Dostępne języki
Megan Hilty odwiedziła GOOD MORNING AMERICA, aby porozmawiać o swoim najnowszym projekcie — podkładaniu głosu do animowanego serialu Mickey Mouse Clubhouse. Nominowana do Tony otworzyła się również na temat możliwego powrotu na Broadway i tego, co musiałoby się zdarzyć, by znów pojawiła się na scenie.
Kiedy zapytano ją, czy planuje wkrótce powrócić na Broadway, Hilty odpowiedziała, że czeka na odpowiedni projekt, by w nim się pojawić.
"Potrzebowałoby to czegoś bardzo, bardzo wyjątkowego, żebym znów weszła w ten bardzo, bardzo intensywny grafik. Bycie częścią spektaklu na Broadwayu jest niezwykle satysfakcjonujące, ale też bardzo wyczerpujące dla ciała i wszystkiego innego. Odbiera mi to też czas z rodziną, więc musi to być naprawdę, naprawdę wyjątkowe, by to usprawiedliwić."
Hilty opowiedziała także o przejściu z występów na scenie na pracę głosem w animowanym serialu, a także o doświadczeniu ożywiania postaci tylko za pomocą głosu. Zwróciła uwagę, że to inna dyscyplina niż występy na żywo, które widzowie mogli oglądać w takich produkcjach jak Wicked czy Death Becomes Her.
Absolwentka SMASH dodała, że jej dzieci są zainteresowane pracą głosem, ujawniając też, że jej córka złapała "musicalowego bakcyla" na całego.