Dostępne języki
Podczas gdy wszystkie oczy skupione będą na 116 utalentowanych wykonawcach na scenie teatru Minskoff w nocy 22 czerwca, dwóch innych honorowych gości zostało już ogłoszonych na początku 2026 Jimmy Awards.
Kristy Kosko z Greece Arcadia High School (Stars of Tomorrow, Rochester, NY) oraz Peter Smeallie z Albert Einstein High School (Brandon Victor Dixon Awards, Waszyngton, D.C.) otrzymają nagrodę Inspiring Teacher Award, wręczoną przez MJ. Szkoły, w których pracują laureaci, nominowały ich do tego wyróżnienia wiosną 2025 roku, a następnie wybrała ich komisja członków Broadway League.
Przyłącz się dziś wieczorem, aby obejrzeć całą ceremonię na żywo i przeczytaj, co sądzą o tym, co czyni ich inspirującymi nauczycielami. Przeczytaj pełny wywiad poniżej!
Gratulacje z okazji tego wyjątkowego wyróżnienia! Jak się czujecie, będąc wybranymi?
PS: Szczerze mówiąc, to jeszcze do mnie nie dotarło! Po zakończeniu 47-letniej kariery jako nauczyciel muzyki i teatru w szkole średniej nigdy nie starałem się o blask reflektorów dla własnej korzyści. Moim celem zawsze było zapewnienie uczniom i społeczności znaczących oraz zapadających w pamięć doświadczeń, a to wyróżnienie jest prawdziwą „wisienką na torcie” mojej kariery w edukacji. Odzwierciedla to wsparcie i zachętę, jakie otrzymałem na przestrzeni lat od uczniów, rodziców, współpracowników, a szczególnie od mojej rodziny. Oczywiście pięknie odzwierciedla również oszałamiającą karierę naszego finalisty Jimmy Award, Segera Otta-Rudolpha, który tak uprzejmie mnie nominował do tego wyróżnienia!
KK: Szczerze, czuję się trochę surrealistycznie. Otrzymanie tej nagrody ma dla mnie ogromne znaczenie, ale przede wszystkim czuję wdzięczność. To wyróżnienie nie należy tylko do mnie. Za każdym młodym artystą, który wchodzi na scenę Jimmy Awards, stoi społeczność ludzi, którzy w niego uwierzyli, wsparli go i pomogli mu odnaleźć swój głos. Miałam po prostu przywilej towarzyszyć niektórym niezwykłym młodym ludziom. Jeśli ten moment cokolwiek zrobi, mam nadzieję, że oświetli ich i wioski, które pomogły im tu dotrzeć.
Jakie to było uczucie oglądać swoich uczniów występujących na zeszłorocznej ceremonii?
KK: Znam Iana i Tessę od czasów, gdy byli w gimnazjum, wciąż odkrywając, kim są, wciąż szukając swojego miejsca. Widzieć ich wchodzących na tę scenę w zeszłym roku, w pełni obecnych i całkowicie panujących nad chwilą, doprowadziło mnie do łez. W takiej chwili nie widzisz tylko występu. Widzisz całą historię, która za tym stoi. Wiedziałam, jaka była ich droga. Przez co przeszli, jakie ryzyko podjęli, ile godzin ciężkiej pracy włożyli. Widzisz młodego człowieka stającego się tym, kim ma być. Jako nauczyciel nie ma nic bardziej satysfakcjonującego niż obserwowanie ucznia, w którego wierzysz, który w końcu widzi siebie tak jak ty zawsze go widziałeś.
PS: To było prawdziwe doświadczenie poza ciałem, oglądać, jak radził sobie na najwyższym poziomie. Rozwój Segera w trakcie jego kariery w szkole średniej był wyjątkowy, a on śmiało stawiał czoła każdemu wyzwaniu, dążąc do doskonalenia swojego rzemiosła i uczenia się z doświadczeń. Jednocześnie pozostał tym samym troskliwym, dającym i dobrze ugruntowanym człowiekiem, jakim był przez całą swoją drogę w sztukach performatywnych. Reprezentował swoją grupę teatralną, swoją szkołę i swoją społeczność z ogromną pokorą i wdziękiem, i jestem bardzo dumna z jego osiągnięć w tym procesie.
Jakie rady dawałeś im przed ich doświadczeniem w Jimmy Awards?
PS: Dałem mu te same rady, które dałbym każdemu, kto prezentuje swoje prace w audycji - bądź autentyczny, przedstaw swoją pracę szczerze i bądź osobą, z którą chciałbyś pracować. Talent może cię daleko zaprowadzić do zaproszenia do pokoju, ale bycie graczem zespołowym, który wnosi serdeczność i empatię, zatrzyma cię tam.
KK: Rada była prosta, ale ważna: bądź sobą. To właśnie doprowadziło cię tam w pierwszej kolejności. Zachęcałam ich również do cieszenia się towarzystwem tak wielu niezwykle utalentowanych młodych artystów z całego kraju, do nawiązywania przyjaźni i budowania relacji. To są twoi przyszli koledzy, członkowie obsady i współpracownicy. Niektóre z nawiązań mogą trwać przez całe życie. Ale chciałam być też szczera. Powiedziałam im, że prawdopodobnie będą chwile, gdy rozejrzą się po pokoju i zastanowią, czy będą tam pasować. I to jest w porządku. Niech to cię pokornieje, a nie onieśmiela. A na koniec przypomniałam im, że ich wartość nigdy nie jest związana z wynikiem. Prawdziwym darem jest samo doświadczenie, ludzie, których spotykasz, lekcje, które się uczysz, i moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że należysz do tego miejsca.
