Dostępne języki
Po udanej edycji w zeszłym roku, Grease The Immersive Movie Musical powraca do Battersea Park na tylko osiem tygodni, zaczynając 22 lipca. Spektakl pozwala widzom wejść do świata Rydell High, stając się częścią ukochanego filmowego musicalu.
Niedawno mieliśmy okazję porozmawiać z Stephanie Costi, która powróci do roli Sandy w Grease The Immersive Movie Musical. Rozmawialiśmy o tym, co wpłynęło na jej decyzję o udziale w produkcji, o ulubionych momentach z zeszłego roku oraz o tym, co sprawia, że teatr immersyjny jest tak wyjątkową formą sztuki.
Jak zaczęłaś swoją przygodę z teatrem?
Zaczęłam tańczyć w bardzo młodym wieku. Moja siostra jest artystką - jest piosenkarką i autorką tekstów w przemyśle pop. Zaczęła uczęszczać do Tring Park School for the Performing Arts. Dla mnie jest ona ogromną inspiracją, na którą bardzo się wzoruję. Zawsze chciałam podążać jej śladami, ale nie wiedziałam za wiele na temat śpiewu czy aktorstwa! Uwielbiałam gimnastykę, gdy miałam około ośmiu lub dziewięciu lat. Przez długi czas zajmowałam się gimnastyką i baletem, więc zaczęłam w kategorii tańca w branży. Potem poszłam w jej ślady, zaczynając naukę w Tring, gdzie rozwinęłam wiele umiejętności, więc tak zaczęła się moja przygoda z branżą, ale szczerze mówiąc, nie sądziłam, że mogłabym robić coś innego!
A co sprawiło, że chciałaś wziąć udział w tej immersyjnej produkcji Grease?
Grease jest dla mnie bardzo nostalgiczne. Dorastałam z tymi filmami, więc znam je od podszewki. Sandy to tak ikoniczna postać, a postacie te są tak ukochane. Gdy zobaczyłam możliwość zgłoszenia się przez moją agencję, wiedziałam, że to coś, co zdecydowanie chciałabym zrobić, ale nie miałam pojęcia o immersyjnym świecie, więc w rzeczywistości nie byłam pewna, na co się piszę! A potem, gdy zaczęliśmy próby, opowiedzieli nam wszystko o produkcji w tym nowym immersyjnym świecie. Zaczęłam w zasadzie na ślepo i uświadomiłam sobie, jak niesamowita to będzie produkcja!
Jak to było występować w spektaklu w zeszłym roku?
To było niesamowite, szczerze! Publiczność liczyła 2,500 osób na każdym przedstawieniu. I ponieważ to tak ukochany spektakl, śpiewali z nami, kibicowali nam. Naprawdę miło było znaleźć małe momenty, ponieważ publiczność swobodnie poruszała się po całej przestrzeni. Interagujemy z nimi, gdy się poruszamy, więc bardzo miło jest spotkać nowych ludzi do rozmowy. Pytamy ich o rady dotyczące randek, gramy w małe gry, gramy w karty w Pałacu Frosty'ego. Każdy spektakl jest inny, i to właśnie w tym produkcja jest tak wyjątkowa. Możesz przyjść i zobaczyć to trzy razy w tygodniu, a każda wersja będzie zupełnie inna! Twoje doświadczenie może się naprawdę zmienić w zależności od tego, gdzie się umieścisz w przestrzeni - być może w danej nocy podążysz za innym postacią! To po prostu takie wyjątkowe, ponieważ nic innego nie jest jak to.
A czy cieszysz się na powrót do produkcji w tym roku?
Jestem bardzo podekscytowana powrotem! Około jedna trzecia poprzedniej obsady wraca, a reszta to nowa obsada. Cieszy mnie to, że mamy nowe talenty, i że możemy stworzyć nowe chwile z tymi różnymi postaciami. Mieliśmy nasze pierwsze próby wczoraj i wszyscy są najwspanialszymi ludźmi, jacy kiedykolwiek byli! Najmilsi, najzdolniejsi ludzie. Więc jestem podekscytowana!
Czy możesz powiedzieć trochę o tym, jak działa proces prób dla immersyjnego show w porównaniu z bardziej klasyczną produkcją teatralną?
Pierwszy rok immersyjnej produkcji Grease był bardzo różny od tego, co będziemy robić w tym roku. W zeszłym roku znajdowałyśmy punkt wyjścia i odkrywałyśmy, co działa, a co nie. Mamy VIP-ów, którym przed rozpoczęciem spektaklu uczymy choreografii, a wszystkie nasze postacie uczą ich tych konkretnych punktów, do których wrócą w spektaklu, które by wcześniej przećwiczyli. Tak więc z takimi rzeczami było to naprawdę dość trudne, ponieważ nie mieliśmy publiczności, na której moglibyśmy ćwiczyć, uczyliśmy się w miarę upływu czasu. Ale teraz to naprawdę interesujące, bo wracamy w drugim roku, ponieważ w zeszłym roku udało nam się ustalić naszą pozycję. Mamy teraz świetny archiwum, aby pokazać wszystkim nowym osobom w obsadzie, jak to tak naprawdę wygląda, ponieważ naprawdę trudno to opisać! Mieć wizualizację i być już to wcześniej zrobiliśmy jest bardzo miłe, ponieważ mamy podstawy, a potem możemy stworzyć nasze małe postacie i każdy może wnieść swoją unikalność, co jest bardzo miłe.
Czy masz jakieś ulubione wspomnienia z zeszłego roku?
