Dostępne języki
Światowa premiera Caroline odbywa się dzisiaj wieczorem w Teatrze MCC w Teatrze Susan & Ronald Frankel. W produkcji występują Chloë Grace Moretz, Amy Landecker i River Lipe-Smith. Reżyseria należy do laureata Nagrody Tony, Davida Cromera, a intymna nowa sztuka bada pęknięte więzi rodzinne oraz możliwość odkupienia w trzech pokoleniach matek i córek. Przeczytaj recenzje!
Sztuka autorstwa Prestona Maxa Allena, w reżyserii laureata Nagrody Tony, Davida Cromera, została przedłużona po raz drugi i ostatni i zakończy się teraz 16 listopada 2025 roku.
Caroline opowiada o Maddie, która, zmuszona do sięgnięcia po pomoc swojej długo estranged mother, nie może uchronić swojej córki Caroline przed okolicznościami, które zniszczyły ich rodzinę. Efektem tego jest olśniewająca i intymna opowieść o złożonych relacjach między matkami a córkami oraz możliwości uzdrowienia.
Zespół twórczy obejmuje projekt sceniczy Lee Jellinka, projekt kostiumów Davida Hymana, projekt oświetlenia Tylera Micoleau, projekt dźwięku Christophera Darbassie oraz coaching głosowy, tekstowy i dialektowy Gigi Buffington. Suki Tsujimoto pełni rolę projektanta makijażu, Samantha Shoffner jako kierownik rekwizytów, a Kelly A. Martindale jako kierownik produkcji. Nicole Johnson, Em Chester / Harriet Tubman Effect pełni rolę konsultanta DEI. Casting tworzy biuro The Telsey Office i Caparelliotis Casting.
Sara Holdren, Vulture: Dlatego odświeżające jest natrafić na sztukę taką jak Caroline Prestona Maxa Allena, pewną siebie i poruszającą sztukę dla trzech aktorów, która teraz debiutuje w MCC pod emblematycznie przemyślaną i nieprzesadną reżyserią Davida Cromera. Allen pisze o czymś, co codziennie pojawia się w naszych informacjach, ale kluczowo, to coś nie spłaszcza ani nie predysponuje jego postaci. To, co jest dla niego naprawdę interesujące, to relacje, powiązania nieporadnych istot ludzkich. Jego postacie zmagają się z konsekwencjami złamanego zaufania i bolesnym pytaniem, jak bardzo możemy naprawdę chronić kogokolwiek, kogo kochamy. Polityczna rezonans jego projektu wynika nie z jawnego sformułowania wartości, ale z delikatnej demonstracji złożonej, niepodważalnej ludzkiej natury.
Melissa Rose Bernardo, Time Out New York: Jeden 90-minutowy akt to właśnie odpowiednia długość dla Caroline, a dzięki reżyserii Davida Cromera rozwija się natychmiastowa więź z tymi postaciami. Allen nie zamyka nic w prosty sposób, ale jakoś wiemy, że Caroline będzie w porządku. Jest najbystrzejsza i najbardziej trzeźwo myśląca z nich wszystkich.
Matthew Wexler, One-Minute Critic: Reżyser David Cromer (Good Night, and Good Luck; Modlitwa za Francuską Republikę) ma dar wydobywania swoistej specyfiki od swoich aktorów, a ta trójka podnosi poprzeczkę. Choć tempo było nieco wolne na przedstawieniu, które odwiedziłem, produkcja już została przedłużona dwukrotnie, być może pod wpływem 23,8 miliona obserwujących Moretz na Instagramie.
Frank Scheck, New York Stage Review: Są sztuki, które budują taką intymność, że czujesz się, jakbyś podsłuchiwał prywatne interakcje, a nie oglądał występ. Tak jest w przypadku dramatu Prestona Maxa Allena, który właśnie debiutuje w Teatrze MCC. Przedstawiając interakcje między młodą matką, jej bystrym 9-letnim dzieckiem i babcią dziecka, Caroline jest rodzajem małego dramatu rodzinnego, który wywiera wielki emocjonalny wpływ.
Joe Dziemianowicz, New York Theatre Guide: Trzy potężne występy pod reżyserią Davida Cromera (Dead Outlaw) rekompensują braki w scenariuszu. Stylowa i stalowa, Landecker przypomina zdegradowaną matkę z Ordinary People. Praca Lipe-Smitha wydaje się naturalna, nigdy wymuszona. Moretz błyszczy od początku do końca, przywołując głęboki zasób niepokoju i bólu.
Robert Hofler, The Wrap: Co prowadzi nas do Rivera Lipe-Smitha. Jeśli kiedykolwiek widziałem bardziej udane przedstawienie w wykonaniu dziecka na scenie, nie mogę sobie tego przypomnieć. Wciąż na nowo ten młody aktor dostarcza dowcip z komediowym timingiem weterana stand-upu. To jedna z wspaniałych rzeczy w pisaniu Allena i reżyserii Cromera: wiedzą, jak zdobyć sympatię widowni nie przez łzy, ale śmiech.
Kimberly Ramirez, Talkin' Broadway: To wciągająca sztuka fragmentów, nieobecności, estrangementów i wytrwałości. W swojej surowej, skoncentrowanej autentyczności, Caroline pokazuje nam, że przetrwanie nie wynika z tradycyjnego wsparcia instytucjonalnego ani złudzenia przedmieściowego bezpieczeństwa, lecz z małych aktów wytrwałości, takich jak ręcznie robiona bransoletka, pasjonująca obietnica, czy wybrane imię wypowiedziane na głos.
Thom Geier, Culture Sauce: Jest tak wiele do podziwiania w Caroline i w sposobie, w jaki umiejętnie porusza kwestie dotyczące tego, czy naprawdę możemy naprawić nasze przeszłe błędy - lub odbudować nasze zaufanie do tych, którzy je zdradzili. Na końcu to bystra tytułowa postać ma najbardziej wnikliwą ocenę sytuacji. Czasami dziecko prowadzi nas w stronę prawdy.
Laura Collins-Hughes, New York Times: Uwaga sztuki na szczerość może być powodem, dla którego jest szczególnie wrażliwa na wszelkie elementy, które brzmią fałszywie, jak kilka linii Caroline, które wydają się mniej osadzone w jej myśleniu niż w pragnieniu dramaturga na wywołanie śmiechu. Bardziej szkodliwy jest przybywający późno zwrot akcji, tak surowy, że zdaje się, iż Allen wyrwał kierownicę od swoich postaci.
Średnia Ocena: 86,7%