Dostępne języki
Dwuletnia nominowana do Nagrody Tony Sarah Stiles dzieli się zapowiedzią tego, co czeka w nowym letnim musicalu Goodman Theatre, Iceboy!, czyli Całkowicie Nieprawdziwa Historia tego, Jak Eugene O’Neill Napisał “The Iceman Cometh.” Opowiada o tym, jak to jest pracować nad premierowym musicalem, wracać do swoich korzeni w musicalowej komedii z postacią Lamberta oraz dzielić scenę z towarzyszami: Megan Mullally, Nick Offerman i Grey Henson.
Iceboy! to premierowy musical. Jakie to uczucie wrócić do procesu prób i przygotowań do nowego spektaklu?
Zawsze zapominam, jak to jest wyczerpujące. Zapominam, że potrzebuję wielu drzemek, że moja dieta musi być na właściwym poziomie, a terapia musi być zaplanowana. To była wspaniała przygoda. To po prostu dużo pracy, na pewno... Goodman jest świetny. Nigdy wcześniej tutaj nie pracowałam, ale Chicago jest niesamowite. Więc miło jest być z dala od domu i po prostu się na tym skupiać, wiesz?
Co najbardziej ekscytuje cię w powrocie do musicalowej komedii?
To moje serce i dusza. To tam nauczyłam się być zabawna i naprawdę grać. To była pierwsza rzecz, jaką zrobiłam, i myślę, że to naprawdę zabawna oraz współpraca, ekscytująca forma sztuki. Tak dobrze jest być przed żywą publicznością i znów śpiewać. To po prostu wspaniałe.
Jak znalazłaś się w świecie musicalowej komedii? Czuję, że masz tak unikalny styl w tej dziedzinie.
Zaczęłam jako dziecko, grając w teatrze społecznościowym w New Hampshire. Zagrałam Annę milion razy. A potem, [chociaż przyznaję swój wiek], miałam kasety z Cats i Les Mis, których słuchałam tak długo, aż zaczęły się rozpuszczać w plastiku.
Zakochałam się w tym jako dziecko, a następnie od razu po liceum pojechałam do Nowego Jorku, gdzie zaczęłam w AMDA, ponieważ wydawało mi się to najszybszym sposobem na zaznajomienie się z miastem. Spędziłam tam półtora roku, a potem nagle mieszkałam w Nowym Jorku i brałam udział w otwartych przesłuchaniach.
To prowadzi mnie do kolejnego pytania: Jaki musical sprawił, że pomyślałaś, że musical to coś dla ciebie?
Miałam kasetę VHS, gdy byłam mała, nagraną przez rodziców z telewizji. Muszę to uporządkować, ponieważ czuję, że to ważne. Były tam Annie, Flash Dance i Czarodziej z Oz, co właściwie definiuje moją karierę. To mnie ukształtowało. Myślę, że [musical, który naprawdę mnie ukształtował] to prawdopodobnie Czarodziej z Oz, szczerze mówiąc. To jest filmowy musical, ale kiedy dowiedziałam się, że można to robić na scenie, to był koniec!
A Les Mis było całkiem... niewiarygodne. A potem wyszedł Rent i pomyślałam: “O mój Boże, to naprawdę niesamowite.”
Wiesz, sztuka zmieniła się tak bardzo przez lata, ale ja wciąż kocham te klasyczne, stare musicale na Broadwayu, a także nowe rzeczy, które wszyscy tworzą. I zdecydowanie robimy coś bardzo unikalnego tutaj [z Iceboy!]
Jakie masz doświadczenia z Eugene’em O’Neill?
Boże, nie mam doświadczenia z Eugene’em O’Neill! Powiem tak: Nie musisz nic wiedzieć o Eugene’ie O’Neill, aby cieszyć się Iceboy!... Jeśli wiesz, to znajdziesz tu kilka fajnych smaczków, jeśli znasz The Iceman Cometh i Eugene’ego O’Neilla oraz te wszystkie sprawy. Ale wcale nie musisz wiedzieć.
Jak przygotowujesz się fizycznie i psychicznie do procesu realizacji nowego musicalu?
Zawsze próbuję dowiedzieć się, z którą częścią postaci emocjonalnie i fizycznie się identyfikuję, a następnie przeprowadzam wiele badań dotyczących tego, dlaczego i jak. Następnie próbuję spojrzeć na to przez szkło powiększające i po prostu to wyolbrzymić.
Dla Tootsie było to niezwykle łatwe, ponieważ niestety jestem na poziomie neurotycznym. Powiem, że granie [Sandy] było naprawdę trudne przez rok i trochę mnie zszalało. Wiedziałam, kiedy zaproponowano mi tę rolę. Pamiętam, że moi menedżer i agent rozmawiali ze mną przez telefon, mówiąc, że otrzymałam ofertę, a ja powiedziałam: “Myślę, że ta rola zmieni moje życie i naprawdę pomoże mojej karierze, ale także myślę, że trochę mnie zwariuje.” I trochę tak było.
Z Hand to God było to spokojne, miało w sobie ogromną inteligencję - emocjonalną inteligencję - którą także posiadam. Więc życie w jej skórze było jak marzenie.
