Dostępne języki
Trasa północnoamerykańska SUFFS, wzmacniającego i cenionego musicalu nagrodzonego nagrodą Tony, jest już w toku! Czytaj recenzje, gdy tylko się pojawią.
Stworzony przez Shainę Taub, pierwszą kobietę, która niezależnie zdobyła nagrody Tony za najlepszy scenariusz i najlepszą muzykę w tym samym sezonie, SUFFS odważnie bada triumfy i porażki w walce o równość, która wciąż trwa.
Obsada trasy obejmuje Mayę Keleher jako Alicję Paul, Danyel Fulton jako Idę B. Wells, Marya Grandy jako Carrie Chapman Catt, Jenny Ashman jako Prezydent Woodrow Wilson, Monica Tulia Ramirez jako Inez Milholland, Gwynne Wood jako Lucy Burns, Joyce Meimei Zheng jako Ruza Wenclawska, Livvy Marcus jako Doris Stevens, Trisha Jeffrey jako Mary Church Terrell, Brandi Porter jako Dudley Malone, Laura Stracko jako Alva Belmont/Phoebe Burn, Tami Dahbura jako Mollie Hay oraz Victoria Lauren Pekel jako Phyllis Terrell/Robin.
Wśród obsady znajdują się Abigail Aziz, Ariana Burks, Annalese Fusaro, Lucy Godínez, Marissa Hecker, Amanda K. Lopez, Merrill Peiffer, Jenna Lea Rosen i Gretchen Shope.
Jay Irwin, BroadwayWorld: Teraz, dla małego tła, udało mi się zobaczyć to w Teatrze Publicznym w 2022 roku, zanim trafiło na Broadway i zdobyło nagrody Tony za najlepszy scenariusz i najlepszą muzykę. I szczerze mówiąc, nie przypadło mi to do gustu. Czułem, że nie miało to odpowiedniego przepływu, a piosenki nie posuwały fabuły do przodu i były zbyt powtarzalne. Ale ciągle słyszałem, jak bardzo to się poprawiło, a teraz zmuszono mnie do zjedzenia trochę „czereśni”, ponieważ przedstawienie rozwinęło się w ogromnym stopniu. Wciąż uważam, że jest trochę za dużo powtórzeń, ale reszta moich zastrzeżeń całkowicie zniknęła. Dzięki pięknemu tempowania i inscenizacji ze strony reżyserki Leigh Silverman, przedstawienie Taub nie tylko opowiada historię, ale sprawia, że ją czujesz i rozumiesz jej znaczenie. A piosenki są urocze.
Doug Bursch, The Moderate Voice: O, zanim zapomnę, najlepszą częścią Suffs nie jest przesłanie, ale po prostu fakt, że to świetnie brzmiący musical. Świetne piosenki, świetne głosy, świetna narracja, brak spowolnień, brak bezsensownych melodii czy scen. To po prostu naprawdę, naprawdę dobry musical. Porównania do Hamiltona są oczywiste i myślę, że uzasadnione we wszystkich najlepszych aspektach. W gatunku musicali historycznych Suffs opowiada historię dobrze, utrzymuje zainteresowanie widowni, sprawia, że się śmiejemy, wzrusza nas i wzywa do działania, albo przynajmniej skłania nas do rozważania możliwości zrobienia czegoś więcej niż bez końca przewijanie złych wiadomości.
Dusty Somers, The Seattle Times: W „Suffs” jest napięcie, z którym nie do końca się mierzy: Jak pogodzić zdobycze inspirującej, ważnej feministycznej zwycięstwa z rzeczywistością jej niedoskonałości? To, że 19. poprawka była w rzeczywistości tylko wygraną dla białych kobiet, pozostaje na marginesie przedstawienia, wyraźnie uznawane w półserioznej epilogu i pobieżnie dramatyzowane poprzez włączenie czarnych działaczek praw obywatelskich Idę B. Wells (Danyel Fulton) i Mary Church Terrell (Trisha Jeffrey).
Drew Sitton, Downtown News: Spektakl Taub jest triumfem, z fascynującą fabułą, wzruszającymi momentami emocjonalnymi oraz wyjątkową muzyką i tekstami. Obsada i ekipa zrealizowały jej wizję, z bezbłędnymi wokalami na całym spektaklu.
Pam Kragen, San Diego Union-Tribune: Shaina Taub zdobyła nagrody Tony zarówno za swój scenariusz do „Suffs”, jak i oryginalną muzykę, i łatwo to zrozumieć. Jej angażująca, szybko rozwijająca się historia jest pełna humoru, niespodzianek, wzruszeń i smutku. A jej często napędzające piosenki, artykułowane przez doskonałą, całkowicie kobiecą obsadę, w piękny sposób posuwają dalej fabułę, z dowcipem, zwięzłością, siłą i słodyczą.
