![]()
Nadia Fall jest obecnie mocno zakorzeniona w swojej roli dyrektor artystycznej Young Vic, ale jej ostatni spektakl w Stratford East w 2024 roku był znakomicie zrealizowanym wznowieniem seminalnego dzieła Mike'a Leigh, Abigail's Party. Teraz, doceniając zasłużony transfer na West End, trafia na scenę Harold Pinter w całej swojej nie do zniesienia chwale.
Są ku temu dobre powody — tekst Leigh'a jest zdecydowanie wystarczającym uzasadnieniem dla wystawiania tego często wznawianego przedstawienia. Po torturującym wieczorze, w którym narcystyczna Beverly organizuje przyjęcie z sąsiadką Sue oraz nowoprzybyłymi, Tonym i Angelą, podczas gdy jej coraz bardziej zestresowany mąż Laurence jest przez nią ciągle rozkazowany, Leigh odkrywa wiele warstw ukrytej ciemności skrywanych pod przezabawna komedią.
Jednak obsada zasługuje na wielkie uznanie za to, że przedstawia większość przedstawienia tak, jakby było świeżo napisane. Tamsin Outhwaite rozkoszuje się każdą sekundą roli Beverly, dominując scenę tak samo jak sama postać. Jej ruchy fizyczne mówią tyle samo co cięte komentarze; drapie się po sofie i rzuca zalotne spojrzenia w kierunku Tony'ego. Każdy gest jest przemyślany – od nonszalanckiego trzymania papierosów, po kąt, pod jakim trzyma głowę, zwracając się do gości agonizująco melodyjnym głosem – reżyseria ruchu Jamesa Cousinsa jest znakomita. Outhwaite emanuje pasywną agresją i otwartą flirtacją; to pełnokrwista i doskonale zrealizowana kreacja.
Zdjęcie: Ellie Kurtz
Nie da się myśleć o roli Beverly, nie przywołując w pamięci niesamowitego występu Alison Steadman, ale Outhwaite zdaje się być urodzona do tej roli, wnosząc swój własny odcień do mentalności Beverly. Ma więcej złośliwości, więcej manipulacji w swoich intencjach – co zręcznie ożywia efektowne otwarcie drugiego aktu, w którym każda postać porusza się jak robot przy eksplozji Donny Summer z utworem „Love To Love You Baby”, a Beverly przechadza się, popychając gości w coraz bardziej niezręczne pozycje. To jest świat Beverly, a oni wszyscy są tylko pionkami w jej grze.
Kevin Bishop znakomicie wypada jako coraz bardziej napięty Laurence, szczególnie gdy desperacko próbuje zaznaczyć własne gusta i artystyczne preferencje. Bishop ukazuje głęboko nieszczęśliwego i niezadowolonego mężczyznę, który wybucha na swoją żonę w odpowiedzi na jej ciągłe próby umniejszania i poniżania go. Nie jest tak sympatyczny jak w niektórych interpretacjach, z jego aspiracjami klasy średniej i nieuprzejmościami.
Decyzja Fall, by obsadzić parę południowoazjatycką jako Angelę i Tony'ego, dobrze się sprawdza, wprowadzając nową ostrość do kąśliwych komentarzy Laurence'a na temat zmieniającej się jakości ludzi w lokalnej społeczności. Omar Malik gra odpowiednio ponurego Tony'ego, który okazuje ostre krawędzie w surowym traktowaniu swojej żony. Lauren Patel jest jedyną nową członkinią obsady od czasu występu w Stratford East i kreuje dziecięcą Angelę, która stale patrzy na Beverly z uwielbieniem, podczas gdy ta ponownie popełnia gafy. Pandora Colin jest wspaniała jako społecznie sztywna Sue, tak nadmiernie uprzejma, że samą siebie doprowadza do choroby, przyjmując zbyt wiele gin & toniców.
Zdjęcie: Ellie Kurtz
Peter McKintosh zaprojektował scenografię będącą eksplozją pomarańczów i żółci z lat 70., ze ścianami ozdobionymi pretensjonalnymi ulubionymi reprodukcjami Van Gogha i Lowry'ego Laurence'a, kontrastującymi z (posrebrzanym) kandelabrem Beverly i lampą światłowodową. Kostiumy są na najwyższym poziomie, a Outhwaite ubrana jest w przezroczystą pomarańczowo-mandarynkową sukienkę, złote platformy i turkusowy cień na powiekach. Należy także wyróżnić zarządzanie peruką Bunny, ponieważ ogromna peruka Beverly w stylu Farrah Fawcett jest tak często rzucana, że niemal staje się osobną postacią.
Delikatna reżyseria Fall maksymalizuje komedię, ale też tę bolesną i niemal nie do zniesienia smutną warstwę ukrytą pod spodem. Abigail's Party to najlepsze (czy raczej najgorsze) przyjęcie drinkowe z piekła rodem, ale ta żywa i perfekcyjnie wyważona produkcja sprawia, że nie sposób oderwać od niej wzroku.
Abigail's Party wystawiane jest w Harold Pinter Theatre do 19 września
Zdjęcia: Ellie Kurtz