Dostępne języki
Broadway od dawna jest miejscem, gdzie widzowie przenoszą się do świata, który wykracza poza ich własny. Ale dla wielu osób odwiedzających teatr, szczególnie tych o większych rozmiarach, wysokich lub z potrzebami związanymi z dostępnością, doświadczenie zaczyna się od czegoś znacznie mniej magicznego: od komfortu na tyle wystarczającego, by móc cieszyć się spektaklem.
W miarę jak rozmowy o inkluzyjności rozmiarów rozszerzają się na różne branże, od podróży po modę, przestrzenie teatralne coraz częściej stają się częścią tej dyskusji. Ostatnio, jedna z kobiet w grupie Traveling While Plus-Size na Facebooku, wirtualnej społeczności, która wspiera swoich członków w pokonywaniu wyzwań związanych z podróżą związanych z rozmiarem, zadała pytanie, które powinno być proste: które teatry mają najlepsze siedzenia dla szerokich bioder i długich nóg?
To, co się pojawiło, nie było zwykłym preferencjami, ale zbiorową archiwum przeżytych doświadczeń.
„Żadne z nich” - odpowiedziała jedna osoba.
„Moje kolana i biodra były posiniaczone po The Book of Mormon” - podzieliła się kolejna.
„Jeśli nie dostanę miejsca przy przejściu, nie idę”.
„Chcę po prostu być wystarczająco komfortowy, aby cieszyć się spektaklem.”
Ten ostatni komentarz przypomniał mi czas, kiedy siedziałem w mezzaninie w Booth Theatre z moją rodziną, w tak wielkim bólu, że musiałem przenieść się na schody, aby przetrwać przedstawienie. Ostatnio jeden z moich najbliższych przyjaciół, który ma 6 stóp wzrostu, opuścił przedstawienie kulejąc i powiedział do mnie: „Myślałem, że gdyby doszło do pożaru, powiedziałbym ci, żebyś mnie zostawił i uratował siebie, ponieważ wiedziałem, że nie będę w stanie wstać wystarczająco szybko. Nie czułem moich nóg.”
To nie jest problem jednostki. To problem architektoniczny, który objawia się w czasie rzeczywistym.
Jednak historia jest bardziej skomplikowana niż tylko zwiększenie rozmiaru siedzeń.
Wiele z teatrów Broadwayu to nie tylko miejsca wystawowe. To historyczne punkty orientacyjne, niektóre mają ponad sto lat, których architektura jest chroniona jako część kulturowego dziedzictwa Nowego Jorku. Każda rozmowa na temat komfortu widzów istnieje obok innej, równie ważnej rozmowy: zachowania.
„Staraliśmy się spełnić cele, które czasami są w konflikcie, ale każde z nich jest ważne na swój sposób” - mówi Charles Flateman, wiceprezydent wykonawczy Organizacji Shuberta, jednego z największych właścicieli teatrów Broadwayu. „Z jednej strony jest społeczna korzyść wynikająca z zachowania tych wspaniałych historycznych budynków, abyśmy nie stracili dziedzictwa Broadwayu. Z drugiej strony jest potrzeba komfortu i dostępności ludzi.”
Wiele z najbardziej ikonicznych teatrów Broadwayu zostało zbudowanych na początku XX wieku, a Lyceum Theatre otwarto w 1903 roku jako najstarszy nieprzerwanie działający teatr Broadwayu. Te przestrzenie powstały w czasie rozkwitu teatralnego, który priorytetowo traktował gęstość nad komfortem. Cele były proste: pomieścić jak najwięcej widzów w ograniczonej przestrzeni.
Zostały również zaprojektowane z myślą o klasie. Siedzenia w orkiestrze tradycyjnie zarezerwowane były dla zamożniejszych gości, oferując więcej przestrzeni i bliskości do sceny, podczas gdy sekcje mezzaninu i balkonu często były bardziej ciasne i strome. Oglądanie spektaklu było przywilejem. Komfort nie był.
