Dostępne języki
Później w tym miesiącu COLOSSUS, w choreografii Stephanie Lake, zadebiutuje w Wielkiej Brytanii w Queen Elizabeth Hall w Southbank Centre. Utwór ma pięćdziesięciu tancerzy, którzy „występują jako jeden”, eksplorując relacje między jednostką a kolektywem. Niedawno mieliśmy okazję porozmawiać z Lake o przybyciu COLOSSUS do Southbank Centre z okazji jego debiutu w Wielkiej Brytanii. Omówiliśmy jej proces twórczy dla tego utworu, jak to jest pracować z tak dużymi grupami tancerzy, a nawet porady dla tych, którzy chcą zająć się choreografią!
Jak zaczęłaś swoją przygodę z tańcem?
Zaczęłam tańczyć jako mała dziewczynka w Kanadzie, tańcząc w domu i biorąc udział w okazjonalnych lekcjach, ale tak na serio zaczęłam dopiero w wieku nastoletnim. Byłam naprawdę późnym starterem, ale to było natychmiastowe połączenie. Byłam częścią młodzieżowej grupy tanecznej Stompin, która występowała w miejscach takich jak przemysłowe magazyny, w lesie i na ulicy, a to doświadczenie miało dla mnie ogromne znaczenie. Zachęcano nas do tworzenia własnych choreografii i było to bardzo kreatywne środowisko. To było bardzo ekscytujące i trochę punkowe! Postanowiłam, że zainwestuję w taniec, i wtedy poszłam na studia, robiąc licencjat z tańca - reszta to historia!
Więc zawsze zajmowałaś się choreografią - nie było żadnego konkretnego momentu, w którym powiedziałaś: „To jest to, co chcę robić z tańcem”?
Dokładnie, co jest dość nietypowe! W świecie klasycznym, na przykład, najpierw masz karierę jako tancerz, a potem zazwyczaj podejmujesz decyzję, by zostać choreografem, kiedy to się kończy, podczas gdy dla mnie te dwie rzeczy były zawsze ze sobą splecione. Od bardzo młodego wieku tworzyłam utwory i zachęcano mnie do tego, co było świetne. Więc dziękuję tym nauczycielom, którzy wówczas wspierali moją kreatywność! Ale nigdy nie było naprawdę oddzielenia. Pracowałam jako tancerz przez około dwadzieścia lat, a przez cały czas, gdy byłam tancerką, tworzyłam również własne choreografie, więc nigdy nie było prawdziwego podziału. Nie było to coś, co musiałam zdecydować - czułam, że to mnie wybrało.
A co sprawiło, że chciałaś stworzyć COLOSSUS?
Po prostu uwielbiam pracować z dużymi grupami tancerzy! W Arts Centre Melbourne był fundusz na zamówienia, który zapraszał do składania pomysłów. Po prostu przedstawiłam pomysł mający pięćdziesięciu tancerzy na scenie. Nie wiedziałam, co to będzie ani jak to zorganizować logistycznie - po prostu rzuciłam pomysł w eter. Zawsze kochałam duże grupy tancerzy. Nawet kiedy byłam uczennicą, zawsze wciągałam wszystkich z mojej grupy rocznikowej do swoich utworów. To moje szczęśliwe miejsce, pracując z dużymi zespołami.
Więc przedstawiłam pomysł, dostaliśmy to zamówienie i doprowadziło to do stworzenia COLOSSUS. Ale to przerosło moje oczekiwania, a jeśli powiedziałbyś mi wtedy, że to skończy się na tournée po całym świecie... Zostało wykonane przez ponad 950 tancerzy na całym świecie. Było w Ameryce Północnej, Ameryce Południowej, Azji, Australii, Europie... To szalone! To było bardzo nieprzewidywalne. Myślałam, że to będzie jednorazowy występ w Melbourne, ponieważ jest tak duże i nieokiełznane, i było specyficzne dla tych tancerzy, z którymi to tworzyłam w tamtym czasie. Więc fakt, że jest to odtwarzane i ewoluuje wśród wszystkich tych tancerzy na całym świecie, jest wspaniały, piękny i nieoczekiwany.
Czy możesz opowiedzieć nam trochę o procesie twórczym dla COLOSSUS?
