My Shows
News on your favorite shows, specials & more!

Recenzja: STÓŁ MAGIKÓW, The Vaults

Pogrzeb, na który warto przyjść tylko dla magii.

By:
Recenzja: STÓŁ MAGIKÓW, The Vaults

Śmierć, jak się okazuje, jest doskonałą wymówką na imprezę, nawet taką zorganizowaną na twoją cześć. Legendarny magik, ukochany człowiek rodziny i całkowita fikcja, Dieter Roterburg, niestety odszedł z tego świata, a jego stypa odbywa się codziennie w tunelach pod dworcem kolejowym Waterloo. Goście są zapraszani do wyrażenia swych ostatnich pozdrowień, wypicia kilku koktajli i obejrzenia grupy wysoce utalentowanych magików, którzy występują w niezwykle kameralnym otoczeniu. 

Stół Magików jest na scenie od września 2024 roku, najpierw w magazynie w Bermondsey, a teraz przeniósł się do The Vaults, obiecując szerszą obsadę i "20% więcej magii". Po tym jak nie widziałem go od jego pierwszej wersji, czy tereny będące przedmiotem wielu zapowiedzi podniosą poziom tak potrzebny w przemyśle immersyjnego teatru, który potrzebuje sukcesu?

A sukces byłby teraz jak najbardziej na miejscu. Po katastrofalnej porażce Elvis Evolution, twórcy Layered Reality i jego długo działającego sukcesu The War Of The Worlds, które zamknęły się w zeszłym miesiącu; Punchdrunk znajduje się na finansowym ostrzu, wciąż winni miliony i zagrożeni przez Arts Council England; a pomimo ogłoszenia nowej lokalizacji w Greenwich, Secret Cinema zdaje się być w spirali kreatywnej śmierci: po nieudanych próbach osiedlenia się w Camden oraz niewyjaśnionej cancelle ich Barbie projektu, planują po raz trzeci powrócić do musicalu z lat siedemdziesiątych Grease i następnie wskrzesić swoje Piraci z Karaibów doświadczenie, stary pomysł, który został początkowo zaplanowany przed pandemią, a potem zlikwidowany przez lockdown.

Jednak nadal jest wiele do świętowania. Niezależne produkcje duże i małe mają się dobrze, trzecia edycja festiwalu Voidspace Live Katie Naylor zgłębiała wszystkie aspekty interaktywne w miniony weekend, a chociaż Król Rock and Rolla opuścił budynek, Immerse LDN nadal prezentuje międzynarodowe produkcje. Nawet Stół Magików przeniesienie do bardziej eleganckiego miejsca to powód, aby w tym trudnym klimacie gospodarczym wyciągnąć konfetti.

Warto chwilę zatrzymać się na ciekawą historię tego miejsca, ponieważ wyjaśnia wiele w kwestii, dlaczego ten karnawał iluzji prosperuje tam, gdzie inne się nie udały. We wrześniu 2024 roku, dwa pokazy koktajlowe i iluzjonistyczne otworzyły się w odstępie tygodnia, obiecując magię, tajemniczość i immersję. Rhythm & Ruse pojawiło się w The Vaults z cięższymi świadectwami teatralnymi, przynajmniej na papierze: zespół twórczy wypełniony alumnami Punchdrunk, w tym Samem Boothem i Mallory Gracenin z The Burnt City i kierowane przez wieloletnią współpracowniczkę Punchdrunk i Sleepwalk, Fanię Grigoriou, a ich obietnice pełne były odpowiednich słów kluczowych związanych z re-enchantment i immersją. 

Stół Magików, w odróżnieniu, otworzył się kilka mil na południe, w bocznych uliczkach wokół London Bridge. Jego USP opierał się na świetnej koneksji: pisarz Iain Sharkey współtworzył sztuki sceniczne Derren’a Browna przez dwadzieścia lat, a sam wielki magik podzielił się swoją opinią, nazywając dzieło swojego przyjaciela "pięknie zrealizowane i ogromnie, ogromnie fajne." 

Rhythm & Ruse zakończyło działalność w styczniu 2025 roku, jego immersyjny rodowód najwyraźniej nie wystarczył, aby zamaskować dość statyczny wieczór zbudowany wokół jednego centralnego etapu i boskich występów muzycznych. Stół Magików przetrwał, wydłużając działalność pięć razy w swoim miejscu na Tanner St. Teraz przeniesienie się do opuszczonych tuneli byłego rywala, wydaje się nieprzypadkowe. Ale jakim kosztem?

