy i sztywny (nie w tym sensie, ale może jednak, bo w końcu jest tylko człowiekiem). Z delikatnym, ale natarczywym ruchem, dotyka jego dolnej nogi, a potem górnej nogi; a on odsuwa jej rękę. Przysięgam, że w tym momencie usłyszałem westchnienie kobiety. 

Tuż kiedy wszystko wydaje się stracone, Wenus znajduje sposób na serce Adonisa; ich namiętność dopełnia się w powietrzu, wplatając ich kończyny. Jej zwycięstwo jest krótkotrwałe; w wizji widzi, że jeśli Adonis wyruszy na polowanie następnego dnia, zostanie śmiertelnie zraniony przez dzika. Błaga go, aby pozostał z nią; jak typowy mężczyzna, ignoruje to, co wydaje się bardzo dobrą radą i wpada w pułapkę. 

Nawet jeśli jego popularność zanikała na przestrzeni wieków, Wenus i Adonis był łapany na głód przez lubieżnych Tudorów i stał się najpopularniejszym dziełem Szekspira opublikowanym za jego życia. Podczas gdy jego bardziej znane romanse zostały zredukowane do śmierci przez powtarzalność i teraz głównie służą jako trampolina dla hollywoodzkich gwiazd do West Endu, mistrzowskie ożywienie Grega Dorana to poruszająca radość od początku do końca, która stopniowo odsłania ten ukryty skarb.

Fakt, że kochankowie w produkcji Dorana są niemych marionetkami, których historia jest wspaniale narracyjnie przedstawiana przez Simona Russella Beale'a, nie umniejsza jej siły. W rzeczywistości pozwala to korpusowi wysoko wykwalifikowanych puppeteerów na przekroczenie fizycznych granic tej epickiej historii.

Beale jest tutaj nazwiskiem z nagłówka, ale, jak nawet on chętnie przyzna, prawdziwymi gwiazdami są wykonawcy bunraku (Bartolomeo Bartolini, Edie Edmundson, Rachel Leonard, Lee Maeda oraz asystent reżysera Sarah Wright). Dzięki nim przeżywamy tę żywą opowieść pełną emocji i humoru. Kiedy nie unoszą naszych kochanków w powietrzu, wprowadzają samego Bardę, parę amorośnych koni, szczęśliwego zająca, fatalnego dzika i na koniec wielkiego szkieletowego Żniwiarza, z jego kostnymi ramionami sięgającymi w kierunku sceny.

Lyndie Wright (współzałożycielka Little Angel Theatre) współpracowała z zespołem specjalistów (Jan Zalud, John Roberts, Stefan Fichert, Simon Auton i Jungmin Song), aby stworzyć fantastyczne lalki, szczególnie krągłą, rubenesque figurę Wenus, wykonaną z miękkiej skóry. Robert Jones eleganckie projektowanie sceny zapewnia immersyjny punkt podparcia i tło, podczas gdy oświetlenie Vince'a Herberta i Lauren Watson, w połączeniu z grą na żywo klasycznej gitary przez Nicka Lee, dodają warstw atmosfery tej eterycznej opowieści.

Wspaniale opanowana przez Beale'a język Szekspira i sposób, w jaki go tu stosuje, zasługuje na osobne opracowanie. Chwyta każdą subtelność jambicznego pentametru, zręcznie przechodząc od komicznego frustracji miłości niespełnionej do głębokiego, łamiącego serce żalu tragedii. Dostarczając wersy z mistrzowską mieszanką rytmu i rozmownej swobody, odkrywa warstwy ironicznego dowcipu w tekście, a następnie bezwysiłkowo przechodzi w miażdżącą, stłumioną ciszę na końcowe, smutne ruchy narracji. 

Często subtelnie wchodzi w interakcję z akcją, chwytając oczy marionetek lub odwzorowując ich gesty, pozostawiając nas znacznie bardziej zaangażowanymi w te obiekty. Siedząc nieco z boku w silnej nieruchomości, jego fizyczne powstrzymanie pozwala jego głosowi stać się żyjącym krajobrazem, łączącym widownię, muzykę na żywo i ruchy wykonawców na scenie, ostatecznie wynosząc już przykuwający wzrok techniczny pokaz lalkarstwa do niezwykle poruszającego ludzkiego doświadczenia.

Zbyt długo niektórzy krytycy teatralni (i ci, którzy czytają ich recenzje przy cappuccino w południe) z góry traktowali wszelką twórczość z lalkami, nigdy nie potrafiąc do końca świętować innowacji i wolności, którą ta forma sztuki przynosi. Nie chodzi tylko o nagradzane Olivierem dzieła takie jak Moja sąsiadka Totoro, Życie Pi i Koń wojenny (sztuka tak stara, że jej duchowym zwierzęciem jest narwal), ale także bardziej dorosłe pokazy jak Avenue Q (która zdobyła Tony za najlepszy musical, wyprzedzając Wicked) oraz fenomenalne Życie seksualne lalek. Dzieła takie jak Wenus i Adonis wskazują na nadzieję na jaśniejszą przyszłość dla tej niedocenianej dziedziny teatru.

Wenus i Adonis trwa do 27 czerwca.

Zdjęcie: Lucy Barriball



BroadwayWorld TV


Ticket Central
Hot Show
Tickets From $59
Hot Show
Tickets From $95
Hot Show
Tickets From $95
Hot Show
Tickets From $99








To tłumaczenie jest generowane przez AI. Odwiedź /contact.php, aby zgłosić błędy.