Teatr zawsze był [jak terapia], ponieważ żyjesz w jednej chwili w kółko. To jest taka terapia, kiedy naprawdę przepracowujesz cokolwiek, z czym ta postać musi się zmagać. Im bliżej tego, co musisz robić w swoim własnym życiu, tym więcej pracy z tego wydobywasz, a także musisz ją wykonać.
A więc z Iceboy! przyszło to do mnie w najbardziej niesamowitym czasie... Czymś pięknym w tym doświadczeniu jest to, że [to, przez co przechodzi moja postać Lambert] ma wszystkie te objawy i przeżycia, które są naprawdę trudne, i jest przez to naprawdę przytłoczona [Notatka od Wydawcy: Musisz obejrzeć Iceboy!, aby dowiedzieć się o stanie Lamberta - żadnych spoilerów!] Ale następnie również zakochuje się i przechodzi przez to... Czuję się naprawdę szczęśliwa, że mogę to teraz robić.
A... to, co powiem, to że role przychodzą do ciebie. Jestem bardzo „woo woo” w tych sprawach. Myślę, że role znajdują cię i dają ci to, czego potrzebujesz w danym momencie. I naprawdę mogę spojrzeć na moją karierę i dostrzec rozwój, jaki osiągnęłam bezpośrednio dzięki graniu tych ról. Sztuka jest dla mnie bardzo głęboka, wiesz?
Na nagraniu, co możesz powiedzieć o Lambercie [twojej postaci w Iceboy! - asystentce gwiazdy Very Vimm, granej przez Megan Mullally)?
Lambert jest prawą ręką Very. Jest jej wsparciem. Jest jej służką. Zmaga się z pewnymi problemami w swoim życiu, które utrzymują ją w zamrożeniu, w sposób, w jaki wszyscy jesteśmy trochę zamrożeni. Więc ten stan, który ma, którego nie chcę zdradzać, trzyma ją w miejscu, w którym nie może naprawdę ruszyć naprzód. I przez cały czas trwania sztuki - podróż dla nas wszystkich w Iceboy! - jest rozmrażanie.
Jakie to uczucie mieć Megan Mullally i Grey Henson jako partnerów scenicznych?
Niesamowite! Od dłuższego czasu jestem fanem Greya. Praca z nim to naprawdę najłatwiejsze, najbardziej zabawne i pełne miłości doświadczenie. To po prostu wspaniały człowiek, który jest niezwykle utalentowany, otwarty, szczery, wrażliwy, zabawny i hojny. Praca z nim była po prostu niesamowita.
Megan to osoba, którą zawsze podziwiałam, inspirowała mnie, więc praca z nią to całkowicie spełnione marzenie. Jest tak hojna na scenie i bardzo współpracująca... Ona naprawdę jest najlepsza. Jest gigantem komediowym. Jej zrozumienie teatru muzycznego, opowiadania historii i piosenek - to jest mistrzowska lekcja, więc spędzić ten czas z nią to po prostu dar... Czuję się naprawdę szczęśliwa. A Nick [Offerman] jest niesamowity, a oglądanie ich razem to niesamowite. Wiem, że wszyscy mają dosyć mówienia, jak bardzo są zakochani, ale naprawdę, są tak bardzo zakochani. To szaleństwo. To piękne, aby to oglądać.
Jak wygląda twój proces zapamiętywania materiału, zwłaszcza w przypadku przedstawienia takiego jak to, które będzie się zmieniać w trakcie prób oraz premier?
Odkryłam, że naprawdę potrzebuję dwóch snów, aby być naprawdę obecna. Po jednym śnie potrafię powiedzieć linijki, ale po dwóch snach potrafię również jednocześnie grać. Tak więc tego nauczyłam się o sobie.
Czasami nie masz takiej okazji. Musieliśmy wystąpić na gali Goodman, tak jakbyśmy nie byli nawet na próbie przez tydzień. Grey i ja po prostu trzymaliśmy się nawzajem w strachu, próbując zapamiętać wszystkie słowa.
To po prostu jedna z tych rzeczy. To taka mięśnie. W telewizji musisz to robić niemal natychmiast. Oczywiście, możesz to ciąć, więc to jest miłe. Ale także nie chcesz marnować czasu wszystkich.
To jak podnoszenie ciężarów. A w tym przedstawieniu podnosimy naprawdę dużo ciężarów.
Co mam nadzieję, że widzowie wyniosą z tego przedstawienia?
Mam nadzieję, że będą w fizycznym bólu od śmiechu... Świat jest teraz dość ciemny. Jest wiele smutku. A ludzie nie są zbyt szczęśliwi. I myślę, że ten spektakl to dwie godziny, aby zapomnieć o wszystkim i naprawdę się pośmiać. I być zaskoczonym, non stop. Wiesz, śmiejemy się podczas wszystkich prób. Jesteśmy w technice, a wciąż się śmiejemy z siebie nawzajem. Widzieliśmy niektóre z tych dowcipów milion razy, a one wciąż nas zaskakują i wciąż sprawiają, że robimy to ogromne, szerokie, głośne wykwitnięcie śmiechu. Mam nadzieję, że ludzie naprawdę będą się dobrze bawić.
Zobacz Sarah Stiles jako Lamberta w premierowym musicalu Iceboy! od 21 czerwca w Goodman Theatre.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Goodman Theatre