Dostępne języki
![]()
Mieszanka romansu i thrillera o tematyce LGBTQ+ brzmi jak ambitne przedsięwzięcie, dlatego trzeba oddać uznanie scenarzystce Eleanor Tindall i reżyserce Emily Aboud za podjęcie takiego wyzwania. Jednak ta wznowienie w Bush Theatre na zachodzie Londynu nie całkiem się udaje, pomimo godnych pochwały występów młodego, ożywionego zespołu aktorskiego.
Pierwotnie wystawiony w Bush Theatre dwa lata temu, Tender opowiada o Ivy (Nadi Kemp-Sayfi) i Ash (Francesca Amewudah-Rivers) – dwóch trzydziestoparoletnich kobietach, które spotykają się w kawiarni i są sobie całkowicie oddane. Oczywiście miłość homoseksualna (cóż, każda miłość, właściwie) nigdy nie toczy się gładko. Ivy ma nieprzyjemnego chłopaka, Maxa, i nieprzyjemnego brata, Casa (obaj graną przez Amewudah-Rivers, więcej na ten temat później).
Fot. Harry Elletson
Scenografia pełni także funkcję postaci. To nowe mieszkanie Ash. A może droga Ivy z powrotem do czasów dzieciństwa (lub tak mi się wydaje, ale mogę się mylić). Pulsująca żółta ściana jest reprezentowana przez falującą zasłonę. Dźwiękowiec Ellie Isherwood pracuje w pełnych obrotach, tworząc przerażające efekty i muzykę. Czy miejsce jest nawiedzane, czy raczej reprezentuje stany psychiczne, w jakich znajdują się kobiety na różnych etapach? A może jedno i drugie?
Lubię odrobinę niejasności, ale muszę przyznać, że Tender sprawił mi pewne zamieszanie. Tekst sztuki sugeruje, że chociaż przedstawienie zostało napisane dla dwóch postaci, mogłoby mieć obsadę trzech lub czterech osób. Sądzę, że byłoby więcej jasności i być może więcej bardzo potrzebnego napięcia, gdybyRole mężczyzn, choć nieco stereotypowe, były rzeczywiście obsadzone, zamiast aby Amewudah-Rivers wypowiadała ich kwestie ze sceny na mikrofonach. Robi, co może, ale to potrojenie się nie sprawdza.
Trzeba jednak powiedzieć, że tu znajduje się doskonały, szybki dialog i nawet kilka śmiechów (choć żarty na temat aborcji padają nieco płasko). Niestety, niektóre kwestie przepadają z powodu słabej dykcji i scenerii.
Czasami jest zbyt wiele dialogu; dużo mówienia i za mało pokazywania. Na szczęście jest wyjątek w postaci pięknie choreografowanych ruchów, gdy kobiety są razem po raz pierwszy. Tutaj wywoływane są głębokie emocje, które sprawiają, że postacie są całkowicie wiarygodne.
Fot. Harry Elletson
Kemp-Sayfi, która grała Ivy w oryginalnej produkcji w 2024 roku, przedstawia nam zdezorientowaną młodą kobietę, która odkrywa, że jest lesbijką i zmaga się z coming outem. Świetnie sobie radzi, tworząc żarty i złośliwe uwagi, ale być może kilka bardziej poważnych i głębszych ujawnień na temat jej doświadczeń dodałoby tekstury produkcji.
Łatwo zrozumieć, dlaczego Amewudah-Rivers wygrała nagrodę Ian Charleson w zeszłym roku za rolę Juliety w Romeo i Juliet w reżyserii Jamie'go Lloyda. Dominuje w każdej scenie pewnością siebie jako kobieta, która oszukuje siebie, że dobrze się bawi, podczas gdy jednocześnie zmaga się z kacami i próbuje wyjść z niebezpiecznego związku.
Fot. Harry Elletson
Tindall mówi, że chciała napisać o dwóch zagubioych ludziach, którzy nie zdają sobie sprawy, że są zagubieni, i zbadać, jak znajdują połączenie. Częściowo się jej to udaje, ale wątek drugorzędny o kobietach zakopujących części siebie w poruszającej się i oddychającej ścianie nie jest emocjonujący i nie łączy się łatwo z romantem o tematyce LGBTQ+.
Tender gra w Bush Theatre do 1 sierpnia
Fot. Harry Elletson