Co jest najbardziej satysfakcjonującą częścią bycia nauczycielem teatralnym?
KK: Gdybym miał ująć to w jednym zdaniu: wybrana rodzina. Teatr łączy grupę młodych ludzi i prosi ich, aby byli wrażliwi, współpracowali i stworzyli coś znaczącego. W tym procesie dzieje się coś niezwykłego. Znajdują siebie nawzajem, a często odkrywają sami siebie. Niektórzy uczniowie wchodzą do klasy cisi, niepewni, niemal niewidoczni. A potem pewnego dnia coś się zmienia. Wkraczają w światło i zaczynają widzieć siebie inaczej. Miałam z tego front-row seat każdego dnia. Najbardziej satysfakcjonującą częścią jest wiedza, że to, co zbudowaliśmy, wykracza daleko poza scenę. Stworzyliśmy wspomnienia, przyjaźnie i więzi, które trwają całe życie. To jest prawdziwe dziedzictwo. Nie nagrody ani owacje na stojąco. To rodzina, którą zbudowaliśmy po drodze.
PS: Jako nauczyciele teatralni mamy dreszczyk emocji i przywilej ułatwiania autentycznego i znaczącego doświadczenia dla uczniów o różnych poziomach umiejętności i z różnych środowisk. Z niecierpliwością czekam na uczniów przechodzących do czołówki pracy teatralnej, ale równie wspaniale jest patrzeć, jak uczeń w końcu „łapie”, czy to w opanowaniu piosenki lub sceny, rozwijaniu nowej umiejętności technicznej, czy odkrywaniu cechy przywódczej, która wcześniej była nieodkryta. Uwielbiam refleksję nad indywidualną drogą rozwoju każdego ucznia, kiedy przechodzą od nerwowych, skrępowanych świeżaków do wyważonych, pewnych siebie absolwentów. Jako nauczyciele teatralni mamy niepowtarzalną okazję prowadzenia uczniów przez cały proces i angażowania się w ich życie jako żywe, przyczyniające się elementy społeczeństwa.
Dlaczego uważasz, że edukacja artystyczna jest tak ważna?
PS: Wszystkie sztuki stanowią okno w - i lustro dla - ludzkości. Naszą rolą jako nauczycieli jest prowadzenie uczniów ku owocnym, znaczącym życiom, a ekspozycja na sztukę jest kluczowa dla kształtowania ludzi, którzy żyją z empatią i wdziękiem. Świat potrzebuje kreatywnych ludzi we wszystkich dziedzinach życia, więc ekspozycja na i szkolenie w zakresie wszystkich sztuk - sztuk wizualnych, muzyki, tańca i teatru - jest bardziej krytyczna niż kiedykolwiek. W końcu to nie chodzi o produkowanie następnego zwycięzcy Tony’ego czy globalnej supergwiazdy - chodzi o dawanie dzieciom narzędzi, których potrzebują, aby twórczo przetrwać i dbać o planetę.
KK: Dla tak wielu młodych ludzi sztuka jest pierwszym miejscem, gdzie czują się naprawdę dostrzegani. W świecie, który może wydawać się głośny, konkurencyjny i niepewny, klasa teatralna staje się sanktuarium, gdzie uczniowie są wolni, aby eksplorować, ponosić porażki, rozwijać się i być celebrowani za to, kim naprawdę są. Tego rodzaju środowisko nie tylko buduje lepszych wykonawców. Buduje lepszych ludzi. Edukacja artystyczna jest niezbędna i nie sądzę, że mówimy o tym wystarczająco głośno. Umiejętności, które uczniowie rozwijają, to umiejętności życiowe: pewność siebie, komunikacja, współpraca, kreatywne rozwiązywanie problemów. Umiejętności, które są istotne w każdej zawodzie i na każdym etapie życia. Sztuka uczy również czegoś trudniejszego do zmierzenia, ale równie ważnego... co to znaczy być częścią czegoś większego niż siebie. A być może najważniejsze jest to, że sztuka pomaga nam rozwijać część nas samych, którą tradycyjna edukacja często pomija: część, która dąży do ciekawości, która usiądzie z emocjami zamiast je tłumić, która wyobraża sobie to, co jeszcze nie istnieje, a potem pracuje, aby to urzeczywistnić. Nasz świat desperacko tego potrzebuje.
Czy cieszysz się na występ 22 czerwca?
PS: Oczywiście! Doskonale zdaję sobie sprawę, że reprezentuję niestrudzone wysiłki nauczycieli teatru w całym kraju - to oni są naprawdę najbardziej zapracowanymi ludźmi w branży rozrywkowej i wszyscy zasługują na uznanie!
KK: Cieszę się? Absolutnie. Idę na The Jimmys! Wygłoszę przemówienie na scenie Broadwayu! Jak mogłabym się nie cieszyć? Co czyni to naprawdę wyjątkowym, to to, że w zeszłym roku Ian i Tessa wystąpili na tej samej scenie. A w tym roku będą siedzieć ze mną na widowni. Chłonę to wszystko. To naprawdę przypomina bajkowe zakończenie kariery, którą kochałam, i zamierzam przyjąć każdą sekundę tego.