Dostępne języki
Kennedy Center było gorącym tematem przez ostatni rok, odkąd administracja Trumpa objęła przywództwo. Zaczynając od usunięcia członków zarządu i Donald Trump przyjmującego rolę przewodniczącego w 2025 roku, instytucja ta spotyka się z ciągłymi restrukturyzacjami, wycofywaniami artystów, odejściami przywódców oraz zmianami w programach. Niedawno również ogłoszono, że instytucja zamknie działalność na dwa lata w celu przeprowadzenia renowacji. Sprawdź pełną chronologię zawirowań tutaj.
W nowym artykule opublikowanym przez The Atlantic, Josef Palermo, artysta, który pełnił funkcję pierwszego kuratora sztuk wizualnych w Kennedy Center i został zwolniony podczas przejęcia przez administrację Trumpa, szczegółowo opisał swoje doświadczenia. Palermo opisał chaos, którego był świadkiem, gdy Centrum przechodziło te ogromne zmiany.
"Trump wszedł obiecanie że 'dla Kennedy Center, NAJLEPSZE DOPIERO PRZED NAMI!' Wewnątrz, moi koledzy i ja zamiast tego widzieliśmy kumoterstwo, niekompetencję i serię dziwnych posunięć, które doprowadziłyby do zamknięcia Kennedy Center," pisze Palermo.
Gdy Richard Grenell i administracja Trumpa objęła Kennedy Center, Palermo powiedział zespołowi, że nie głosował na Trumpa, i został zapewniony, że nie będzie to problemem. Powiedziano mu, że wciąż będzie mieć kontrolę twórczą nad swoimi wystawami i ostatecznie uznał, że mimo braku politycznego porozumienia, nie chciał porzucić swojej roli w Centrum. Trzy pierwsze wystawy, które Palermo opracował pod nową administracją, nigdy nie doszły do skutku, ponieważ "nie mógł skłonić nikogo z zespołu kierowniczego do przydzielenia zasobów instytucjonalnych lub pieniędzy na nie."
Palermo szczegółowo opisuje także, jak wiele saloników, w tym Israeli Lounge, Chinese Lounge, Circles Lounge oraz African Room, które są używane na przyjęcia i prywatne kolacje, zostało zaoferowanych darczyńcom i zmieniono ich nazwę na rzecz osoby, która najwięcej wpłaciła.
Circles Lounge został przemianowany na SyberJet Lounge, nazwanego po producencie samolotów, którego dyrektor generalny został wcześniej skazany za oszukiwanie inwestorów i otrzymał ułaskawienie od Trumpa. Wcześniej nazwany African Room teraz ma tabliczkę na drzwiach z napisem "Hołd wspólnocie wywiadowczej Ameryki," z nowym darczyńcą będącym Gauravem Srivastavą, który prowadził organizację przestępczą i rzekomo kłamał na temat swojej obecności w CIA.
Dodatkowo, kilka artefaktów zostało usuniętych i rzekomo przeniesionych do archiwów, w tym ręcznie robione tekstylia z całego kontynentu, drewniana rzeźba podarowana przez Ghanę, aby reprezentować żal Afrykanów nad zamordowaniem prezydenta Kennedy'ego, oraz para drzwi wyrzeźbionych z 700-letniego drewna, przedstawiających sceny z wioski Yoruban.
Wśród tego wszystkiego, Grenell rzekomo nie był dostępny na spotkania w sprawie wystaw sztuki ani innych, pomimo starań Palermo i jego kolegów o odbycie spotkań z nim.
Palermo omówił także, jak wiele osób z zespołu pod kierownictwem Grenella było również nieodpowiednio obsadzonych, w tym Lisa Dale, główna oficer do spraw pozyskiwania funduszy, która była nieobeznana z odpowiednimi terminami sztuki i kultury. Inni pracownicy to osoby mające powiązania z polityką republikańską, które nie pracowały wcześniej w sztuce.
Kiedy Trump dodał swoje nazwisko do Kennedy Center, jeszcze więcej artystów i wykonawców zaczęło wycofywać się z programów, a sprzedaż biletów spadła. Środki finansowe były alokowane na takie rzeczy, jak dodanie pozłacanego wykończenia do żyrandola w prezydenckiej loży w Opera House, zamiast na rzeczywistą sztukę lub na renowacje.
Palermo powiedział, że kiedy zaczęły się rozmowy o zamknięciu, usłyszał, że centrum nie opłaciło swoich faktur od firmy, która zajmuje się obsługą poczty fundraisingowej. Jednakże zamknięcie ogłoszono pod pretekstem renowacji, obwiniając byłe przywództwo zamiast obecnego.
Palermo został poinformowany o "pozbyciu się" stałej kolekcji sztuki centrum, ponieważ na ścianach Centrum po jego renowacji miałoby znaleźć się nowe dzieło sztuki. Grenell powiedział Palermo, że jeśli darczyńcy tych dzieł nie chcieli zapłacić za ich usunięcie, wystawią je na aukcję lub oddadzą.
Osobom, które straciły pracę, w tym Palermo, zaproponowano jeszcze miesiąc odprawy jedynie pod warunkiem podpisania umowy rozwiązania z klauzulą tajności i zakazu negatywnych wypowiedzi.
"Odmówiłem tej oferty, ponieważ uważam, że Amerykanom należy się wiedza o profanacji naszego narodowego centrum kulturalnego," pisze Palermo.
Palermo zaczął uczestniczyć w trwającym śledztwie prowadzonym przez senatora Sheldona Whitehouse’a i był w kontakcie z zespołem prawnym przedstawicielki Joyce Beatty, aby udostępnić informacje, które mogą pomóc jej w pozwie mającym na celu próbę zatrzymania zmiany nazwy Centrum.
"Musi zostać wprowadzona przez Kongres zapora przeciwko tego rodzaju wrogim politycznym przejęciom Kennedy Center, aby nigdy więcej się to nie zdarzyło," pisze Palermo na zakończenie. "Mam nadzieję, że więcej moich byłych kolegów też się zgłosi, nawet anonimowo."
Przeczytaj cały artykuł na The Atlantic.
Palermo rozmawiał z MS Now w wywiadzie po publikacji tego artykułu. Obejrzyj wideo poniżej: