Dostępne języki
Recenzje Moany przybyły do nas. Nowa aktorska wersja animowanego filmu Disneya oficjalnie zadebiutuje w kinach w piątek, ale krytycy dzielą się swoimi myślami na temat tego muzycznego widowiska, które reżyseruje Thomas Kail z piosenkami autorstwa Lin-Manuela Mirandy. Sprawdź, czy film tonie czy płynie w naszym przeglądzie poniżej.
Moana opowiada o tytule postaci, granej przez Catherine Lagaʻaia, która odpowiada na wołanie Oceanu i po raz pierwszy wyrusza poza rafę swojej wyspy Motunui z niebezpiecznym półbogiem Mauim (Dwayne Johnson, powracający do roli z animowanych filmów) w niezapomnianą podróż, aby przywrócić dobrobyt jej ludowi.
Film jest reżyserowany przez zwycięzcę nagrody Tony Tomasa Kaila (Hamilton), produkowany przez Dwayna Johnsona, Dany Garcię, Beau Flynn, Hiram Garcia i Lin-Manuela Mirandę; oraz wyprodukowany wykonawczo przez K dla, Scotta Sheldona, Charlesa Newirtha i Auliʻi Cravalho, która użyczyła głosu Moanie w animowanych filmach. Moana zawiera oryginalne piosenki autorstwa Lin-Manuela Mirandy, Opetaia Foaʻi oraz Marka Manciny, a także oryginalną muzykę skomponowaną przez Mancina.
Gregory Nussen, Deadline: "Szczerość tej historii po prostu nie działa tak dobrze, gdy wszystko jest zrobione w tak wyraźnie sztuczny sposób i oczywistym dążeniu do zysku. Nie ma tu niczego bardziej wynalazczego niż wtedy, gdy twórcy na Instagramie korzystają z AI, aby wyobrazić sobie, jak wyglądają postacie z Family Guy, gdyby były “realne.” I mówi to coś naprawdę szkodliwego o wyraźnym braku sztuki w filmie, że naprawdę trudno stwierdzić, co, jeśli cokolwiek tu, nie jest AI."
David Rooney, The Hollywood Reporter: "Pojawiając się jak orzeźwiający powiew powietrza z Pacyfiku, Moana przychodzi zaledwie 10 lat po animowanym filmie, na którym jest oparty, a podczas gdy aktorski remake wie, aby nie tamować solidnych fundamentów fabuły, ta urocza nowa wersja pewnie stoi na własnych nogach."
Owen Gleiberman, Variety: "Moana” nigdy nie czyni aktorskiej wersji bardziej fascynującą niż animację. Na jakimś etapie te filmy zawsze będą zbędne. Remake “Moany” nie może i nie powinien zastępować oryginału. Ale zdobywa sobie miejsce obok niego."
Peter Bradshaw, The Guardian: "Jakto rzekome “live-action”, jest tak głęboko osadzone w pracy CGI, że właściwie jest to kolejna animacja. Właściwa wersja musicalowa na scenie byłaby inną propozycją i mogłaby dać muzycznym numerom więcej platformy. To wydaje się być zbędnym kawałkiem treści do monetyzacji."
Nell Minow, RogerEbert.com: "Jak bardzo zbędny by nie był, aktorski remake Dyrektora Tomasa Kaila z animowanej “Moany” z 2016 roku jest bardzo rozrywkowy, z przepiękną wizualizacją, świetnymi piosenkami od Lin-Manuela Mirandy, oraz Dwayne'em Johnsonem oraz Jemaine Clement powracającymi do swoich ról jako półbóg Maui i wielki potwór krab Tamatoa."
Wilson Chapman, IndieWire: "Fundamenty oryginalnej “Moany” są na tyle mocne, że ten remake jest całkiem znośny. Ale to odczuwane jako niezgodne, że ta historia, cała o odkrywaniu nieznanego, gra tak boleśnie bezpiecznie."
William Bibbiani, TheWrap: "Moana” jest daleka od najgorszego aktorskiego remaku Disneya, ale można argumentować, że jest najbardziej zbędna. Jestem pewien, że są ludzie, którzy będą cieszyć się, że znów zapłacą za oglądanie niedawno oglądanego filmu, ponownie, ale dłużej i nie tak dobrego, znów."
Kristy Puchko, Mashable: "Zamiast iść w nowe miejsce, Kail i jego zespół unikają odkrycia, wybierając zamiast tego przybliżenie popularnych IP. I w ten sposób, to wydaje się jak AI. Nie czuję tego jako szczerego, ludzkiego wyrazu, ale raczej jako płytką przybliżeń, która może mieć ogólny wygląd, ale mija duszę oryginalnego dzieła."
Hanna Ines Flint, IGN: "Po spędzeniu prawie dwóch godzin w tym mitycznym świecie południowego Pacyfiku, aby odpowiedzieć na to wcześniejsze pytanie: Nie, Moana nie jest wystarczająco przekonująca, aby uzasadnić swoje istnienie. Ale oto jesteśmy w tym konserwatywnym przemyśle filmowym, gdzie prawdopodobnie pozostaniemy przez długi czas, a w porównaniu do innych aktorskich remake'ów Disneya, może być o wiele gorzej."
Zdjęcie: Disney