Oryginalny proces twórczy był bardzo szybki! Rozwijałam pomysły z mniejszymi grupami tancerzy początkowo. W rzeczywistości miałam tylko około dziesięciu prób z całą grupą pięćdziesięciu tancerzy z oryginału, ponieważ po prostu pytałam: „Kto chciałby w tym uczestniczyć, niech podniesie rękę!”. Nie chciałam zbytnio obciążać ich czasem, więc skończyło się na tym, że ten proces był naprawdę szybki, co w pewnym sensie było dobre. Oczywiście, myślałam o utworze przez długi czas i rozwijałam pomysły w tych mniejszych grupach, ale podejmowanie decyzji było naprawdę szybkie, ponieważ miałam tak ograniczony czas. To było bardzo instynktowne. Musiałam rozwijać pomysły w naprawdę świeży, szybki sposób.
Tak więc to ukształtowało utwór. Ma tę pilność, ma bardzo wyraźne sekcje, bardzo wyraźne wizualne obrazy, i to częściowo dlatego, że ten czas był ograniczony. Ale kiedy go odbudowujemy z nowymi obsadami, jest taki sam, ale inny. Podchodzimy do procesu prób w ten sam sposób wszędzie, gdzie jedziemy, ale rezultat jest naprawdę różny! Spektakl nabiera innego charakteru i osobowości, w zależności od tego, kto w nim występuje. Z powodu kontekstu kulturowego, z powodu indywidualności wykonawców ma inną rezonans. Tak więc doświadczenie robienia COLOSSUS w Tajwanie, w porównaniu do Francji, w porównaniu do Buenos Aires, jest dość różne, i to było naprawdę fascynujące i piękne.
Więc uważasz, że istnieje zdecydowana różnica kulturowa - mimo że to ten sam utwór, został zinterpretowany. Choreografia jest taka sama, spektakl jest taki sam, muzyka jest taka sama, kostium jest taki sam, ale pochłania coś z kultury, w której się odbywa, a to przez sposób, w jaki tancerze go wykonują i interpretują. To również dlatego, w jaki sposób pracują tancerze, więc niezależnie od tego, czy są bardzo zdyscyplinowani, czy bardzo indywidualni, czy naprawdę dobrzy w unisonie, czy naprawdę dobrzy w ekspresji indywidualnej, to przenika do pracy i wpływa na jej charakter. A także na to, jak publiczność je odbiera! Publiczność w różnych krajach inaczej odbiera utwór lub nadaje mu różne znaczenia, z powodu kultury, w której się znajdują. To wszystko jest dla mnie dość fascynujące! Ale, na koniec dnia, to jest piękne doświadczenie, ponieważ naprawdę ilustruje, co mamy wspólnego - odnosi sukcesy we wszystkich tych różnych miejscach z wszystkimi tymi różnymi ludźmi. To wspaniała, optymistyczna sprawa,
Jak opisałabyś COLOSSUS potencjalnemu widzowi?
To nie jest narracyjny utwór, jak klasyczne baletowe dzieło - to jest taniec współczesny. Tak jak słuchasz muzyki i jesteś nią poruszony lub wzruszony, podobnie odczuwam taniec. Widzisz i czujesz rzeczy, i nie do końca wiesz dlaczego. To nie podąża za narracją, to nie opowiada historii. Nie ma ludzi, którzy mówią ci, co czujesz lub jaki jest wątek fabularny. Więc w przypadku utworu takiego jak COLOSSUS, to była naprawdę prosta koncepcja. To było po prostu o tym, jak jednostka i masa współdziałają. Jakie są te napięcia między byciem jednostkami, a byciem częścią tego kolektywu?
Potem także piękno i brzydota zachowań tłumu - jak wykluczamy, jak witamy, jak się dzielimy, jak tworzymy drużyny, jak zwracamy się przeciwko sobie. Ale potem są piękne wzory i prawie refleksja nad wielkimi cyklami natury - to, co widzimy w naturze, i jak my jesteśmy częścią natury. Więc to naprawdę wielkie tematy, ale na koniec dnia to po prostu znakomity utwór taneczny z niesamowitą muzyką! To naprawdę wysoka energia, i pozostawia cię ekscytującym u uczuciem na końcu, ponieważ pięćdziesięciu młodych tancerzy tak ciężko pracuje - to jest naprawdę energetyzujące. Ale jestem zadowolona, że widownia może interpretować to według własnego uznania - na końcu dnia to abstrakcyjna forma tańca.