Ta logika projektowania wciąż się utrzymuje. Dziś widzowie nadal zauważają, że siedzenia w orkiestrze zazwyczaj oferują nieco więcej miejsca, podczas gdy poziomy mezzaninu i balkonu pozostają najbardziej ograniczone. Jak podzielił się jeden z widzów w tym samym wątku: „Orkiestra będzie lepsza dla kolan, jeśli jesteś wyższy... balkon jest ciasny.”
W czasie, gdy te teatry były budowane, średnie ciało Amerykanina również było mniejsze. Gdy Lyceum Theatre otwierało swoje drzwi, jego fotele miały około 22 cale szerokości z 38 calami między rzędami, wymiary, które uważano za hojne wtedy, ale obecnie mieszczą się w dolnej granicy nowoczesnych oczekiwań komfortu.
Problemy sięgają dalej niż tylko miejsca siedzące. Flateman zauważa, że wiele teatrów z początku XX wieku było zbudowanych z znacznie mniejszą ilością łazienek, niż nowoczesne publiczności oczekują, szczególnie dla kobiet. Dziś właściciele teatrów często znajdują się w sytuacji, w której muszą równoważyć współczesne potrzeby dotyczące dostępności i komfortu z ograniczeniami związanymi z zabytkami, które ograniczają sposób, w jaki historyczne przestrzenie mogą być dramatycznie zmieniane.
„Kiedy mamy możliwość wprowadzenia zmian, zawsze to robimy” - mówi Flateman.
Wskazuje na renowację teatru James Earl Jones, wcześniej teatru Cort, gdzie zakup sąsiedniej nieruchomości pozwolił Organizacji Shuberta na zbudowanie połączonej części zawierającej dodatkowe łazienki męskie, żeńskie oraz dostępne dla osób z niepełnosprawnościami. Rozbudowa stworzyła miejsce na nowoczesne udogodnienia, jednocześnie zachowując integralność historycznego teatru.
„Sprawiło, że stało się to znacznie bardziej komfortową przestrzenią dla ludzi, by móc zobaczyć teatr” - mówi Flateman.
Choć wiele teatrów Broadwayu wciąż odzwierciedla wymiary wcześniejszej epoki, niektóre miejsca cicho dostosowują się w sposób, którego widzowie mogą nie zauważać od razu. Flateman wyjaśnia, że wiele starszych teatrów pierwotnie miało mocno wyściełane fotele, które zajmowały więcej miejsca fizycznego. Z biegiem czasu, te fotele zostały zastąpione modelami o niższym profilu, które tworzą dodatkową przestrzeń na nogi i prześwit na kolana, nie zmniejszając ogólnej pojemności. „Bez faktycznego usuwania siedzeń z teatru udało nam się stworzyć znacznie bardziej komfortowe doświadczenie” - mówi.
Aktor i stylista Arnold Harper II doświadcza tego napięcia osobiście.
Wraz ze swoją pracą na scenie i poza nią, Arnold porusza się po Broadwayu jako wysoki i o dużych rozmiarach członek publiczności. Choć historyczne teatry Broadwayu zostały zaprojektowane z myślą o publiczności z innej epoki, dzisiejsi widzowie przybywają z szerszym zakresem typów ciał, potrzeb mobilności i oczekiwań dotyczących komfortu.
„O mój Boże, brak możliwości zmieszczenia się w siedzeniach” - powiedział. „A nawet wykraczając poza te sprawy, to wysokość. Jestem wysokim dżentelmenem. Sposób, w jaki moje kolana są wciśnięte w oparcia tych siedzeń... zawsze mam nadzieję na miejsce przy przejściu, ale nie zawsze mogę to dostać.” Nawet w humorze, z jakim to przedstawia, rzeczywistość jest jasna. „Czasami myślę, że to daje poczucie wyłącznie miejsca stojącego. To daje, kochanie, pozwól mi pożyczyć to krzesło. To ja i usher siedzący obok siebie jak, jak minął twój dzień? Wspaniałe przedstawienie.”