Centralna koncepcja pokazu pozostaje jego największym atutem. Od chwili, gdy wejdziesz do środka, zostajesz wprowadzony do świata Dietera: każdy wykonawca ma swoją historię o tym, jak znał wielkiego magika, a narracja jest na tyle przemyślana, że czujesz, choć absurdalnie, że powinieneś był założyć coś bardziej odpowiedniego, aby pożegnać staruszka. W porównaniu do innych form teatru immersyjnego, jest to nieshowmanowy w najlepszym sensie: fikcja ramuje bez duszenia, a nikt nie zmusza cię do robienia czegoś żenującego.

Kolejną zwycięską cechą są półokrągłe stoły, które mają jedną otwartą stronę zwróconą w stronę wykonawcy, a grupy do dziesięciu osób siedzą wokół. To mistrzowski ruch projektowy, którego Rhythm & Ruse, z prostokątnymi układami, nigdy nie potrafiło rozwiązać. W tej odległości, z marginesem błędu cieńszym niż karta do gry, jest to czysta przyjemność obserwować, jak ci profesjonaliści zdają się łamać prawa fizyki i ignorować zdrowy rozsądek w kółko. Tak, tak, bez względu na to, jak umiejętnie są prezentowane, mieszanka trików karcianych, mentalizmu i manipulacji przedmiotami jest przewidywalna. Oczywiście są też niektóre rekwizyty, które są zarówno niesamowite, jak i dostępne na Amazonie. Prawdziwa miara wspaniałości tkwi tutaj w umiejętnościach, osobowości i szyku prezentowanym przez utalentowany zespół, który ma w swoim dorobku kolektywnie setki lat doświadczenia.

Na noc prasową, Calliope zagrała Katie Tranter, podczas gdy Garance Louis przejął rolę Ellis, akordeonisty; w ponurym stroju i melodiach skrytych w radosnej melancholii, Louis nadał dokładnie odpowiedni grobowo-festynowy ton. Ta dwójka tworzy komplementujący duet, nawet gdy działają w oddzielnych częściach pokoju. Kiedy nie są na scenie, oboje są częścią dużej mobilnej obsady magików, w której w noc prasową wystąpili Dee Christopher, Vita Devoid, Pete Heat, Rob James, Gareth Kalyan, Richard McDougall, Yev Moskalov, Maxwell Pritchard, Sharkey, Giuseppe Sodano i Nick Stein. 

Jednak przeprowadzka do The Vaults stwarza problem, którego żadna ilość dodatkowej magii nie rozwiąże. Akustyka to poważna wada. Nie hałasy pociągów, które przelatują nad głową w Waterloo (to jest wliczone za każdym razem, gdy wchodzisz do tych tuneli), ale dźwięk generowany przez tuzin magików, którzy jednocześnie walczą o uwagę swoich stołów w dziesięciominutowych urywkach. Efekt jest ścianą nakładającego się hałasu, a jeśli twój magik nie ma projekcji jak rozzłoszczony śpiewak operowy (niektórzy tak, niektórzy zdecydowanie nie), możesz mieć trudności z śledzeniem sztuczek, gdy się rozwijają, lub zobaczenia, jak sztuczki się załamują (co zdarzyło się raz). Większe obszary występowe wzdłuż tylnych i bocznych ścian również są problematyczne: każdy może technicznie zobaczyć większe sekwencje na scenie, ale odległość im magiczność odbiera. A nawet dla tych, którzy mają miejsce w pierwszym rzędzie, bardzo powierzchowne występy są najsłabszą częścią wieczoru. 

Większym niebezpieczeństwem na horyzoncie nie jest jednak zagrożenie techniczne. Zorganizowane w ogromnej sali balowej w South Ken, nowo otwarty Chat Noir z Lost Estate to immersywne kabaretowe wydarzenie z szerszym zakresem dyscyplin i bardziej starannym podejściem teatralnym. To, jak te dwa spektakle będą rywalizować o tę samą publiczność w nadchodzących miesiącach, będzie warte obserwacji. Stół Magików pozostaje trumpem, który zapewnia intensywnie z bliska oszołamiające iluzje wzmacniane przez projekt stołów i jakość jego magików. Czy to wystarczy, aby utrzymać publiczność w obliczu konkurenta z większą różnorodnością, to pytanie, na które Dieter, w swoim nieskończonym fikcyjnym mądrości, pozostawił nas do odpowiedzi.

Stół Magików znajduje się w The Vaults, Waterloo, do odwołania.



Videos


TICKET CENTRAL
Hot Show
Tickets From $70
Hot Show
Tickets From $59
Hot Show
Tickets From $95
Hot Show
Tickets From $71








To tłumaczenie jest generowane przez AI. Odwiedź /contact.php, aby zgłosić błędy.