Dostępne języki
Sinatra The Musical jest już oficjalnie otwarty w teatrze Aldwych w Londynie. W produkcji występują Joel Harper-Jackson jako Frank Sinatra, Ana Villafañe jako filmowa bogini Ava Gardner, Phoebe Panaretos jako pierwsza żona Franka, Nancy Sinatra oraz zdobywczyni nagrody Olivier Jenna Russell jako matka Franka, Dolly Sinatra.
Sinatra The Musical, który zawiera ponad 20 hitów, w tym That's Life, One For My Baby, The Best Is Yet To Come & Come Fly With Me, będzie grany w teatrze Aldwych do 10 kwietnia 2027 roku. Zobacz, co mówią krytycy...
Emma John, The Guardian: Córka Sinatry, Tina, która pomogła ukształtować tę historię, pragnęła, by jej ojciec był lepiej rozumiany. Jednak niechęć do obejmowania zbyt dużej ciemności powoduje, że wydaje się, że rzeczy po prostu dzieją się bohaterowi. To kłóci się z narracją o powrocie i upartością, którą mówi się, że odziedziczył po swojej włoskiej matce – Jennie Russell, która potrafi ukraść scenę jednym zdaniem wypowiedzianym przez telefon.
Marianka Swain, The Telegraph: Na szczęście znakomite występy podnoszą materiał. Joel Harper-Jackson jest bezwysiłkowo charyzmatycznym, choć okresowo niemiłym, młodym Sinatrą, a jego śpiew jest imponująco bliski oryginału: wspaniała muzykalność, niezawodne frazowanie i duszna interpretacja. Jednak to potężne kobiety dominują: bezkompromisowa Nancy w wykonaniu Phoebe Panaretos, przebiegła Ava w wykonaniu Any Villafañe, włoska mama Jenna Russell oraz Melissa Nettleford jako Billie Holiday, która ujmuje w dymnej, emocjonalnej piosence One for My Baby.
Patrick Marmion, Daily Mail: Harper-Jackson jest tak dobry, że prawie nadaje Frankiemu wiarygodne emocjonalne jądro, z zapierającą dech wersją That's Life, gdy lamentuje nad udrękami swojego romansu z oszałamiającą Aver Villafañe.<\/p>
Andrzej Lukowski, TimeOut: Jeśli naprawdę lubisz Franka Sinatrę, to jest to całkiem w porządku. Ale jest to zbyt daleko od wyjątkowości. A dla dużego przedstawienia na West Endzie z wyraźnymi aspiracjami Broadwayu powinno być o wiele lepsze. Ostatni ogromny biograficzny musical to MJ. Miał swoje problemy. Miał również sprytny scenariusz od światowej klasy dramatopisarza (Lynn Nottage) i, co najważniejsze, jego główny aktor Myles Frost ucieleśniał to, co było elektryzujące w Michaelu Jacksonie jako wokaliście i tancerzu.
Sarah Hemming, Financial Times: Proszę korzystać z narzędzi udostępniania dostępnych za pomocą przycisku udostępnij na górze lub z boku artykułów. Kopiowanie artykułów w celu udostępnienia innym narusza regulamin i politykę praw autorskich FT.com. Napisz na adres licensing@ft.com, aby zakupić dodatkowe prawa. Subskrybenci mogą w miesiącu udostępnić do 10 lub 20 artykułów, korzystając z usługi artykułów prezentowych. Więcej informacji można znaleźć pod adresem https://help.ft.com/faq/gifting-and-sharing-an-article/what-is-a-gift-article/. https://www.ft.com/content/4e741d03-3b87-4d9d-8af9-5ba8ab806639?syn-25a6b1a6=1 A co z samym człowiekiem? Harper-Jackson jest wokalnie znakomity: ma wspaniały głos i oszałamiającą interpretację – zamknij oczy, a możesz wyobrazić sobie, że to prawdziwy Frank – i sugeruje coś z charyzmy i zmienności jego postaci. Ale jest ograniczany przez scenariusz, który nigdy nie sięga głębiej niż powierzchowność. Czy poznajemy go w pełni? Niestety, nie.
Greg Stewart, Theatre Weekly: Publiczność ostatecznie przywiązuje się do tej wersji Sinatry, w dużej mierze dzięki „najlepszej z najlepszych” roli Joela Harper-Jacksona w roli tytułowej. To wyjątkowy kawałek pracy: doskonale wyważona, wokalnie pewna interpretacja, która uchwyca zarówno precyzję, jak i swobodę Sinatry w jego najlepszym wydaniu. Jego głos mówiony i wokal są tak blisko powiązane z oryginałem, że w pewnych momentach wydaje się, że to nieco mniej interpretacja, a bardziej zasiedlanie postaci. Zamknij oczy i możesz zostać przeniesiony w czasie do jednego z tych słynnych rezydencji w Las Vegas.
Franco Milazzo, BroadwayWorld: DiPietro celowo wybrał, aby zilustrować swój temat dla palety opartej na małym, ale kluczowym okresie jego kariery. Ograniczając zakres musicalu do jego wczesnych lat, produkcja jednak kończy się znacznie przed lepiej znanymi rozdziałami jego życia, co sprawia, że narracja wydaje się frustrująco niekompletna. Inne londyńskie musicale o Tinie Turner, Chace Khan i Michaelu Jacksonie malują szerszy obraz, uchwycając złożoność dziedzictwa ich tematów w sposób, który naprawdę odzwierciedla, jak żyli swoje życie w swoim własnym stylu. Czy DiPietro będzie miał żal z powodu tego wyboru? Może kilka.
Maddy Mussen, Evening Standard: Wydano tutaj dużo pieniędzy, ale po co? Żeby zrealizować pojazd dla hitów, które są odpowiednio przedstawiane, choć często w rażąco nietrafny sposób dla dwóch niedopasowanych głosów. Come Fly With Me staje się hollywoodzkim przyjęciem. My Way jest przerabiane na najniższy punkt Franka. Czułe wykorzystanie Nancy With the Laughing Face (o jego córce, a nie żonie) sprawiło, że zrobiło mi się nieprzyjemnie. Nowy Jork, Nowy Jork towarzyszy ukłonowi. Te utwory pozostają w większości wspaniałymi piosenkami. Ale kto chce je usłyszeć w chwiejnym, niepełnym i hagiograficznym musicalu, który wybiela skomplikowaną i zasadniczo nieprzyjemną osobowość? Frankly Unpleasant: to jest musical o Sinatrze, na który mógłbym zapłacić, aby go zobaczyć.

Średnia ocena: 63,8%