Herbert Paine, BroadwayWorld: Zamiast kazania, SUFFS pozwala, by jego polityka wyłoniła się poprzez osobowości. Jego zgryźliwy, celny otwierający numer, „Let Mother Vote”, jest prowadzony z finezyjną precyzją przez elegancką sufrażystkę Carrie Chapman Catt (Marya Grandy). A gdy bardziej młodzieńcza Alicja Paul (Maya Keleher) wkracza jak burza w nocniczkach, następuje konflikt. To staroświecka szacowność zderza się z nową falą radykalizmu, a oba elementy natychmiast się zderzają.
Steve Murray, BroadwayWorld: Muzyka Taub jest fantastyczna, od otwierającego numeru „Let Mother Vote” po „Finish the Fight”, aż do poruszającego „Wait My Turn”. Jest zarówno humor, jak i dramatyczne emocje, kiedy sufrażystki są więzione za sprzeciwianie się udziałowi USA w I wojnie światowej. Kobiety postrzegają siebie jako opiekunki swoich mężczyzn, więc dlaczego nie narodu? Mężczyźni, głównie reprezentowani przez Woodrowa Wilsona, to mizoginistyczni szowiniści. Reżyseria i inscenizacja Leigh Silverman (Violet, Yellow Face) są rewelacyjne, a zespół błyszczy od początku do końca. To prawdziwa huśtawka emocji, warta przejażdżki.
David John Chavez, Marin Independent Journal: Historia i postęp rzadko podążają prostą linią. „Jak długo kobiety muszą czekać na wolność” to jedno z wielu pytań, jakie stawia musical. Spektakl jest poświęcony poświęceniom sufrażystek — protesty głodowe, krew na czole, ciała upadające z wyczerpania — ale nie można zapomnieć, że matki, córki i siostry były tam, aby zapewnić dziedzictwo. Gdy wszystko zostało powiedziane, 19. poprawka była wprowadzone. Ale o ile walka nie będzie kontynuowana, te niezbywalne prawa mogą po prostu zniknąć.
Neily Raymond, The Daily Californian: Czarne sufrażystki, które pojawiają się w „Suffs”, czesto służą jako elementy fabularne. Kiedy Paul chce ustąpić żądaniom Południowców i zepchnąć czarne kobiety na tyły marszu protestacyjnego, Ida B. Wells (Danyel Fulton) nagle i losowo się pojawia. „Słyszę, jak cytujesz Fredericka Douglassa na swoim mównicy,” śpiewa. „Ale chcesz, żebym czekała na swoją kolej?”
Janea Melido, KQED: Chociaż akcja toczy się ponad sto lat temu, musical mówi wiele o tym, co znaczy walczyć o coś, gdy wydaje się, że szanse są przeciwko tobie. W dzisiejszym klimacie politycznym jego przesłanie wydaje się mniej jak lekcja historii, a bardziej jak wezwanie do działania.
Lily Janiak, San Francisco Chronicle: Jednym z najinteligentniejszych elementów „Suffs” jest to, że nie ma tutaj ostatecznego momentu, w którym wszystko się spełnia. W chwili, gdy kobiety zdobywają prawo do głosowania, przedstawienie przechodzi do postaci Idy, Mary i Mary córki Phyllis (Victoria Pekel), które wiedzą, że miną jeszcze lata, zanim kobiety ich rasy będą mogły głosować.
Tyler Hinton, BroadwayWorld: Reżyseria Leigh Silverman i choreografia Mayte Natalio wykorzystują pozornie proste obrazy i ruch do podkreślenia fascynującej historii i wciągającego opowiadania Taub, robiąc realne wrażenie, wizualnie, psychicznie i emocjonalnie.
Nancy Van Valkenburg, Gephardt Daily: Scenografia trasy, autorstwa Christine Peters, była funkcjonalna i posuwała fabułę do przodu. Oświetlenie, autorstwa Lap Chi Chu, było innowacyjne i symulowało zdjęcia błyskowe z tyłu audytorium, angażując publiczność w historię. Koszty, autorstwa Paula Tazewella, definiowały postacie według wieku, klasy i przekonań.