W istocie pragnienie Arnolda jest proste. „Chcę być komfortowy, aby móc skupić się na sztuce, która jest prezentowana, zamiast koncentrować się na bólu, który czuję siedząc na krześle” - dzieli się. Ta różnica ma znaczenie. Kiedy widzowie są rozproszeni przez fizyczny dyskomfort, nie są całkowicie obecni przy dziele. A gdy ten dyskomfort staje się przeszkodą, cicho komunikuje, dla kogo teatr jest przeznaczony, a dla kogo nie jest.
Właściciele teatrów przyznają się do tych obaw. Flateman mówi, że opinie dotyczące rozmiaru siedzeń, przestrzeni na nogi i komfortu widzów od czasu do czasu docierają do zarządu teatrów, szczególnie od wyższych patronów i osób o większej budowie ciała.
„Kiedy pojawiają się takie sytuacje, bardzo się staramy, aby upewnić się, że ten widz jest zakwaterowany w taki sposób, aby czuł się komfortowo” - mówi.
Gdy to możliwe, teatry współpracują z gośćmi, aby zidentyfikować alternatywne miejsca siedzące lub inne udogodnienia.
Choć Broadway nie ocenia swoich teatrów oficjalnie pod względem wielkości siedzeń, konsensus publiczności systematycznie wskazuje na takie miejsca jak Teatr Al Hirschfeld jako mające jedne z najwęższych miejsc siedzących, podczas gdy miejsca takie jak Teatr Lyceum i Teatr St. James są często opisywane jako najbardziej fizycznie ciasne w ogóle.
Jednak zdarzają się momenty, gdy komfort przebija się na wierzch. „Teatr Palace... czułem się tam komfortowo” - zauważył Arnold. Wskazał również na inne teatry, gdzie jego doświadczenie uległo zmianie. „Czułem się komfortowo w Majestic. Czułem się komfortowo w Longacre. I czułem się komfortowo w Hamilton, w Teatrze Richarda Rodgersa. Byłem tam trzy razy i mogłem po prostu usiąść i skupić się. Nie myślałem o moich kolanach ani talii.”
Możliwość siedzenia wystarczająco komfortowo, aby skupić się na przedstawieniu nie powinna być postrzegana jako luksus. Jednak dla wielu członków publiczności komfort wciąż pozostaje czymś, co trzeba kroczyć, a nie czymś gwarantowanym.
W obliczu braku zmian strukturalnych widzowie nauczyli się dostosowywać. Arnold podzielił się, że gdy kupuje bilety w trybie pośpiechu, przybywa wcześnie do kasy biletowej i prosi o miejsce przy przejściu. „Często patrzą na mnie i mówią, że załatwimy ci” - powiedział. A jeśli okaże się, że czuje się niekomfortowo w środku, nie waha się tego powiedzieć. „Jeśli czuję się niekomfortowo, ushery lub menedżer sali zauważa to, i zabiorą mnie do innego miejsca lub znajdą krzesło, w którym mogę być komfortowy.”
Komentarze pod postem odzwierciedlały podobne strategie.
„Zadzwoń do kasy biletowej.”
„Sprawdź grupę If I Fits I Sits. Istnieje mnóstwo informacji o poszczególnych teatrach w tej grupie.”
„Advocate for yourself in the moment.”
Jak powiedział jeden z komentatorów: „Widzę wiele ‘no nie chcę tego odbierać komuś, kto naprawdę tego potrzebuje’. Przestań. Jeśli tego potrzebujesz, należysz. Dostępność czyni świat lepszym dla wszystkich.”
Jest jeszcze jedna warstwa tej rozmowy, która wykracza poza miejsca siedzące i to, co widzowie widzą na scenie: reprezentacja. „Kiedy ludzie widzą siebie, potwierdza to ich istnienie” - mówi Arnold. To potwierdzenie ma rzeczywisty wpływ na to, jak postrzegamy siebie, jak traktujemy innych oraz jak i gdzie wybieramy wydawać nasze pieniądze. „Zaoszczędziłem moje pieniądze, aby zobaczyć Marishę Wallace w roli Sally Bowles w Cabaret w Londynie, ponieważ nigdy nie widziałem krągłego ciała na scenie, które nie miało nic wspólnego z ich wagą” - podzielił się.
