Dostępne języki
Na początku myślałem, że to było (czy odważę się użyć tego zwrotu?) Fake News. Czy premier z Partii Pracy, tylko drugi, który w ciągu pół wieku zdobył większość w wyborach powszechnych, naprawdę mówił o „wyspie nieznajomych”? Były pewne okoliczności łagodzące, a przeprosiny — co jest rzadkością wśród polityków — pojawiły się stosunkowo szybko, ale szkoda została wyrządzona. Jego następca nigdy nie pozwoliłby, by te słowa padły z jego ust – wniosek, który odegrał i nadal odgrywa znaczącą rolę w gorącym lecie Andy’ego Burnhama.
Jeśli trudno mi zrozumieć, jak Sir Keir Starmer, prawnik zajmujący się prawami człowieka, mógł pozwolić sobie na takie słowa, All The Things We Can’t Explain przedstawia gruntowną kontrę wobec społecznego rozdarcia, które one sugerują.
Sonia Jalaly napisała sztukę, którą wykonuje obsada około 80 mieszkańców Kilburn (którzy zaczynają od kilku autoironicznych kwestii na temat Teatru Społecznościowego, aby rozluźnić nas, a z pewnością i siebie, przed widowiskiem), a dotyczy ona Kilburn, lecz równie dobrze mogłaby opowiadać o Tooting, gdzie mieszkam, Manchesterze, Glasgow czy – nawet ostrożnie – Belfaście.
W nieco przesadnej metaforze, serce Kilburn zostało odnalezione w kinie z lat 20. XX wieku zagrożonym przez deweloperów – i wciąż bije. (Mamy podobne kino w Tooting z organami Wurlitzera, choć już nie działającymi). Jest trochę mistycyzmu o dawnych mnichach, ale Władca Pierścieni nie trwa długo, a Wyższe Sfery, z ich clipboardami i instynktem do dezynfekcji, szybko zostają odpędzone przez kalejdoskop londyńczyków XXI wieku – a dokładniej Kilburnitów.
All The Things We Can’t Explain jest bardzo zabawne, a jednocześnie celnie krytykuje finansowo ukierunkowane plany rewitalizacji. Mówi też wiele o tym, co nasza kultura ceni – coś, co zawsze przychodzi mi na myśl, gdy widzę biżuterię w Muzeum Wiktorii i Alberta. Gdzie są zachowane artefakty, które mają znacznie mniejszą wartość materialną, ale dużo większą wartość emocjonalną? Trzeba przyznać, że to jest już szerzej rozumiane, ale klasa społeczna i kolonializm wciąż silnie rezonują w naszych najbardziej prestiżowych muzeach.
To produkcja, którą można zobaczyć w Chickenshed, a czasem w National Theatre i z pewnością ma swoje odpowiedniki w całym kraju. Zawsze poprawiają mi nastrój, ponieważ ich przesłanie o sile wspólnoty w rozwiązywaniu wspólnych problemów nie tylko przebija się w narracji o tworzeniu muzeum ludowego, ale jest obecne tuż przed twoimi oczami, w samym fakcie, że to się w ogóle dzieje. To lekcja, którą, jak odkrył Sir Keir, trzeba powtarzać wielokrotnie, gdyż siły, które usiłują nas dzielić, są niezwykle wpływowe.
Sztuka inauguruje Festiwal Kilburn High Road, kulminację trzyletnich warsztatów, wydarzeń i występów w ramach Celebrowania naszych historii: Projekt Kilburn High Road. Trzeba podziwiać wyczucie czasu!
Projekt ma na celu zaprezentowanie i uczczenie dziedzictwa tych, którzy mieszkają lub mieszkali w Kilburn. Każdy występ i dzieło sztuki powstały w ścisłej współpracy i partnerstwie z mieszkańcami, artystami oraz organizacjami. Od stycznia 2024 roku odbyło się niemal 300 warsztatów i wydarzeń z udziałem ponad 2000 uczestników, które mają na celu wydobycie (przyznaję) serca Kilburn, a wszystko to zwieńczy dwutygodniowy cykl darmowych imprez, społecznościowych świąt i spektakularnych opowieści.
To, że Kiln Theatre, od dawna mocno zakorzeniony w lokalnej społeczności i skupiający się na niezwykle zróżnicowanym deptaku, jednym z najlepszych w Londynie, odgrywa znaczącą rolę w tej inicjatywie, świadczy o nim bardzo dobrze. Konkretne działanie pokazuje, że jest to możliwe i rzuca wyzwanie innym teatrom do podjęcia podobnych działań.
Bóg wie, że to ogromne wyzwanie, na dodatek do wielu innych, przed którymi stoi sektor – kto kiedykolwiek dzięki myśleniu małymi krokami osiągnął sukces w teatrze? A z rosnącą władzą burmistrzów i wyraźną zmianą kulturową na szczytach brytyjskiej polityki, w ciągu najbliższych kilku lat mogą znaleźć przyjazne, a nie wrogie, środowisko do pracy.
Festiwal Kilburn High Road trwa w różnych miejscach do 15 sierpnia