Dostępne języki
Zjeżdżaj, Punchdrunk: najdłużej grana immersyjna sztuka w świecie dotarła do Wielkiej Brytanii. Osadzona w unisexowym salonie fryzjerskim,
W czasach, gdy wiele nowych sztuk wystawianych jest przed płacącą publicznością tylko przez tygodnie lub może miesiące, naprawdę trudno uwierzyć, ile razy dzieło Paula Pörtnera z 1963 roku zostało wystawione. Zrealizowano je w osiemnastu krajach, a Stany Zjednoczone szczególnie upodobały sobie adaptację Marilyn Abrams i Bruce'a Jordana. W Centrum Sztuk Performatywnych im. Johna F. Kennedy'ego w Waszyngtonie jedna produkcja trwała prawie 15 000 przedstawień i zakończyła się dopiero w zeszłym miesiącu, po tym jak prezydent Trump zaproponował zamknięcie tego miejsca; w Londynie tylko The Phantom Of The Opera, Les Miserables i The Mousetrap były grane dłużej. W międzyczasie inna wersja w Bostonie trwała od 1980 roku przez czterdzieści lat, aż do zamknięcia spowodowanego Covidem w 2020 roku.
W barwnej scenografii Alexa Markera, po raz pierwszy spotykamy fryzjerów Tony'ego Whitcomba (Daniel Cane) oraz Barbarę McMarley (Rosaleen Burton), gdy zajmują się swoimi klientami. Nick O’Brien (doskonały Paul O'Neill) leży z niecierpliwością oczekując na golenie, które nigdy się nie odbywa. Zamożna pani Shubert (Natalie Ogle) cierpliwie siedzi pod suszarką, od czasu do czasu spoglądając na Edwarda Lawrence'a (Jonathan Markwood), który siedzi z boku z mocno trzymaną teczką. Może czeka na swoją kolej. A może nie.
Powyżej salonu, niewidoczna Isabel Czerny głośno gra na pianinie, co budzi niezadowolenie Tony'ego. Kiedy cierpliwość geja fryzjera w końcu się kończy, idzie na górę, aby wyrazić swoje oburzenie; niedługo potem, znany muzyk zostaje znaleziony martwy, a narzędzie zbrodni to para nożyczek fryzjerskich. W tym momencie O’Brien ujawnia, że jest policjantem i wraz z młodym partnerem Mike'm Thomasem (Gwithian Evans) rozpoczyna swoje śledztwo z pomocą publiczności.
I tu właśnie pojawia się element uczestnictwa publiczności i interakcji. Jak w znakomitej zagadce kryminalnej Neila Kelsa Dead On Time (rozgrywającej się przez cztery godziny w pociągu przemierzającym wiejski Kent), widzowie mogą przesłuchiwać podejrzanych, co im tylko przyjdzie do głowy. Jak bardzo zdecydowany (gra słów zamierzona) był Tony na zakończenie gry Isabel? Czy związek Barbary z pianistą był czysto platoniczny? Co kryje się w tajemniczej teczce Edwarda i dlaczego wydawał się tak fizycznie bliski Barbary?
Posiadając piętrowe, półokrągłe miejsca siedzące, duża publiczność naprawdę może się w to zaangażować i poczuć więź. Podobne przedstawienia, takie jak trwająca Jury Duty czy niedawna Alibi: Dead Air odbywają się w małych pomieszczeniach, co zapewnia bardziej intensywną i intymną atmosferę, ale brak im bardziej przyjaznego i lokalnego klimatu, który ma Shear Madness. A ten lokalny klimat to kluczowy element atrakcyjności programu. Scenariusz jest pełen werbalnych odniesień do pobliskich dzielnic i bardziej znanych osobistości z regionu, O’Neill dumnie nosi swój strój piłkarski Reading FC, a wokół sceny umieszczono kolejne odniesienia.
Wiele z wad sztuki leży w źródłowym materiale. Postacie są wszystkie świadomie płaskie (w pewnym momencie Tony krzyczy: "Nie jestem stereotypem. Jestem prototypem!"), fabuła jest przewidywalna, a całe założenie opiera się na elemencie interakcji, aby odnieść sukces. Hughes robi, co może, z tą koncepcją i dodaje urocze immersyjne szczegóły w całym obiekcie: sprzedawcy lodów są przebrani za policjantów, a taśmy z miejscem zbrodni zdobią ściany. Jej ręce są jednak związane, gdy przychodzi do nadania temu zbanalizowanemu komedię nowoczesnego klimatu, nawet z każdym wyobrażalnym elementem ducha czasu - wesela Taylor Swift, Mistrzostwa Świata USA i komentator prawicowy Katie Hopkins - wepchniętym na siłę. Nieskończony atak starych dowcipów i gry słów ("Nie możesz uwierzyć Tony'emu - on jest genitalnym kłamcą!") sprawi, że albo trzymasz się za boki, albo masz ochotę sobie ucho urwać.
Pörtner nazywał dzieło, za które mógł być najbardziej znany, Scherenschnitt oder Der Mörder sind Sie, tytuł, w którym obie połowy spełniają podwójną rolę. Scherenschnitt odnosi się do sylwetki papierowej, ale dosłownie oznacza "wycięty nożyczkami": jedna część nawiązuje do mordercy, którego tożsamość jest zagadką (nawet dla obsady) aż do samego końca; druga do sposobu, w jaki niewidoczna ofiara spotyka swoją krwawą śmierć. Druga część jest jeszcze bardziej dosadna: Der Mörder sind Sie tłumaczy się na "morderca to ty", z licznikiem Sie, co wskazuje, że nie ma tylko jednego podejrzanego na scenie, ale cała masa wokół. Angielskie przetłumaczenie Abramsa i Jordana na Shear Madness podtrzymuje grę słów, ale wymienia spokojną, groźną grę słów Pörtnera na tandetne i nieprzyjemne imię.
A jeśli sam tytuł nie wywołuje w umyśle lawiny podobnych żartów, to może to nie jest przedstawienie dla ciebie. Czy ta sztuka wywołuje dreszcze? Wcale. Czy bilety są naprawdę tanie? Bazując na cenach West Endu, nie są takie złe. Czy Shear Madness jest lepsza? Niekoniecznie, ale gdy główne dramaty są załatwione, można bawić się całkiem dobrze.
Shear Madness trwa do 15 sierpnia.
Zdjęcie: Pamela Raith Photography