Skip to main content
My Shows
News on your favorite shows, specials & more!

Recenzja: WINNY, z Russellem Toveyem, Donmar Warehouse

Autorka Chloë Moss tworzy magnetyczny i klaustrofobiczny thriller

By:
Recenzja: WINNY, z Russellem Toveyem, Donmar Warehouse

4 gwiazdki

Jeśli cierpisz na jakiekolwiek lęki lub nerwowość, radzę zachować ostrożność przy rezerwowaniu biletów na najnowszy spektakl w Donmar Warehouse. Nowa sztuka Chloë Moss, Winny, to 60 minut czystego klaustrofobicznego napięcia. W upale letniego słońca, wydaje się, że oglądanie tej sztuki to jak obserwowanie wody stopniowo osiągającej punkt wrzenia.

Gdy pulsuje wprowadzenie utworu Massive Attack „Angel”, reflektor powoli rozświetla samotną postać. Joe to oficer policji tymczasowo przydzielony do dyżuru telefonicznego. Wyraźnie nie cieszy się ze swojej roli, podchodząc do nadchodzących połączeń z emocjami wahającymi się od lekceważenia, przez frustrację, po czystą nudę. Następnie nadchodzi telefon, który szybko zmienia jego nastawienie; Emily jest ofiarą domniemanego porwania, rozmawiając z Joe szeptem pełnym przerażenia z tyłu pojazdu. Gdy stara się jej pomóc, produkcja eskaluje w ciemny, wciągający i dynamiczny thriller, dopełniony szokującym finałem.

Adaptując dwie adaptacje filmowe (pierwotną duńską oraz amerykański remake z udziałem Jake'a Gyllenhaala), Moss tworzy wielowarstwową i zniuansowaną postać Joe. Byłoby łatwo uczynić go prostym bohaterem, ale to człowiek z problemami borykający się z własnymi osobistymi i zawodowymi demonami. Moss udaje się również uniknąć kliszy udręczonego policjanta, który osiąga swoje cele przy użyciu niekonwencjonalnych metod poprzez samą dynamikę oraz narastające napięcie historii.

Russell Tovey jest niezwykle przekonujący jako Joe: szybko wpada w złość, gdy dzwoni ktoś o głośnej imprezie sąsiada, jest czuły wobec własnej córki i coraz bardziej spanikowany, gdy stara się zrobić wszystko, co w jego ograniczonej mocy, aby pomóc Emily. Tovey wprowadza w każdą akcję przekonanie, od rutynowego wrzucania tabletki do szklanki wody po panikowane chodzenie jak uwięzione zwierzę.

Russell Tovey jako Joe
Zdjęcie: Helen Murray

Nie ma wątpliwości, że to właśnie stąd pochodzi wiele niepokojącej immersji produkcji. Punchdrunk to pionier immersywnego teatru, a Winny zaznacza kontynuację tradycyjnego reżyserowania przez założyciela Punchdrunk Felixa Barrett, po niepokojącej Paranormal Activity. Prace Punchdrunk często koncentrują się na manipulowaniu zmysłami widowni; tutaj chodzi głównie o elementy dźwiękowe – to, co myślimy, że słyszymy, a jaka jest rzeczywistość. Reżyseria Barrett'a jest płynnie efektywna i nie ma żadnej akcji ani słowa, które nie byłyby wykorzystane. To prawdziwa sztuka, by tak szybko i skutecznie podnieść napięcie w teatrze, że na koniec nie zauważasz, iż twoje paznokcie głęboko wbijają się w dłonie.

Zespół kreatywny łączy siły, by całkowicie zanurzyć widownię w niepokoju i szybko rosnącym napięciu, rozszerzającym się z sceny. Alex Eales zaprojektował przygnębiająco funkcjonalną scenografię; biurko stoi pod migoczącym oświetleniem, dwa inne biurka z tyłu są przykryte plastikowymi pokrowcami, w rogu stoi dystrybutor wody, a kosz na śmieci otoczony jest zmiętymi kawałkami papieru, które Joe wyrzucił w chwilach głębokiej nudy. Tańcząca plastikowa figura hawajska na biurku to również miły akcent lekkomyślności, kontrastujący z narastającym niebezpieczeństwem.

Dźwięk zaprojektowany przez Gareth'a Fry'a jest po prostu wyjątkowy, tworząc wyraźną różnicę między wieloma dzwoniącymi a głosem Joe. Gdy zegar tyka złowieszczo w bezokiennej przestrzeni, wzdłuż różnych linii, syreny wyją, deszcz steady pada, a stłumione dźwięki w tle tworzą wysoko realistyczne odbicie świata na zewnątrz. To wszystko pięknie wspiera projektantka oświetlenia Anna Watson, która tworzy płaską i duszną przestrzeń, która czasami przechodzi w coś zupełnie innego.

Russell Tovey jako Joe
Zdjęcie: Helen Murray

Istnieją sugestie, że świat Joe może nie być całą rzeczywistością. Mało prawdopodobne, by operator 999 z Met Police kiedykolwiek pracował sam, miał przerwy w przychodzących połączeniach lub był otoczony niezbędnym sprzętem komputerowym, który jest wyłączony i pokryty materiałami ochronnymi. Co jest rzeczywistością, a co może być w głowie Joe? To pytanie skłaniające do myślenia.

Wszystko kończy się dramatycznym finałem, który nieco przechyla się w stronę melodramatu (bez spoilerów), ale ratuje go wyjątkowy występ Toveya i prawdziwie teatralna produkcja. Upewnij się tylko, że weźmiesz kilka głębokich oddechów przed jej rozpoczęciem.

Winny jest w Donmar Warehouse do 15 sierpnia

Zdjęcia: Helen Murray



BroadwayWorld TV


Ticket Central
Hot Show
Tickets From $59
Hot Show
Tickets From $77
Hot Show
Tickets From $71
Hot Show
Tickets From $71
To tłumaczenie jest generowane przez AI. Odwiedź /contact.php, aby zgłosić błędy.