Dostępne języki
Stephen Oremus żyje w świecie Wicked od 2000 roku, kiedy to siedział obok Stephena Schwartza, gdy partytura była po raz pierwszy odgrywana na pianinie. Dwadzieścia pięć lat, niezliczone produkcje oraz dwa filmy fabularne później, ta podróż przywróciła go z powrotem tam, gdzie wszystko się zaczęło: na scenie. Jako dyrektor muzyczny specjalnego programu Wicked: One Wonderful Night — dwugodzinnego musicalu NBC, który celebruje wydanie Wicked: For Good, z udziałem Cynthia Erivo oraz Ariana Grande, a także pełnej orkiestry i emocjonalnego występu utworu "For Good" z udziałem oryginalnych gwiazd Broadwayu Idina Menzel i Kristin Chenoweth — Oremus po raz pierwszy dyrygował tymi piosenkami na żywo z obsadą filmu, po latach nagrań studyjnych i złożonej postprodukcji.
Mieliśmy przyjemność zapytać Stephena o zorganizowanie tego specjalnego programu w niezwykle napiętym harmonogramie, magię tej otwierającej sekwencji oraz o to, jak to było stanąć na tej samej scenie Teatru Gershwina, gdzie przed ponad dwudziestoma laty dyrygował Idinie i Kristin — tym razem, z Arianą i Cynthią u boku.
Przeczytaj pełną rozmowę poniżej!
Jesteś światowym nadzorcą muzycznym Wicked od samego początku w 2000 roku i byłeś głównym producentem muzycznym obu filmów. Kiedy przyszli do ciebie z propozycją One Wonderful Night, jak czułeś się, przyjmując rolę dyrektora muzycznego w żywym programie telewizyjnym – i na czym różniło się to od wszystkiego, co wcześniej robiłeś z tym materiałem?
Ten program telewizyjny na żywo był dla mnie pięknym momentem zwrotnym, powrotem do występu na żywo po stworzeniu obu filmów. Dyrygowanie orkiestrą i występowanie na żywo z Ari i Cynthią oraz ekipą z filmu było niesamowicie ekscytujące, ponieważ nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji wystąpić razem z pełną orkiestrą. Kiedy filmowano, nagraliśmy demo, do którego mogli śpiewać, a orkiestrę dodaliśmy później. To było niezapomniane doświadczenie, ponieważ mogliśmy naprawdę bawić się materiałem w nowy sposób i prezentować piosenki nieco inaczej, co było świetną zabawą zarówno dla fanów, jak i dla nas.
W programie wystąpiła 37-osobowa orkiestra na żywo — złożona i przygotowana w bardzo napiętym harmonogramie. Jak wyglądał ten proces? Jak szybko wszystko się zorganizowało i jakie były wczesne priorytety?
Mieliśmy około dwóch tygodni na zorganizowanie tego, gdy już wiedzieliśmy, jakie piosenki będą wykonywane. Nasze priorytety koncentrowały się na stworzeniu świeżych wersji tych klasycznych piosenek w sposób, który uchwyciłby ekscytację występu na żywo, jednocześnie honorując ponadczasowość oryginalnego materiału. Miałem szczęście mieć genialny zespół muzyczny, który pomógł mi to zrealizować — pracując przez całą dobę z Chrisem Scottem, naszym choreografem, podczas gdy on inscenizował numery. Musieliśmy również stworzyć wszystkie zapowiedzi, które wprowadzają i wyprowadzają ludzi podczas programu. Ćwiczyliśmy z obsadą filmu tylko przez ostatnie kilka dni. Tancerze, wokaliści i orkiestra byli dodawani do prób warstwa po warstwie. Obsada filmowa przyszła na próby z wszystkimi w ostatnich dniach. Wiele elementów musiało złączyć się tak szybko w tych ostatnich dniach, tak jak przy realizacji spektaklu Broadway, i było to niesamowite uczucie występować.
Uwertura to naprawdę terytorium dyrektora muzycznego ponad wszystko inne — ustalasz soniczną rzeczywistość na cały wieczór w jednym utworze. Jakie decyzje podjąłeś na temat tego, jak to się rozwija, jak to balansuje i co miało ogłosić publiczności w Dolby Theatre?