Jak to jest pracować z tymi dużymi grupami tancerzy jednocześnie?
To wspaniałe! To chaotyczne, głośne, trudno to ogarnąć, i muszę docenić moich niesamowitych reżyserów prób, którzy wykonują ciężką pracę. Zdecydowanie przede mną uczą tego spektaklu. To są tancerze z oryginalnej obsady, więc byli młodymi tancerzami w pierwszym sezonie spektaklu i podróżowali po świecie, ucząc go! Jestem im bardzo wdzięczna i dumna. Ale to naprawdę dobrze zorganizowany projekt. Mamy naprawdę dobrze opracowany plan, aby szybko nauczyć tak wielu tancerzy tego utworu, ponieważ uczą się go w nieco ponad dwa tygodnie! To intensywne doświadczenie prób, ale także chcemy, żeby to było zabawne, inspirujące i stanowiące wyzwanie. Chcemy, aby ludzie czuli, że ciężko pracują na wspólny cel, ale na koniec dnia musi to być pozytywne doświadczenie. To dla nas najważniejsze.
A jak to jest przynieść spektakl do Londynu do Southbank Centre?
To cudowne! To brytyjska premiera spektaklu, więc jaki niesamowity zaszczyt zacząć w Southbank Centre. To po prostu ikoniczna scena, i jesteśmy naprawdę podekscytowani, że spektakl został tam przyjęty. A także ta sama obsada następnie uda się na Galway International Arts Festival w Irlandii, co jest niesamowite. To pierwszy raz dla COLOSSUS, gdzie ta sama obsada tourne do innego miasta. To po prostu wspaniałe, i nie mogę się doczekać, aby tam dotrzeć. To świetna grupa tancerzy, naprawdę różnorodna. Są podekscytowani, że mogą to robić, i są naprawdę podekscytowani występem w Southbank Centre, zwłaszcza!
Poruszyłaś to, ale czy jest coś szczególnego, co masz nadzieję, że widownia wyniesie z COLOSSUS?
Nigdy nie powiedziałabym widowni, co mają myśleć lub czuć, ale mam nadzieję, że na końcu tego spektaklu zostanie w nich jakiś element nadziei. Fakt, że to młodzi ludzie to wykonują, że jest ta ogromna zbiorowa energia, że istnieje ten zmysł dążenia do czegoś razem... Dla mnie to czuje się jak optymistyczny spektakl, ponieważ to następna generacja, która robi coś tak niezwykłego razem. Jestem otwarta na wszelkie interpretacje! Ten spektakl jest lekki i ciemny, z góry na dół, zabawny i smutny, absurdalny i głęboki. Ma wszystkie te elementy, więc każdy odczyta w nim to, co chce. Ale na końcu mam nadzieję, że pozostanie uczucie pobudzenia i optymizmu.
Czy masz jakieś rady dla tych, którzy chcą zacząć przygodę z choreografią?
Powiedziałabym, aby po prostu ciężko pracować nad tym, co robisz, ponieważ zajmuje wiele godzin i wiele utworów, aby znaleźć swój głos. Jak w każdej sztuce, naprawdę musisz włożyć czas. Starałabym się zyskać jak najwięcej doświadczenia i mentorskiej pomocy od innych choreografów, którzy wiedzą, co robią, a potem możesz zaakceptować lub odrzucić to, co ci oferują. Ale to było naprawdę cenne dla mnie, pracować jako tancerka dla choreografów, których podziwiałam. I mówiłabym, aby naprawdę słuchać swojego wewnętrznego głosu - po prostu podążać za tym, co jest unikalne dla ciebie. Nie próbuj kopiować tego, co widzisz wokół siebie. Po prostu podążaj za instynktami i rób to, co jest unikalne dla ciebie.
A na koniec, jak opisałabyś COLOSSUS w jednym słowie?
Ekscytujące! Od początku do końca - w sali prób, na scenie, wszystko jest ekscytujące.
COLOSSUS trwa od 25 do 27 czerwca w Queen Elizabeth Hall.