Dostępne języki
Adwokaci Kennedy Center bronili decyzji zarządu o przywróceniu Donalda Trumpa w nazwach kompleksu w trzech miejscach, argumentując w nowym zgłoszeniu do sądu federalnego, że takie wyróżnienie jest niezbędne dla przetrwania instytucji, jak podaje Deadline.
Na początku tego miesiąca zarząd, na czele którego stoi Trump i który jest zdominowany przez jego sojuszników, przyjął rezolucję o powrocie nazwiska prezydenta na frontową elewację budynku. Pod napisem "The John F. Kennedy Memorial Center for the Performing Arts" miała znaleźć się druga linia z napisem "Renovated and Restored by President Donald J. Trump." Po osiągnięciu progu $100 milionów na fundusz wieczysty, dołączony zostałby trzeci napis "Endowed by the Trump Kennedy Center Fund." Zarząd zdecydował również o przemianowaniu fizycznej lokalizacji i terenu, na którym znajduje się centrum, na "President Donald J. Trump Plaza."
W zgłoszeniu złożonym późno w poniedziałek prawnicy centrum napisali, że "Zarząd zdaje sobie sprawę, że starania i prestiż prezydenta Trumpa stanowią jedyną nadzieję na finansowe przetrwanie i strukturalną renowację Centrum." Dodali, że "bez wyraźnego uznania administracji Trumpa i wysiłków prezydenta Trumpa, darczyńcy nie będą przekazywać funduszy, a Centrum będzie kontynuować finansową i strukturalną spirale śmierci."
Zgłoszenie przypisuje Trumpowi pozyskanie $258 milionów federalnego finansowania na remonty w ramach ustawy One Big Beautiful Bill Act uchwalonej przez Kongres w zeszłym roku i stwierdza, że "zmobilizował nową bazę darczyńców, aby sfinansować fundusz wieczysty dla Centrum." Prawnicy, kierowani przez Asystenta Prokuratora Generalnego Bretta Shumate'a, ostrzegli również, że bez tych działań "Centrum pogorszy się do stanu niebezpiecznej, zniszczonej struktury, która będzie musiała zostać zburzona," a proponowanym zastępcą może być duży amfiteatr na świeżym powietrzu z widokiem na rzekę Potomac.
Nowe doniesienia komplikują tę argumentację. The Washington Post poinformował we wtorek, że uzyskał dokumenty finansowe pokazujące, iż sprzedaż biletów i zbiórki funduszy załamały się po pierwszym dodaniu nazwiska Trumpa do centrum w grudniu, a wewnętrzne prognozy z zeszłej wiosny wskazywały na blisko $100 milionów niedoboru w stosunku do zakładanych celów przychodów. Artyści odwoływali występy po zmianie nazwy. Rzecznik Kennedy Center obarczył niedobór odpowiedzialnością poprzedniego kierownictwa, stwierdził że nazwisko Trumpa pomogło przyciągnąć nowych darczyńców i że budżet na rok fiskalny 2027 jest zrównoważony.
Rep. Joyce Beatty (D-OH) kwestionuje napisy i instalacje, argumentując, że naruszają one wcześniejsze postanowienie sądu nakazujące usunięcie Trumpa z oficjalnej nazwy instytucji. W czerwcu ekipa usunęła litery na elewacji, które umieszczały "The Donald J. Trump and" nad "The John F. Kennedy Memorial Center for the Performing Arts," a elewacja i jej oryginalna nazwa zostały przykryte plandeką.
Beatty złożyła w zeszłym tygodniu wniosek o natychmiastowe rozpatrzenie, argumentując, że przywrócenie napisów narusza wnioski sędziego okręgowego Christophera Coopera, który stwierdził, że "Centrum ma być nazwane na cześć prezydenta Kennedy'ego i nie może nosić żadnej innej oficjalnej nazwy ani publicznego pomnika na podstawie jednostronnej decyzji Zarządu." Wniosek określił nowe nazewnictwo jako "przejrzystą próbę przemianowania Centrum na cześć prezydenta Trumpa."
Prawnicy centrum odpowiedzieli, że rezolucja jest "całkowicie legalna," argumentując, że napisy nie stanowią "pomnika" w żadnym wiarygodnym odczytaniu ustawy i są zgodne z praktykami uznania darczyńców w podobnych placówkach. Podkreślili również, że przemianowanie placu było legalne, ponieważ Kongres upoważnił zarząd do "utrzymywania i administrowania" tym terenem, co zdaniem prawników obejmuje również prawo do nadawania nazw. Prawnicy dodali również, że chociaż Beatty głosowała przeciwko rezolucji, "wyraźnie oświadczyła, że nie ma 'żadnych zastrzeżeń'" co do przemianowania terenu centrum na cześć Trumpa.
Prawnicy Beatty stanowczo odrzucili tę interpretację w oświadczeniu, informując, że "głosowała przeciw rezolucji i stanowczo sprzeciwia się temu najnowszemu naruszeniu prawa, włącznie z bezprawną próbą przemianowania placu. W sądzie obali błędną charakterystykę swoich komentarzy."