Wiedzieliśmy, że chcemy, aby ikoniczna muzyka otwierająca zarówno przedstawienie Broadwayowskie, jak i film, była częścią otwarcia, ale sekwencja została zbudowana z praktycznych scenografii, aby kreatywnie wprowadzić wszystkich gwiazd programu w jednym długim ujęciu. Zanim kamera weszła do budynku, był to długi ujęcie dronem, które zaczynało się daleko nad Los Angeles, a następnie wchodziło do Dolby i podążało w kierunku sceny. Musiałem stworzyć dłuższą wersję otwarcia, która była marzycielska i magiczna oraz Wicked, nie odbierając przy tym ekscytacji muzyki, która ostatecznie prowadzi nas do Ariany w bańce. Byłem pierwszym na żywo ujęciem programu, kiedy tancerz wręczył mi batutę dyrygencką, a kurtyna podniosła się, gdy dyrygowałem publicznością i orkiestrą, a oni wszyscy śpiewali „Dobre wieści! Nie żyje!” z „No One Mourns The Wicked.” Natychmiast wprowadziło nas to w piękną przestrzeń, gdzie wszyscy gromadziliśmy się, aby uczcić te niesamowite piosenki wykonywane przez tych niezwykłych artystów.
„For Good” połączył oryginalne czarownice — Idinę Menzel i Kristin Chenoweth — z Cynthią i Arianą, wykonując z Teatru Gershwina w Nowym Jorku, podczas gdy reszta programu nagrywana była w LA. Muzycznie i logistycznie, co było potrzebne, aby ten moment wypadł tak, jak to miało miejsce?
To był bardzo wyjątkowy moment. Stephen Schwartz napisał nową zwrotkę do piosenki, która tak pięknie uznaje przekazanie „pałeczki” od oryginalnych czarownic do obecnych. Nagrywaliśmy to na scenie rano. Wpuścili drona do teatru, aby uchwycić niektóre ujęcia. To był bardzo emocjonalny dzień dla nas wszystkich. Oto oni, na scenie, gdzie 23 lata wcześniej dyrygowałem Idiną i Kristin z Arią i Cynthią, z którymi właśnie spędziłem 3 lata, tworząc filmy. Mieć Stephena Schwartza przy fortepianie było po prostu wspaniałe. Dodaliśmy również sekcję smyczkową, aby wzbogacić aranżację i nadać jej więcej ciepła. To było naprawdę niezapomniane.
Finałową piosenką była „Get Happy / Happy Days Are Here Again”, która pojawiła się na prośbę Ariany. Jak ta prośba wpłynęła na ciebie twórczo i co było potrzebne do stworzenia aranżacji, która mogłaby zamknąć program tej skali?
Ari miała pomysł, aby wykonać tę piosenkę, i wszyscy byliśmy tym bardzo podekscytowani. Próbowałem znaleźć oryginalną orkiestrację, ale natrafiłem tylko na wersję, którą Judy Garland wykonywała z Lizą, więc poprosiłem Lenny'ego Wee, aby zrekonstruował oryginał, który miał trochę innego materiału. Wersja, którą wykonaliśmy, była dokładną repliką wersji, którą Judy i Barbra występowały w programie The Judy Garland Show. Chciałem naprawdę uczcić dziedzictwo tego ikonicznego momentu z Arianą i Cynthią, które są, moim zdaniem, dwiema najlepszymi śpiewaczkami swojego pokolenia.
Czy jest jeden moment z nagrywania One Wonderful Night— ujęcie, wybór, niespodzianka — który ze sobą zabierzesz? Coś, co się wydarzyło w pomieszczeniu, czego widzowie w domu mogli nie dostrzec, ale co wiesz, że było niezwykłe?
Miałem okazję dyrygować otwarciem — kiedy kurtyna się uniosła, a ja dyrygowałem całej publiczności, a potem szybko wracałem do orkiestry, aby kontynuować dyrygenturę, gdy Ariana przylatywała w bańce… nie ma nic bardziej ekscytującego niż to! Ekscytacja bycia częścią tak emocjonującego występu na żywo nigdy nie straci na wartości.
Wicked jest teraz częścią twojego życia od 25 lat w każdej możliwej formie — Broadway, międzynarodowe trasy, specjalne wydanie Halloween, dwa filmy, a teraz to. Co ten materiał wciąż daje ci, że ciągle wracasz do niego?
Wicked zmienił moje życie. Stephen Schwartz napisał partyturę, która nadal mnie zachwyca, porusza i ekscytuje przez te wszystkie lata, tak jak wtedy, gdy po raz pierwszy usiadł przy fortepianie i zagrał je dla mnie ponad 25 lat temu. Siła i piękno tych piosenek wciąż się przez nie przebija w różnych wersjach, a to jest największym zaszczytem być obecnym na każdym kroku, aby pomóc w ożywieniu każdej z nich.
Zdjęcie: Griffin Nagel/NBC