Dostępne języki
Pytanie. Dlaczego miałbyś zostać w pokoju z dokładnie tym rodzajem ludzi, których starasz się unikać, gdy krzyczą i przeklinają, demolując coś, co naprawdę lubisz? Cóż, jedna z odpowiedzi jest taka, że jesteś w teatrze na reinterpretacji klasycznej sztuki i nie bardzo wypada wstać i wyjść, gdy twoje uszy znów są maltretowane.
To spotkało mnie w Teatrze Almeida, gdy wspaniały letni dzień w Londynie ustąpił miejsca wieczorowi skandynawskiej ponurości. Z wyjątkiem nazwisk (niewytłumaczalnie zachowanych) i ogólnego kształtu dramatu Ibsena z 1879 roku, to czuje się jak bardzo londyńska sztuka. Adaptatorka, Anya Reiss i reżyser, Joe Hill-Gibbins, aktualizują tekst Norwega przekleństwami (tymi najgorszymi!!!) i Uberami, które pojawiają się w ciągu dwóch minut w Wigilię Bożego Narodzenia. Zamiast uczynić sztukę aktualną na rok 2026, bardziej przypominała mi ona satyry na kulturę yuppies, które cieszyły się w latach 80-tych na Channel Four. Ale to nie jest Serious Money.

Rozpoczynamy na scenie usłanej zakupami świątecznymi - żółte torby Selfridges, plastikowe torby Hamleys i zielone symbole statusu Waitrose'a - z Norą triumfującą z faktu, że te święta będą lepsze niż poprzednie. Wyczerpała limit swojej karty Amex (nie wiem, jak utrzymała swoją zdolność kredytową przez lata względnej biedy, ale jednak) w oczekiwaniu na sprzedaż firmy przez jej męża, Torvalda, co jest w ostatniej fazie sprawdzania zgodności. Nora jest równie podekscytowana tą sezonową nadmiarem jak dzieci, trzymane na piętrze i niewidoczne, co ogranicza patos, który zwykle przylgnął do tej sztuki.
Ten nowy świt nagle zostaje przesłonięty chmurami, najpierw w osobie Kristine, starej przyjaciółki z uniwersytetu (wszyscy tutaj zdają się uważać, że te przelotne sojusze studenckie powinny trwać całe życie), która potrzebuje pracy, a potem Nila, który również jej potrzebuje, gdy Torvald przekazuje swoje stanowisko Kristine. Ale Nil ma kartę do zagrania - 860 tys. funtów, które przeniósł z jednego konta na drugie na prośbę Nory, aby Torvald mógł potajemnie spędzić sześć miesięcy na rehabilitacji w Portugalii, przed ponownym stawieniem sobie miejsca w City. A finansista, zazdrosny o miliony w rurociągu wpływających do domu, jest zdeterminowany, by wyciągnąć swoją funt mięsa.
Tak jak ja, możesz się zastanawiać, dlaczego to wszystko nie odbyło się za pomocą tej dziwnej kryptowaluty, o której ciągle słyszymy, z jej powoli ewoluującym reżimem regulacyjnym, ale Sherman McCoy mógłby przeprowadzić ten skok, jego koncepcję i wykonanie bardzo starej szkoły. A był to skok, coś, co Nora próbuje zaprzeczyć przed sobą, ale gdy zda sobie sprawę, co odkrycie jej intrygi przyniesie, wizja jej nowego świata zaczyna kruszyć się jak ciasto świąteczne pozostawione na deszczu.
Romola Garai jest irytująca jako Nora, co jest częścią jej postaci, czyli ciągłych dziecięcych ucieczek od odpowiedzialności, które jej działania na nią nałożyły. Machając długimi blond włosami i ubrana w strój pielęgniarki prosto ze sklepu Ann Summers na zabawę w przebieranki, nigdy do końca nie uwierzyłem w rutynę seksbomby, której używała, aby kontynuować przyciąganie Torvalda (Tom Mothersdale) od jego laptopa i drażniąc najlepszego przyjaciela pary, umierającego doktora Ranka (Olivier Huband robiący, co może z niedoścignioną rolą).
Podejrzewam, że zostaliśmy zaproszeni do rozważenia offstageowych miejskich trójkątów naładowanych koksem i ukrytych kont na Only Fans (Nora miała wykonywać niesprecyzowaną pracę, aby spłacić swój dług). Wszystko to było tak niezdarne, że w drugim akcie mogłem tylko myśleć o Truly Scrumptious „obracającej się na pozytywce nakręcanej kluczem”, co raczej podcięło nastrój.
Thalissa Teixeira również ma trudną rolę do odegrania jako przyjaciółka Nory, Kristine, która wydaje się być głównie narzędziem do wypchnięcia Nila z pracy. Zaskakuje, że Torvald wydaje się być nieświadomy faktu, że taka zmiana w personelu, i to w Wigilię, może nie być taktyczną decyzją mającą na celu strategię, podczas gdy księgowi forensyczni przeglądają konta.
Dramat poprawia się zawsze, gdy pojawia się James Corrigan jako Nil. Jak on pojawia się w piwnicy, nie używając drzwi (przechodzi przez gradzce w teatrze), nie jest wyjaśnione, ale jego poczucie skrzywdzenia i desperacji, by wykorzystać jedyną władzę, jaką ma, aby chronić siebie i życie swoich dzieci, czuje się bardzo rzeczywiste. To trochę ironiczne, że manipulacyjny złoczyńca sztuki wywołuje najwięcej empatii, ale bogacze stają się coraz trudniejsi do lubienia, więc jego pogarda dla Nory i Torvalda z pewnością uderzyła we mnie.
Jest czas, po wielu krzykach w stylu opery mydlanej, na nowe zakończenie z kilkoma szpilkami rzuconymi w wypaczoną moralność kapitalistów katastroficznych. Przechadzając się nad bezdomnymi i przechodząc obok okien agentów nieruchomości na Upper Street, łatwo zobaczyć, dlaczego konieczne jest wytykanie polityki społeczno-gospodarczej lat 20. XX wieku. Tylko nie tego.
Dom Lalki w Teatrze Almeida do 23 maja
Zdjęcia: Marc Brenner