Dostępne języki
Recenzje są dostępne dla pierwszego broadwayowskiego wznowienia "Proof", nagrodzonej Tony Award i Pulitzer Prize sztuki Davida Auburna. Ograniczone, 16-tygodniowe przedstawienie w reżyserii Thomasa Kaila, jest obecnie wystawiane w Booth Theatre. Sprawdź reakcje krytyków w naszym przeglądzie recenzji!
Jonathan Mandell, New York Theater: Dziwną cechą scenografii jest to, że staromodna tylna weranda podczas zmian scen jest nagle zaznaczona światłami, które wędrują po prostokątnej ścieżce — ramy okienne, drzwi, itp. Może być to próba wywołania nowoczesnej technologii (podobnie jak projekt niedawnej sztuki "Data") i tym samym nadanie produkcji bardziej współczesnego wyglądu. Jednak to casting pomaga rzeczywiście zaktualizować "Proof". Od czasu oryginalnej produkcji sztuki, staliśmy się bardziej świadomi prawdziwych pionierów, takich jak w książce i filmie "Ukryte działania" z 2016 roku, opartym na prawdziwej historii osiągnięć i dyskryminacji, z jakimi spotkała się Katherine Johnson, matematyczka oraz dwie koleżanki, wszystkie czarnoskóre kobiety, które pracowały dla NASA. Warto wspomnieć, że jeśli obecnie istnieje ktoś taki jak znany matematyk (który jest żywy, w przeciwieństwie do, powiedzmy, Pitagorasa czy Euklidesa, czy Isaaca Newtona), to jest to Terence Tao, naturalizowany obywatel USA, urodzony z chińskich imigrantów w Australii, który jest profesorem na UCLA.
Thom Geier, Culture Sauce: Ayo Edibiri i Don Cheadle to jedni z naszych najlepszych aktorów ekranowych, promieniujący inteligencją i sympatią, co powinno im dobrze służyć podczas pierwszego broadwayowskiego wznowienia dramatu Davida Auburna z 2000 roku, "Proof", nagrodzonego Pulitzera. Grają ojca i córkę, których łączy zamiłowanie do zaawansowanej matematyki, co jeszcze bardziej się pogłębia, gdy Catherine Edibiri odkłada naukę w college'u, aby zająć się profesorem ojcem Cheadle'a w jego trudnych ostatnich latach. A jednak produkcja Thomasa Kaila wydaje się bardziej obowiązkiem niż głębią, dziwnie pozbawionym krwi ćwiczeniem w melodramacie, który swoje pasje trzyma w ryzach, jakby przygotowując się na mroźną zimę w Chicago.
Adam Feldman, Time Out New York: Wszyscy mają swoje momenty, ale równowaga jest zakłócona, a tempo zwalnia, gdy Claire znika ze sceny. Chciałbym zobaczyć "Proof" później w pokazach, gdy Edebiri bardziej wczuje się w swoją rolę, a produkcja będzie miała więcej czasu na wygładzenie niedoskonałości, przybliżeń, miejsc, gdzie można zobaczyć szwy. Dochodzi do celu; czego brakuje, przynajmniej na razie, to elegancja.
Średnia ocena:
66.7%