Więc “Beauty School Dropout” odbywa się tuż przed KZAZ, które jest wielkim tańcem przy rękach. Sandy i Danny nie byli na głównym parkiecie w tym czasie, ponieważ nie brali udziału w “Beauty School Dropout.” Więc zaraz po zakończeniu “Beauty School Dropout,” jest trochę przerwy scenicznej i wydaliśmy się udać do Pałacu Frosty'ego, biorąc milkshake, idąc usiąść w jednej z kabin w prawdziwym Pałacu Frosty'ego, co jest sekcją VIP, i mieliśmy milkshake - co nie była najlepsza idea przed wielkim tańcem! - a potem skończyliśmy narzucać chusteczki w rywalizacji z publicznością. To było po prostu tyle zabawy! To był jeden z moich ulubionych momentów.
Jak to jest interagować z członkami publiczności w roli Sandy?
Było to dziwne na początku! Zdecydowanie wymagało to dużo praktyki, aby się do tego przyzwyczaić, ale publiczność jest po twojej stronie, więc naprawdę miło jest z nimi interagować. Oni naprawdę wierzą, że jesteś nim, zwłaszcza w immersyjnym świecie. Projekt scenografii, który Tom Rogers wykonał, jest po prostu doskonały. Kiedy wchodzisz do środka, naprawdę czujesz się jak w filmie! Więc kiedy masz interakcje z postaciami, ludzie są po prostu tak podekscytowani, że mogą z tobą rozmawiać - to jest naprawdę urocze.
Więc stałaś się fanką immersyjnego teatru?
Tak! Nigdy nie znałam czegoś takiego. Nigdy nie widziałam immersyjnej produkcji, ale będąc częścią tego, nie mogę sobie wyobrazić, że bym tego nie robiła. Dla występu też jest tak miło mieć artystyczną licencję, aby swobodnie poruszać się po przestrzeni. Masz swoją postać, wiesz, co by powiedziała, a czego by nie powiedziała, więc naprawdę miło jest mieć tę wolność, aby robić, co się chce.
Jak balansujesz między improwizowanymi a zapisanymi momentami?
Nasze tańce i numery wokalne, wszystkie są choreografowane bardzo dokładnie, więc musimy być w określonych miejscach w określonych momentach. A następnie sceny przerwy, są pewne sceny, które są ustawione, które również są choreografowane i odpowiednio dostosowane do filmu, ale te inne małe momenty pomiędzy to skarby, w których masz czas na interakcję z publicznością, co jest naprawdę miłe. To jest ustalony czas, w którym masz wolność - dopóki jesteś w odpowiednim miejscu, o czasie, w którym musisz być, to wszystko jest w porządku. Ale to naprawdę miłe, ponieważ możesz znaleźć małą podróż. W “Danny Goes Jock,” była mała sekcja, w której muszę znaleźć Toma, który jest facetem, z którym potencjalnie idę na taniec KZAZ. Idę na małą randkę z nim, ale on robi małą sekcję w “Danny Goes Jock” z Danny, więc miałam ten czas, aby być wolna i robić, co chciałam. Ale wtedy wiedziałam, że muszę być w określonym punkcie, aby spotkać Toma, gdy on skończy. Pamiętam, że musiałam przejść z jednego końca miejsca do drugiego, i to była moja podróż - cokolwiek zrobiłam w tej podróży to była wolność tego.
I występujesz razem z filmem. Jak to jest pracować z ekranami?
To naprawdę miłe mieć film w przestrzeni! Jak powiedziałam, Tom Rodgers, projektant scenografii, jest tak niesamowity. Są małe ekrany wszędzie tam, gdzie spojrzysz, a czasami ukryte w scenografii! W warsztacie samochodowym, jego okna to czarne ekrany. Nie wykonuję “Greased Lightnin,” ale gdy oglądasz go w przestrzeni, nie jest to pełna replika, ale podkreśla konkretne momenty, które są dokładnie takie same. To naprawdę miłe oglądać je obok siebie, aby wyłapać momenty, które próbowaliśmy odtworzyć oraz momenty, gdzie mieliśmy wolność choreografii. A ich ikoniczne postacie sprawiają, że to naprawdę miłe widzieć wszystkich tam!
Czy masz ulubioną piosenkę z tego spektaklu?
Kocham “Summer Nights!” To jest numer otwierający, więc naprawdę miło jest wprowadzić postacie. Zespół męski jest na widowni, a zespół żeński jest na stole piknikowym. Jesteśmy obok siebie, ale wzrokowo nigdy nie możemy na siebie spojrzeć bezpośrednio, ale miło jest widzieć, jak ludzie przełączają wzrok między nami! To po prostu taki czucie-dobrze numer - trudno go nie lubić.
Co masz nadzieję, że widzowie wyniosą z tej produkcji Grease?
Myślę, że immersyjna jakość takiego spektaklu jest niesamowita, i każdy powinien to zobaczyć. Jeśli lubisz film, jeśli jest nostalgiczny dla ciebie, to wchodzisz do tego świata. I dla wielu ludzi teatr jest formą ucieczki, i to tak miło być częścią produkcji, która jest tak dół-dobrze i nostalgiczna. Wszyscy wychodzą tańcząc, a wszyscy się przebierają. To taka społeczność, która jest bardzo miła, a w dodatku, zabraniając używania telefonów, tak miło jest, że wszyscy mogą być zaangażowani w tej jednej małej przestrzeni. Ale masz też wolność, jeśli chcesz wyjść na jarmark, wziąć drinka lub jedzenie i usiąść z Dannym i Sandy. To po prostu naprawdę urocze. To naprawdę miły wieczór.
A na koniec, jak opisałabyś spektakl w jednym słowie?
Ikoniczny. Szczególnie dom zabaw na końcu! Cała ta ostatnia część produkcji jest po prostu naprawdę ikoniczna, ponieważ w dużej mierze replikuje film.
Grease The Immersive Movie Musical trwa od 22 lipca do 13 września w Battersea Park