Evan Henerson, BroadwayWorld: Nie jest przypadkiem, że ostatnie musicale na Broadwayu z historycznym i politycznym biegiem znalazły przychylne publiczności, szczególnie te (patrząc na was, HAMILTON, SIX i brak mężczyzn w odnowie 1776), które miały miejsce podczas dwóch prezydentur Trumpa. Oprócz wielu młodych mężczyzn i kobiet, dla których ta lekcja historii jest niezbędna, można podejrzewać, że publiczność SUFFS była obecna na ulicach podczas protestów „No Kings” w 2025 roku. Jeszcze nigdy słowa „kontynuuj marsz” na zakończenie nie brzmiały bardziej pilnie.
Russell Tom, Social Thrills: „Suffs – The Musical” jest tak samo ważny dzisiaj, jak był wtedy. Zbieranie i kondensowanie dziesięcioleci historii, postaci i wydarzeń w emocjonalny 2,5-godzinny musical to ogromne wyzwanie, które kreatywnemu zespołowi udało się spełnić. Najlepszy musical oparty na historii Ameryki od czasu „Hamiltona”. Jeśli jakiś widz powinien czuć, że jakaś szczególna kwestia została pominięta, niech wie, że są inne źródła do wyboru poza jednym medium.
Charles McNulty, Los Angeles Times: Przedstawienie może nie mieć iskrzącej witalności „Hamiltona” ani bluesowej głębi „The Scottsboro Boys”. Jest znacznie bardziej poważne niż te historyczne musicale. Istnieje edukacyjny imperatyw w sercu „Suffs”, który porusza temat marginalizowany w szkołach i w zbiorowej świadomości.
Laura Swartz, Philly Mag: A gdy wkraczamy w 250. rocznicę naszego narodu, w jego samym miejscu narodzin, motywy równości i zaangażowania obywatelskiego SUFFS wydają się szczególnie aktualne. Tak, 19. poprawka została uchwalona, ale po ponad wieku nie mamy dokładnie równości. Dlatego to finałowa piosenka utkwiła mi w głowie, piosenka, która przypomina nam, „Świat można zmienić; już to zrobiliśmy”, o ile „będziemy kontynuować marsz”.
Mark Meszoros, The News Herald: Obsada jest solidna od góry do dołu, kobiety naprawdę zaczynają zachwycać dzięki wspomnianemu wcześniej „G. A. B.” (co oznacza „Great American B—--”), w pierwszym akcie. Inne wyróżniające się piosenki to potężne, zamykające Akt I „How Long?” oraz celowy otwieracz Aktu II „The Young Are at the Gates.”
Gwendolyn Kochur, Scene: Mimo że napisałem to tylko kilka lat temu, przedstawienie jest pod wieloma względami dobrym, staromodnym musicalem. Podąża sprawdzoną strukturą i wykorzystuje powszechne frazesy musicalowe. Chociaż może wydawać się znajome, aktualność przesłania „Suffs” w połączeniu z utalentowanymi występami sprawia, że jest to solidne, zabawne przedstawienie, które zbiorowo zyska uznanie – trudno sobie wyobrazić, że nawet ci, którzy nie angażują się w kwestie polityczne czy społeczne, odejdą niezainspirowani.
Joey Morona, Cleveland.com: A jednak „Suffs” wydaje się nieco niekompletny. Musical uznaje napięcia rasowe w ruchu, ale traktowanie czarnych postaci i ich doświadczeń jest powierzchowne i niedoprzemyślane. (Afroamerykanie nie uzyskali pełnego dostępu do głosu aż do ustawy o prawach głosowania z 1965 roku.)
Colleen Guerry, WKRN: Cała ta żeńska obsada – tak, to obejmuje również osoby grające Wilsona i Malona – jest wypełniona utalentowanymi piosenkarkami i aktorkami, które potrafią ukazać komiczne wzloty i tragiczne upadki „Suffs”. One także łamią czwartą ścianę wielokrotnie w trakcie spektaklu, poruszając się przez pozornie absurdalne, lecz historycznie dokładne elementy show, mówiąc coś w stylu: „Tak, to jest to, co Ruza Wenclawska rzeczywiście zrobiła po tym; poszukaj mnie.”
R. Scott Reedy, BroadwayWorld: Niezależnie od tego, czy uczestnicy są młodzi, starzy, czy gdzieś pomiędzy, ubrani modnie czy swobodnie, protesty mają znaczenie, a ludzie stający w obronie swoich przekonań mają znaczenie, tak samo jak zawsze, jeśli nie bardziej. Mając to na uwadze, idź do Colonial i nie przegap „Suffs”.
