Dostępne języki
BWW rozmawia z Yoz Mensch o przyniesieniu spektaklu My Grandpa Doesn't Follow Me On Instagram na Edinburgh Festival Fringe 2026.
Opowiedz nam trochę o spektaklu My Grandpa Doesn't Follow Me On Instagram
Ukrywająca się transseksualna kobieta wyrusza w drogę z Cornwall do Wyżyn Szkockich z 80-letnim dziadkiem w poszukiwaniu Radości*.
*Popiołów swojej zmarłej babci. Ale też queerowej radości. To motyw przewodni.
To autobiograficzna, jednosolowa komedia teatralna, którą opisywano jako "czułą", "nawiedzającą" i "zabawną" - wśród innych określeń!
Jakie są wyzwania związane z graniem wszystkich ról?
Największym wyzwaniem jest to, że gdy zapomni się linijkę, nie ma nikogo innego do obwiniania oprócz słodkiej, nieszkodliwej mnie - to bardzo mylące. Ekscytującym wyzwaniem jest szybka wymiana dialogów między trzema dynamicznymi postaciami, która zmusza mnie do szybkiego przełączania się między akcentami, gestykulacją i intencjami postaci; to ekscytujący trening.
Dlaczego chciałaś opowiedzieć tę historię?
Ponieważ nadszedł czas i byłam najlepszą osobą do tego, nawet jeśli na początku się bałam - zwłaszcza. Czułam potrzebę stworzenia czegoś radykalnie szczerze, w porównaniu z moją dotychczasową twórczością. Miałam wyjątkową okazję do stworzenia duetu między przeszłą mną, która wiedziała, co czeka, ale jeszcze się nie zmieniła, i obecną mną, która się zmieniła i zmienia.
Publiczność głodna jest katartycznych narracji queerowych. Świat czuje się teraz taki surowy. Znalazłam pocieszenie w queerowych tekstach i miałam nadzieję, że ten spektakl może być tym dla kogoś innego.
Jak do tej pory został przyjęty?
Złożyłam magiczne życzenie w Nowy Rok i się sprawdza. Na mój sezon debiutancki byłam zszokowana natychmiastową reakcją i ogromnym wsparciem, które otrzymałam w Adelaide. Ludzie mnie przyjęli znacznie bardziej niż się spodziewałam - publiczność dosłownie mnie przytulała i płakała ze szczęścia, podczas gdy moje spektakle były wyprzedane!
Jeden spektakl popołudniowy zarezerwowała grupa seniorów. Pod koniec, gdy wychodzili, wszyscy oprócz dwóch przytulili mnie ze łzami w oczach i miłym słowem. Przez cały sezon niezliczeni kochani podzielili się ze mną swoimi historiami po każdym spektaklu. Ten spektakl zmienił się z dnia na dzień z osobistej historii na wspólne doświadczenie - czuję się taka szczęśliwa.
Co chciałbyś, aby widzowie zabrali ze spektaklu?
Zaproszenie do tworzenia w swoim życiu chwil radości dla siebie, nie po to, by dzielić je na instagramie, nie po to, by podobać się innym ludziom, ale coś, co zatrzymają sobie tylko dla siebie. I intensywne pragnienie, aby nadal oglądać małe produkcje i spektakle solistów. Może też trochę merchu.
Zdjęcie autorstwa Daniela Marksa
Zawartość sponsorowana