Dostępne języki
Po swoim występie w St. Luke's Theatre, "Tato, nie czytaj tego" autorstwa Eliya Smitha przeniosło się do Greenwich House Theater i jest już otwarte. Przedstawienia będą odbywać się do 11 lipca. Przeczytaj recenzje poniżej!
W reżyserii Chloe Claudel, ten światowy debiut prezentuje występy laureatki Drama Desk, Amalii Yoo (John Proctor jest złoczyńcą), Renée-Nicole Powell (Oboz Grzechu), Sophie Rossman oraz Kayty Thomas.
"Tato, nie czytaj tego" rozgrywa się w przedmieściach Środkowej Ohio, gdzie cztery dziewczyny spotykają się co tydzień na nocnym czuwaniu. Rozmawiają, śpią i grają w The Sims, grę komputerową symulującą prawdziwe życie, na laptopie. Plotkują, podjadają i próbują się upić. Dążą do zaspokojenia swoich potrzeb, zmagają się z rozumieniem relacji między działaniem a byciem dostrzeganym i zaczynają podejrzewać, że nie mają zbyt dużej mocy sprawczej. Czekaj, nieważne; to The Sims.
Helen Shaw, The New York Times: Smith pisała wcześniej o młodych ludziach w skrajnych sytuacjach: Jej "Oboz Grzechu" w Atlantic Theater Company zajmowało się dziećmi w żałobie, które bawiły się dobrze, często wbrew własnej wahanie woli. Ta sztuka jednak sprawia wrażenie postępu. Jej naturalistyczny dramatyczny głos - kleisty, adolescentny mix dzikich uczuć i strefy obojętności - zyskuje wyraźniejszy kształt dzięki luźnemu, pewnemu realizmowi generowanemu przez reżyserkę, Chloe Claudel.
Loren Noveck, Exeunt: "Tato, nie czytaj tego" jest chaotyczne i surowe i tak naprawdę nigdzie nie prowadzi, ale żarliwe energie jego głosu i ostro obserwowane postacie - a szczególnie te momenty, w których swobodna, realistyczna powierzchnia sztuki pęka, by ujawnić dziwniejsze poczucie czasu narracyjnego lub oszałamiający, tajemniczy obraz - pozostaną w mojej pamięci na długo.
Steven Suskin, New York Stage Review: Prawdopodobnie wyjdziesz z Barrow Street pod wrażeniem tego, co widziałeś, a niewątpliwie także występów. Ale może z jedynie mglistym zrozumieniem tego, co zamierzał dramaturg (co na pewno nie miało miejsca w przypadku bardziej dojrzałych Wolves, Dance Nation i John Proctor). Mimo to, "Tato, nie czytaj tego" jest bardzo rozrywkowe, a Smith robi wrażenie jako dramaturg gotowy do przełomu.
Kyle Turner, New York Theatre Guide: "Tato, nie czytaj tego" jest napędzane intensywnością tych małych momentów, które się kumulują: jak mówisz swoim przyjaciołom rzeczy, drobne nieporozumienia, które tworzą wciąż rosnącą przepaść, małe zazdrości dotyczące tego, kto z kim i kiedy się spotyka, dreszcz tańca w swoim pokoju, gorączkowe oczekiwanie na usłyszenie czegoś nowego o osobie ze szkoły, której wszyscy nie lubią (lub może nie). To tak, jakbyśmy podglądali momenty, które nie powinny być widziane: Istnieje odurzające niebezpieczeństwo w słuchaniu, jak młode dziewczyny zrywają i znów się godzą, te małe momenty reprezentują wybory, które podejmują, aby stać się sobą.

Średnia ocena: 92,5%