Skip to main content
My Shows
News on your favorite shows, specials & more!

Recenzja: PRAWDA, Teatr Apollo

Seks, kłamstwa i brak wideo w Paryżu

By:
Recenzja: PRAWDA, Teatr Apollo

Jest pewien typ Anglika, który bardziej irytuje go pewien rodzaj francuskiego filmu, niż bawi. Zazwyczaj gra w nim Juliette Binoche i trzech innych pięćdziesięcioletnich, wszyscy dobrze ubrani, mieszkający w pięknie urządzonych apartamentach, zajmujący ważne stanowiska (ale nigdy się nie wydaje, żeby pracowali) i czujący się winni z powodu wszystkich pozamałżeńskich romansów. Nie jestem pewien, ile takich Anglików istnieje, ale mogę powiedzieć, że to przynajmniej jeden.

Michel i Alice spędzają popołudnia na wspomnianych romansach w hotelowych pokojach, ale ona pragnie większego zaangażowania, a on chce zdążyć na kolejne spotkanie. Jak zwykle, dość Juliette. Jednak Alice jest żoną Paula, najlepszego przyjaciela Michela, i bardzo się różni od niego, więc... sprawa jest skomplikowana. Laurence, dość nietypowa nauczycielka, nawet jak na Paryż, to żona Michela, która nosi wieczny uśmiech Monety, który krzyczy: „Wiem więcej, niż zdradzam”.

Komedia Floriana Zellera (przetłumaczona przez Christophera Hamptona, co nie mniej) wraca do Londynu po swojej premierze w 2016 roku w Menier Chocolate Factory i wciąż jest bardzo inteligentna i błyskotliwa, a Lindsay Posner mądrze utrzymuje tempo na tyle wysokie, abyśmy nie rozważali luk fabularnych, jak choćby całkowity brak wiarygodnych alibi dla nocnych wycieczek w dobie telefonów komórkowych. Kluczowe dla tego uczucia spiralowania w dół, gdy kłamstwa się rozwijają i zastępowane są coraz bardziej skomplikowanymi podstępami, jest prosta scena Lizzie Clachan, wystarczająca, by każda scena miała swoją unikalność, zanim zostanie zastąpiona przez kolejne bezduszne otoczenie tych bezdusznych osobników.

I to jest duży problem. Każdy aktor ma charyzmę i dowcip, ale trudno nam się do któregokolwiek z nich przywiązać. Stephen Mangan nadaje Michela pewność siebie na granicy arogancji, a jego bezwstydny narcyzm i hipokryzja są źródłem wielu śmiechów (których jest sporo, ale żaden nie kwalifikuje się jako duży). Widziałem zbyt wielu takich mężczyzn w polityce w ciągu ostatniej dekady, aby spędzać z nimi czas w teatrze, nawet jeśli Michel ostatecznie zostaje zniszczony przez swoją głupotę.

Sarah Hadland's Alice wydaje się nieco ograniczona, łącząc odrobinę lekkiego samobójstwa z długoterminową grą, która sprawia, że zastanawiasz się, dlaczego w ogóle zaczęła ten romans - lub, dokładniej mówiąc, kontynuowała go. Niech Bóg wie, że ludzie mogą w miłości szaleć, ale ona nie była szalona i nie była zakochana.

Mniej intensywni, a przez to bardziej interesujący, Paul i Laurence sugerują smutniejszy sens życia dopełniającego się i bardziej sugestywny dramat. Ardal O'Hanlon jest znakomity jako oszukany najlepszy przyjaciel, chociaż niemal niemożliwe jest skonstruowanie jakiejkolwiek historii tła, która trzymałaby tę przyjaźń razem przez dwadzieścia lat, nawet w klubie tennisowym (powinna być teraz padel). Janie Dee ma zachowanie lodowej królowej, co prowadzi do potrzebnej sympatii, która przepływa z powrotem przez czwartą ścianę w zakończeniu, chociaż zbyt późno, by zmyć złe wrażenie, jakie pozostawili Michel i Alice.

Nie do końca francuska farsa, nie do końca komedia obyczajów, sztuka okazuje się zbyt uzależniona od nas, by nie odwrócić się z komentarzem w stylu „Cóż, zasługują na siebie”. Tak, można podziwiać inteligencję fabuły, technicznie doskonałą scenografię i timing komiczny, ale, Boże, trudno to pokochać. 

Prawda w Teatrze Apollo do 12 września

Zdjęcia: 



BroadwayWorld TV


Ticket Central
Hot Show
Tickets From $59
Hot Show
Tickets From $95
Hot Show
Tickets From $101
Hot Show
Tickets From $235








To tłumaczenie jest generowane przez AI. Odwiedź /contact.php, aby zgłosić błędy.