Debra Cash, The Arts Fuse: Muzyka Taub ma pewną nijakość, i tak, wiem, że zdobyła nagrodę Tony w 2024 roku. Mimo że są pewne zachwycające wykonania, szczególnie przez Ramirez i Fulton, oraz przemyślane aranżacje wokalne, które przywołują znacznie większe tłumy niż zespół na scenie, piosenki są zapomniane. Jest jedna linia w Suffs tak celna, że umieszczono ją na gadżetach: „Naprawdę wprowadziłeś wkurzenie w sufrżetkę.” W Suffs brakuje dobrego, jasnego, oświetlającego gniewu.
Rohan Preston, Minnesota Star Tribune: Wzruszający i potężny, spektakl wydaje się niepokojąco aktualny z powodu dzisiejszych dyskusji politycznych na temat głosowania i wyraźnego ujęcia historii Taub, której napędzająca muzyka i hymniczne teksty są znamienne.
Ross Raihala, Twin Cities Pioneer Press: Taub pakuję mnóstwo historii do przedstawienia i opowiada większość z tego przez piosenki. Czasami oznacza to gęste teksty, które prawie wydają się nieporęczne, co Taub sprytnie porusza na początku. Zasługuje też na uznanie za stworzenie wyraźnych osobowości na scenie, w tym Catt i Paula, a także kobiet, które Paul składa, aby zbudować to, co ostatecznie stanie się Narodową Partią Kobiecą.
Jared Fessler, BroadwayWorld: Szczerze mówiąc, największym powodem, dla którego warto zobaczyć Suffs, jest to, że nie czujesz, że to „musical historyczny”. Czujesz to jako coś aktualnego. To, o co walczą te kobiety – kto zostaje wysłuchany, kto zostaje pominięty, jak zmiana naprawdę zachodzi – wciąż wydaje się bardzo znajome.
Gary Graff, The Oakland Press: Każdy członek całkowicie żeńskiej obsady z 17 osób dostarcza wystąpienia na poziomie, które sprzedaje zarówno przesłanie, jak i różnorodność ich odgrywania. Keleher jest dynamiczna jako Paul, a jej wymiany z Catt, zwłaszcza podczas „She and I”, pokazują ogromną chemię między nimi. Monica Tulia Ramirez (Milholland) i Joyce Meimei Zheng (Wenclawska) przyciągają uwagę swoimi szerokimi występami, podczas gdy Marcus pozwala Stevensowi rosnąć od chętnej, naiwnej nowicjuszki do ogromnegoContribution.
DC Felton, BroadwayWorld: Podczas naszego przedstawienia otwierającego rolę Alicji Paul grała Jenna Lea Rosen. Wprowadziła ogień i pasję w Alicję, która sprawiała, że kibicowałeś jej, niezależnie od tego, ile razy została zepchnięta w dół. Dopiero po zakończeniu przedstawienia, gdy patrzyłem na tablicę z nazwiskami, zdałem sobie sprawę, że jest zastępczynią. Marya Grandy przedstawiła stoicką, ale zarezerwowaną rolę Carrie Chapman Catt, odpowiednią dla lidera starszego pokolenia, które nie było do końca gotowe, żeby ustąpić następnemu pokoleniu. Danyel Fulton oddała ból niewysłuchanego głosu Idzie B. Wells.
Taylor Clemons, BroadwayWorld: Spektakl prowadzony jest w sposób piękny przez Mayę Keleher jako Alicję Paul. Doskonale uosabia siłę, którą ta kobieta miała, nieustępliwy w dążeniu do równości głosów. Chociaż jej płomienne momenty są ekscytujące, chcę również podkreślić bardziej subtelne, wzruszające chwile, takie jak piosenka Aktu 1 „Worth It”, w której Alicja pyta samą siebie, czy sprawa jest warta całego jej życia poświęcenia na jej osiągnięcie.
Lynne Menefee, MD Theatre Guide: Mimo pewnych nieścisłości i pominięć, „Suffs” jest wspaniałe i ekscytujące, a także sprawia, że chcemy się dowiedzieć więcej o ruchu sufrażystek. Ta historia inspiruje do ciągłej nadziei i determinacji.
Gail Golden, Buffalo Rising: Suffs to bardzo ambitna lekcja historii z tak wieloma postaciami, że tak naprawdę nie poznajemy ich dobrze – więc interesują nas kwestie, ale nie poszczególne osoby. Wolę Akt 1 od Aktu 2 (gdy wszystko staje się naprawdę ponure) a dwie piosenki z Aktu 1 są wspaniałe – The Great American B*tch i If We Were Married.
Średnia ocena: 80,6%