Dostępne języki
Tracee Ellis Ross spotkała się z TODAY, by porozmawiać o swoim debiucie na Broadwayu w nominowanym do nagrody Tony jednoosobowym spektaklu EVERY BRILLIANT THING.
Ross powiedziała gospodarzom, że dotarła do połowy scenariusza EVERY BRILLIANT THING, zanim natychmiast powiedziała „tak” swojemu zarządowi. Jednak podjęcie się jednoosobowego przedstawienia zaczęło ją przerażać.
„Zaczęłam się bać. Lubię się bać, ale na początku czuło się to jak połknięcie wieloryba. To czterdziestostronicowa historia. Jestem sama na scenie. To jednoosobowy spektakl, ale jest interaktywny z publicznością. Pomyślałam: ‘Na co się zapisałam?’ Miałam trzy tygodnie prób, przeszłam na próby bez tekstu, co bardzo pomogło... Po prostu się w to rzuciłam.”
Potem opisała wyjątkowy i nieprzewidywalny format spektaklu, w którym publiczność odgrywa kluczowe role w przedstawieniu.
„Nawet podczas prób nie wiesz, jak to będzie, dopóki nie pojawi się publiczność. Obsadzamy role podczas przedspektaklu, siedzę w publiczności, gdy otwieramy drzwi, a razem z asystentami reżysera obsadzamy pięć ról potrzebnych do pomocy w opowiedzeniu historii.”
Sześciokrotnie nominowana do nagrody Emmy oraz laureatka Złotego Globu, Ross jest szerzej znana widzom telewizyjnym z pracy w serialu BLACK-ISH. Rozpoczęła występy w EVERY BRILLIANT THING 7 lipca 2026 roku, przejmując rolę po Marisce Hargitay podczas ostatniego, pięciotygodniowego przedłużenia produkcji w Hudson Theatre, trwającego do 9 sierpnia 2026 roku. Interaktywny jednoosobowy spektakl opowiada o bohaterce, która wspomina życie poprzez listę wszystkiego, co sprawia, że warto je przeżyć.
Więcej o występie Ross na Broadwayu można zobaczyć, przeglądając zdjęcia z produkcji tutaj.