Dostępne języki
Minęły niemal trzy lata, odkąd ostatni raz wybrałem się na Holloway Road do Narodowego Teatru Młodzieżowego na ich znakomite
Od 2026 roku przeciwności, które zawsze mocno utrudniały młodym ludziom wchodzenie do teatru, tylko się nasiliły, gdy edukacja artystyczna została jeszcze bardziej ograniczona, a przywileje utwierdzone. Co więcej, nadchodzi nowe, być może egzystencjalne zagrożenie — sztuczna inteligencja, która nawet nie doczekała się wzmianki w powyższej recenzji.
A jednak nic się też nie zmieniło. Talent, energia, bezgraniczna wiara potrzebna, by stawić czoła przyszłości pełnej niepewności, iskrzyły w całej sali. Wykorzystaj to, brytyjski teatr, a przetrwasz wszystko.
Niewiarygodne, że sztuka została przygotowana w zaledwie pięć dni, osiągnięcie tak zdumiewające, że zastanawiam się, co profesjonalni aktorzy robią z całym tym czasem na próby! Przedstawiona jako część StoryFest26, przeglądu dziesięciu nowych sztuk, scenariusz Mohammeda-Zaina Dady aktualizuje dystopijną powieść Franza Kafki na epokę ICE.
W dzisiejszym świecie arbitralnych aresztowań (mamy ich też wiele tutaj – zapytaj starszych z transparentami na demonstracjach w Gazie, czy Wielka Brytania jest na nie odporna), to może wydawać się łatwym tematem, ale scenariusz Dady jest zabawny i sprytny, nigdy nie naciska zbyt mocno na dydaktyzm. To ważna lekcja dla każdego dramaturga – zaufaj swojej publiczności. Byłbyś zaskoczony, jak wielu tego nie robi.
W tak krótkim czasie na próby jego wizja została zrealizowana z ostrą jak brzytwa klarownością przez reżyserkę, Ameerę Conrad. Nawiązuje ona nieco do pracy zespołowej, którą widzieliśmy w przełomowej sztuce Ryana Camerona Calaisa For Black Boys Who Have Considered Suicide When The Hue Gets Too Heavy, będącej z kolei sztuką "After...". Ruch aktorów krążących wokół Josefa K (Siena Galea Tudor), gdy państwo wciąga go w swój wir ucisku, oddaje zamieszanie i strach, które czuje, gdy jego początkowe niedowierzanie słabnie. Bardzo zabawna scena ilustruje frustrację, jaką towarzyszy naszej codziennej kafkowskiej walce z call center i aplikacjami, o czym British Gas obecnie nas nieco … gaslightinguje. Wszyscy mamy psa w walce K.
Najwyraźniejszą inspiracją jest Dario Fo, włoski kuzyn Kafki. Farsa jest oczywiście piekielnie trudna technicznie, ale w tej realizacji dostrzegamy zielone pędy pełnej komedii wersji Procesu, gdzie aktorzy odnajdują przesadę i temporytm, których wymaga ten gatunek, oraz chwytają tę krawędź, która zawsze zaostrza skalpel Fo.
A co do K, Kafka nie zdążył dokończyć swojej powieści, choć dzisiejsi politycy robią co mogą, by ją kontynuować. K sam mógłby ledwo się uśmiechnąć, widząc, że stał się nieśmiertelny dzięki rozwiązłości tych, którzy odebrali mu wolność i życie, a jego historia trwa z pokolenia na pokolenie.
Na Holloway Road młodzi mają marzenia, nie koszmary — początek wszystkiego, co wartościowe — i mają wokół siebie dobrych ludzi, którzy ich wspierają. Mają też przykłady tych, którzy kiedyś robili to samo, w tym Jamesa Grahama, Daniela Craiga, Daniela Day-Lewisa, Timothy'ego Daltona, Chiwetela Ejiofora, Colina Firtha, Dereka Jacobiego, Bena Kingsleya, Iana McShane'a, Helen Mirren, Lysette Anthony, Rosamund Pike, Regé-Jean Page oraz Kate Winslet.
Metaforycznie Wilde miał rację: „Wszyscy leżymy w kałuży, ale niektórzy z nas patrzą na gwiazdy.” To całkiem ogromna galaktyka, która może oświetlać drogę tym młodym ludziom, naszej najlepszej nadziei, by uczcić K, przemieniając jego historię w fikcję na zawsze.
Proces jest wystawiany w Narodowym Teatrze Młodzieżowym do 25 lipca
Więcej o StoryFest26 tutaj oraz o Narodowym Teatrze Młodzieżowym tutaj.