Dostępne języki
Mój ojciec, wielki fan - większość jego pokolenia takimi była - zawsze mówił, że to, co wyróżnia Aleca Guinnessa spośród innych aktorów, to jego zdolność do wcielenia się w każdą rolę z pełnym przekonaniem, każda postać była w pełni zrealizowana. Jako dowód podawał jego znane wielorólowe występy w komedii Ealing, Kind Hearts and Coronets, jego porażającego, nagrodzonego Oscarem pułkownika Nicholsona w brutalnym Most na rzece Kwai oraz jego podwójny sukces BAFTA jako szpieg George Smiley.
(Mogłem dodać Obi-Wana Kenobiego z Gwiezdnych wojen, ale nie zrobiłem tego, ponieważ, tak jak sam aktor, uważałem, że to po prostu nie było zbyt dobre, uznając to za dziecięcą bzdurę, będąc jeszcze dzieckiem).
Zeb Soanes w pewnym stopniu wyjaśnia tę niezwykłą chameleoniczną cechę, która pozwalała uniknąć zaszufladkowania, co było przywilejem niewielu w tamtych czasach, w tym wspaniałym monodramie, wieńczącym krajowe tournée w Londynie.
.jpg)
Alec Guinness zanim ukończył edukację używał już trzeciego imienia, ojca nie znał, matka była żebrzącą alkoholiczką, zdolną do przerażającego zaniedbania, nawet jak na tamte surowe czasy. Nie wiedząc kim sam jest, był przyciągany do aktorstwa, ponieważ mógłby wtedy być wieloma innymi osobami, tym samym uciekając od własnych wątpliwości.
Napisał do Johna Gielguda - jak to się robi - i otrzymał, jeśli nie całkowicie audiencję, to radę, aby odwiedzić nauczyciela oraz gotówkę na opłacenie lekcji. Brzmi to niewiarygodnie (a to nie był jedyny przykład takiej hojności), ale surowy talent i charyzma często znajdują sposób na otwieranie drzwi, które pozostają zamknięte dla mniej obdarzonych.
Początkowo moja reakcja na Soanesa była sprawdzeniem programu, gdyż wyglądał bardziej jak Derek Jacobi niż jego kolega-rycerz, ale głos jest niesamowity, przenosząc mnie błyskawicznie do późnych nocnych wywiadów na Parkinsonie, pięknie oddane nie całkiem wyższe klasy mruczenie. Jego Gielgud jest również znakomity!
Dowiadujemy się o wojennej służbie naszego bohatera na lądowej łodzi desantowej na Sycylii - to nie była żadna przejażdżka - jego długim, nie zawsze szczęśliwym, małżeństwie z Merulą i jak przerażający polio, który dotknął jego syna Matthew, zainspirował słynny spacer Nicholsona od izolatki na spotkanie z komendantem obozu. Otrzymujemy także miejsce na pierwszym rzędzie jego długiej, czasami napiętej, relacji z Davidem Leanem i jego niespodziewaną późną sławą oraz lukratywnym kontraktem z George'em Lucasem. Jest też duchowy aspekt dotyczący jego konwersji na katolicyzm w średnim wieku i równowagi, jaką to przyniosło w życiu ciągle oscylującym między sceną a ekranem, popularnym a wysublimowanym, Londynem a Hollywood.
Niewiele z tego jest rewelacyjne - napisał trzy tomy autobiografii, a autoryzowana biografia została opublikowana niedługo po jego śmierci, z obszernym archiwum przechowywanym w Brytyjskiej Bibliotece - ale jest z czasów, gdy pewne sprawy nie były poruszane publicznie. Soanes nawiązuje do tego bez przymusu, aby spekulacje zdominowały dowody.
Pod wrażliwym kierunkiem Marka Burgessa dwie godziny mijają jak oka mgnienie, gdy życie, które ma materiału na dziesięć więcej, jest zmienione w cudownie rozrywkowy wieczór. Co sprawia, że ten spektakl wyróżnia się spośród tych skierowanych do podobnej publiczności z podobnych powodów (wiele z nich jest równie znakomitych - ten na przykład) jest ten głos, instrument o niezrównanej piękności, jeśli kiedykolwiek taki istniał.
Dwie Połowy Guinnessa w Park Theatre do 2 maja
Zdjęcie: Danny Kaan