Dostępne języki
Amerykańska premiera The Approach Marka O’Rowe'a jest teraz oficjalnie otwarta w W. Scott McLucas Studio Theatre w Irish Rep. Sztuka w reżyserii Conora Bagleya będzie grana przez ograniczony czas do 10 maja.
Słuchaj uważnie… Trzy kobiety. Trzy rozmowy. Gdy szczegóły tego, co dzielą, zaczynają się różnić, zdajemy sobie sprawę, że toczy się subtelna gra o przetrwaniu. The Approach Marka O'Rowe'a odkrywa wewnętrzne życia Anny, Cory i Denise, które desperacko próbują zrozumieć swój świat.
W obsadzie The Approach znajdziemy Carmen M. Herlihy (The Apiary) jako Corę, Kate MacCluggage (Left on Tenth) jako Denise i Danielle Ryan (Aristocrats) jako Annę. Zobacz, co mówią krytycy...
Roma Torre, New York Stage Review: Wymaga to dużej umiejętności, aby zrealizować dzieło tak subtelne jak to. Kobiety, wchodząc w interakcje w parach, głównie angażują się w kręcącą się w kółko małą rozmowę. W mniej wprawnych rękach noc właśnie ten koncept byłby nudny, ale minimalistyczna produkcja Irish Rep w reżyserii Conora Bagleya trzyma nas w napięciu, zasiewając drobne wskazówki, które pozwalają nam uchwycić niespójności odkrywające desperację i długości, do jakich kobiety zmierzają, by ukryć swoje niezadowolenie.
Marc Miller, Talkin' Broadway: To miniaturka: mała obsadą, produkcją i czasem trwania (godzina dziesięć). Więc dlaczego pojawia się tyle dziwności? Po pierwsze, w jakiej erze jesteśmy? Pogawędki brzmią współcześnie, ale nigdy nie wspominają o bieżących wydarzeniach, nikt nie nosi telefonu, a kiedy ktoś aranżuje przyszłe spotkanie, zawsze jest to: "Zadzwonię." (Kostiumy Stephanie Bahniuk, same w sobie atrakcyjne, nie pomagają w określeniu okresu czasu.) Dlaczego prawie każda scena zaczyna się od kogoś wchodzącego, gdy ktoś inny czeka, i wymiany: "Przepraszam za to," "Nic się nie stało"? Kiedy zjednoczone Denise i Anna wzmiankują o Corze i zatrzymują się posępnie w połowie myśli, jakby coś strasznego jej się stało, dlaczego to koniec tego wątku? A dlaczego ostatnia scena to odtworzenie pierwszej, z nowym początkiem–Cora w niewytłumaczalny sposób staje się sławną autorką–i nową kodą? Nowy dialog powtarza wydarzenia z ich życia, które się jeszcze nie wydarzyły, a krążenie wokół sugeruje, że może cała ta sztuka dzieje się w umyśle Cory, albo może wcale się nie dzieje, to po prostu O'Rowe rozwodzi się nad przyjaźniami kobiet, przędziwymi dywagacjami przykrywającymi silne emocje pod spodem. To szokujące zakończenie, cecha, którą dzieli z Ulster American, swoim irlandzkim sąsiadem Rep na górze.
Średnia Ocena:
60.0%