Ludzie są gotowi inwestować w teatr. Są chętni do zaangażowania się, do bycia poruszonymi, do bycia inspirowanymi. Ale także pragną siedzieć wygodnie. Bez siniaków na ciele. Bez wstrzymywania oddechu. Bez kurczenia się, by zmieścić się w przestrzeni, która ich nie uwzględnia.
To nie są luksusowe prośby. To podstawowe wymagania dotyczące komfortu i dostępności.
Dostępność często omawiana jest z perspektywy zgodności z ADA, ale wiele osób widzów usuwa potrzeby, które są mniej widoczne.
„Nie wszystkie niepełnosprawności są widoczne” - mówi Flateman. „Nasz personel na froncie jest bardzo doświadczony w słuchaniu uważnie i widzeniem, co możemy zrobić, by spełnić te potrzeby.”
Ta perspektywa rozszerza rozmowę poza rampy i windy. Zaprasza do rozważenia przewlekłego bólu, ograniczeń mobilności, potrzeb sensorycznych, rozmiaru ciała oraz innych czynników, które mogą nie być od razu widoczne, ale wciąż wpływają na zdolność osoby do pełnego cieszenia się spektaklem.
Broadway wykonał znaczące kroki w reprezentacji na scenie, obsadzając szerszy zakres ciał w rolach, które nie są definiowane przez rozmiar. Ale infrastruktura przemysłu często rozwija się wolniej niż publiczność, którą obsługuje.
Dostępność nie dotyczy tylko ramp i wind. Obejmuje siedzenia, mobilność, potrzeby sensoryczne, udogodnienia dla słuchu oraz możliwość dla widzów, aby wejść i cieszyć się przestrzenią bez ciągłego negocjowania swojego ciała.
Właściciele teatrów Broadwayu również myślą o przyszłych udoskonaleniach. Flateman wskazuje na planowaną renowację Teatru Imperial jako okazję do przemyślenia, jak może wyglądać nowoczesne doświadczenie widza w historycznym teatrze Broadwayu.
„Kiedy mamy możliwości, aby to zrobić, patrzymy na to, jakich oczekiwań mają ludzie odnośnie jakości doświadczenia teatralnego” - mówi.
Oprócz zwiększonej pojemności łazienek i udogodnień ADA, renowacja ma na celu stworzenie bardziej komfortowych przestrzeni wspólnych przylegających do teatru, w tym salonów, barów i innych udogodnień dla klientów, które wiele historycznych teatrów Broadwayu nigdy nie było zaprojektowanych tak, aby je pomieścić.
„W Teatrze Imperial, podobnie jak w przypadku Jamesa Earl Jonesa, będziemy mieć możliwość rozszerzenia naszej przestrzeni i naprawdę zapewnienia udogodnień dla klientów, które uważam, będą unikalne dla Broadwayu” - mówi Flateman.
Dostępność to godność. To projekt. To troska i uwaga dla kogoś poza sobą. Chodzi o to, kto ma pełne prawo do przeżywania magii teatru na żywo.
Rozmowa na temat dostępności i komfortu nie polega na wyborze między zachowaniem a postępem. Chodzi o znalezienie sposobów, aby oba te elementy mogły współistnieć. Historyczne teatry Broadwayu opowiadają historię, skąd przemysł pochodzi. Dzisiejsza publiczność kształtuje kierunek, w jakim musi podążać dalej.
Flateman wierzy, że przyszłość zależy od otwarcia się na szeroką gamę widzów teatralnych.
„Broadway to wielki namiot” - mówi. „Musimy być w stanie pomieścić ludzi tam, gdzie są i kim są. Uważam, że na Broadwayu jest miejsce dla każdego.”
Może to prawdziwa okazja, siedząca w centrum tej rozmowy: nie tylko stworzyć miejsce w siedzeniu, ale stworzyć miejsce w samym doświadczeniu. Celem jest zapewnienie, by widzowie o każdym rozmiarze, zdolności, wieku i pochodzeniu mogli wejść do teatru, usiąść w fotelu i zatracić się w magii na scenie.